Budowa lotniska trawiastego
Już od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad zrobieniem najprostszej dioramy – podstawki dla moich samolotów. Wpadłem na pomysł zrobienia murawy lotniska. Po wizycie w sklepie z gadżetami kolejkowymi miałem już mniej więcej rozeznanie, z czego można taką trawę zrobić. Okazało się, że nie jest to wcale drogie, ani za bardzo pracochłonne.
Uznałem, że trawę w skali 1/48 najlepiej imitować będzie posypka firmy Faller, przeznaczona dla skali H0+N — koszt około 15 złotych za 35g. Ma ona bardzo delikatną strukturę i jednolitą konsystencję, dlatego moim zdaniem lepiej imituje trawę w większych skalach niż np. barwione trociny, które mimo wszystko mają bardziej kształt grudek, a nie pojedyńczych źdźbeł jak w prawdziwej trawie.
Składniki
- Posypka Faller H0+N – 170725
- Arkusz polistyrenu 1,5 lub 2mm, choć może być dowolna inna płaska płyta, która utrzyma model oraz nie odkształci się pod wpływem klejów, gipsów itp.
- Klej wikol lub inny o podobnej konsystencji. Ja użyłem kleju montażowego (patrz zdjęcie poniżej).
- Masa szpachlowa.
- Jednorazowe chusteczki higieniczne.
- Farby matowe – czarna i brązowa. Ja użyłem Humbrol 33 i 29.
- Lakier do włosów w sprayu – najmocniejszy jaki znajdziecie w sklepie. Najlepiej poprosić o poradę kobietę.
Sposób użycia
Przygotowanie podłoża
Prace należy rozpocząć od przycięcia płyty do rozmiarów, które będą nam potrzebne. Ja przygotowałem płytę wielkości 40x30cm, żeby zmieścił się model DH Mosquito.
Całość posmarowałem klejem montażowym, po czym rozłożyłem chusteczki higieniczne. Należy zadbać, żeby się za bardzo nie marszczyły, ale też nie muszą być wyprasowane żelazkiem. Zabieg ten dał mi dwie korzyści. Pierwsza to fakt, że masa szpachlowa będzie się lepiej trzymała płyty. Druga to dość naturalne nierówności, które występują na każdym trawiastym lotnisku.

Odstawiłem na noc płytę żeby klej dobrze wysechł, a następnie nałożyłem na chusteczki dość cienką warstwę masy szpachlowej.
Masa szpachlowa
Czas na kilka słów o tej masie. Jest to akrylowy specyfik gotowy do użycia prosto z wiaderka. Dostępny za niewielkie pieniądze (5-6 złotych za 1,5kg) w marketach budowlanych lub sklepach z chemikaliami i materiałami do wykańczania wnętrz. Ma bardzo gładką powierzchnię, która łatwo daje się szlifować i rzeźbić po wyschnięciu.
Uwaga – masę należy nakładać cienkimi warstwami, w przeciwnym wypadku może popękać w trakcie wysychania, co skutecznie zniweczy nasze wysiłki.
Malowanie podłoża
Wyrównałem nierówności powstałe po nałożeniu chusteczek nadając masie szpachlowej kształt łagodny i nieregularny. Po wyschnięciu masy całość pomalowałem niedbale za pomocą aerografu farbami Humbrola 33 i 29.
O niedbałości niech świadczy fakt, że udało mi się wylać na moje niedoszłe lotnisko trochę rozcieńczalnika, co widać na zdjęciu poniżej.

Mocowanie trawy
W tym momencie zacząłem zachodzić po rozum do głowy jak ja taką delikatną trawę przytwierdzę do podłoża? Zacząłem, zgodnie z pierwotną koncepcją, nakładać ją na fragment podłoża posmarowany klejem montażowym, ale efekt mnie rozczarował.
Wpadłem na pomysł użycia lakieru do włosów i to był strzał w dziesiątkę. Spryskałem mocno lakierem fragment płyty (było widać że płyta jest mokra od lakieru) i na to zacząłem sypać posypkę Fallera.
Dodam, że łatwiej jest nanosić posypkę, kiedy się wytnie jedynie nieduży otwór na rogu opakowania. Dzięki temu można dozować dość precyzyjnie trawę w miejsca, gdzie lakier do włosów jeszcze nie wysechł.
Ponieważ lakier dość szybko schnie, to bardzo ważne jest nakładanie posypki na raty. Najpierw niedużą powierzchnię spryskujemy lakierem, a następnie w miarę szybko nakładamy posypkę.
Kiedy udało mi się już pokryć całe lotnisko, dałem kilkanaście minut lakierowi żeby wysechł. Na koniec jeszcze raz spryskałem z większej odległości całość lakierem, co pozwoliło niezwiązanym źdźbłom przytwierdzić się do podłoża.
Próbowałem nakładać trawę pędzelkiem, jednak nie jest to dobry pomysł, bo nie wiedzieć, czemu ma ona większą ochotę przyczepić się do pędzla, a nie do powierzchni lotniska. Z tego też względu odradzam ten sposób nakładanie w przypadku syntetycznych posypek Fallera.
Lakier do włosów
Pewnie wielu z Was zadaje sobie pytanie, dlaczego wybrałem akurat lakier do włosów? Powodów jest wiele, oto trzy najważniejsze:
- Łatwość użycia — kupujemy gotowe opakowanie, które może być użyte praktycznie natychmiast. Nie musimy brudzić aerografu, nie musimy dobierać proporcji, wystarczy otworzyć i psiknąć.
- Lakier nie zostawia żadnych śladów na posypce! Jest to bardzo ważne, bo źdźbła sztucznej trawy wyglądają na delikatniejsze i nie są oblepione zbędnymi substancjami, które mogłyby psuć efekt.
- Cena i dostępność. Za nieduże pieniądze można nabyć lakier właściwie w każdym sklepie z kosmetykami.
Uwagi Żony
Dobrze jest odżałować parę złotówek i kupić lakier lepszych firm. Włosy potraktowane dobrym lakierem nie wyglądają jak wyżelowane lub mokre i nie błyszczą się sztucznie, dzięki czemu uzyskujemy efekt naturalności, na którym zależy nam najbardziej.
Oto efekt końcowy – właściwie tylko krówek brakuje.




Podsumowanie
Powiem szczerze, że całość przeszła moje oczekiwania. Lakier okazał się bardzo przydatny jako spoina sztucznej trawy, a całość wygląda bardziej realistycznie, niż gotowe maty udające murawę. Jest, a raczej była to dla mnie nowa dziedzina modelarstwa. Zauważyłem, że takie modelarskie ogrodnictwo daje mnóstwo satysfakcji.
Polecam ten sposób szczególnie do wykonywania dioram i podstawek do samolotów operujących z lotnisk trawiastych, ale również do innych makiet gdzie trawa jest ważnym elementem.








