French Wings #1: Latécoère 290 & 298

Latécoère 290 & 298

Stratus - French Wings #1 - Latécoère 290 & 298

  • Autor: Gérard Bousquet
  • Ilustracje: Teodor Liviu Morosanu
  • Media: format A4, miękka oprawa, 80 stron w tym 40 w kolorze
  • Język: angielski
  • ISBN-13: 978-83-61421-20-7

Od Wydawcy

Jest to książka z nowej serii „French Wings” w której opisywane będą samoloty lotnictwa Francji. Pierwsza serii to obrazkowa historia samolotów morskich Latécoère 290 & 298 w Aeronavale. Książka przedstawia malowania tych samolotów w całym okresie ich użytkowania od chwili wprowadzenia do służby w latach 30-tych XX wieku aż do lat 50-tych.

Opis szczegółowy

Tematyka

Podobnie jak w przypadku serii „Polskie Skrzydła / Polish Wings”, tak i „French Wings” jest minimonografią określonego typu samolotu. W tym przypadku omówione są wersje samolotów Latécoère 290 oraz Latécoère 298 służące w lotnictwie francuskiej marynarki wojennej.

Jakość edytorska

Tradycyjna dla Wydawnictwa Stratus. Jeśli ktoś miał w rękach dowolną pozycję z serii „Polskie Skrzydła / Polish Wings”, będzie się czuł jak w domu.

Plany, zdjęcia i profile

Planów brak, za takie mogą posłużyć profile barwne — przypuszczalnie wydrukowane w skali 1/72. Zdjęcia opublikowane w książce w większości są mało znane i unikalne. Na ich podstawie przygotowano profile barwne i trzeba przyznać, że Teodor Liviu Morosanu włożył w nie wiele pracy. Warto porównać je z artykułem o Latécoère 298, przed laty opublikowanym we francuskim czasopiśmie „Air Magazine”.

Podsumowanie

To bardzo interesująca pozycja i to z kilku powodów. Przede wszystkim przedstawia mniej znane samoloty, bo wyposażenie francuskiego lotnictwa morskiego jest mało znane. Ponadto publikacja w języku angielskim pomaga pokonać dość poważną barierę w zapoznawaniu się z historią samolotów francuskich — barierę językową. Zalew publikacji na temat samolotów niemieckich i anglosaskich dość skutecznie wypiera pamięć o konstrukcjach z innych krajów, a przecież nie są one wcale mniej ciekawe. Zresztą fani Luftwaffe i RAF też znajdą w tej książce coś dla siebie — malowania dla każdej z tych formacji.

Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Stratus. Dziękujemy.