1/72 PZL P.24F/G – S Model #72008

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: PZL P.24F/G
- Producent: S Model
- Nr katalogowy: 72008
- Liczba i rodzaj elementów: 33 elementy żywiczne, 1 przezroczysta (vacu)
- Schematy malowań:
- P.24F czarny D.102 Lotnictwo Grecji, 1941; schemat malowania ciemnozielony / jasnobrązowy / jasnoniebieski,
- P.24G biały D.112 Lotnictwo Grecji, 1941; schemat malowania ciemnozielony / jasnobrązowy / jasnoniebieski,
- P.24G czarny D.116 Lotnictwo Grecji, 1938; schemat malowania – cały samolot w kolorze srebrnym.
Opis szczegółowy
Opakowanie
Modele żywiczne są na ogół droższe, zatem pudełko powinno być odpowiednio sztywne by zapewnić ochronę delikatnym częściom – i tak jest w tym przypadku. Niestety to wszystkie plusy opakowania. Wydaje mi się, że firma S Model powinna nieco bardziej popracować nad szatą graficzną.
Instrukcja
Instrukcja to pojedyńcza kartka formatu A4. Montaż modelu pokazano na jednym rysunku i przez to pozycji wielu części trzeba się domyślać lub po prostu sięgać do dokumentacji. Kolorystyka powierzchni wewnętrznych nie jest opisana, zaś wszystkie rysunki przedstawiają malowania wersji G (D.102 był samolotem wersji G, a nie F). Ponadto instrukcja sugeruje, że układ plam kamuflażu na kadłubie dla samolotu D.102 był identyczny jak dla D.112; specyfikacja kolorów według FS.
Jakość odlewów
Jakość odlewów jest dobra, choć zdarzają się pęcherzyki powietrza uwięzione w niektórych częściach. W wypadku stosunkowo dużego kadłuba, a nawet osłon podwozia, nie jest to specjalny problem. Gorzej, gdy pusta przestrzeń jest wewnątrz zastrzału, poważnie osłabiając sztywność tego drobnego elementu. Na spodniej stronie płata na żebrach znalazłem kilka małych otworków, którymi uchodziło powietrze. Wszystkie drobne części wymagają oczyszczenia z nadlewek.
Wierność odwzorowania
Od modeli żywicznych zwykle wymagam nieco więcej, niż od wtryskowych – szlachectwo zobowiązuje…
Tu chyba nie w pełni wykorzystano dobrodziejstwa technologii. Wprawdzie linie podziału są wgłębne, ale odtworzenie struktury blachy drobnożłobkowanej okazało się zadaniem za trudnym. Z drugiej jednak strony zawsze przy okazji samolotów Puławskiego zastanawiam się jak powinny wyglądać żłobki w skali 1:72, skoro w rzeczywistości ich rozstaw wynosił 5mm, a promień 1/1,5mm.
O lufy karabinów / działek, celownik i cięgna wzmacniające golenie podwozia musimy zadbać sami. Należy również usunąć chłodnicę żeberkową umieszczoną na spodniej stronie prawego skrzydła. Wlot powietrza do gaźnika jest w niewłaściwym miejscu i najlepiej wykonać go od nowa.

Oszklenie modelu wykonano z pleksi dobrej jakości, odpowiednio cienkiej, z zaznaczonymi ramami.
Zgodność wymiarowa
Modele samolotów naszego znakomitego konstruktora to nie lada wyzwanie dla producentów. Wystarczy przywołać modele P-11c – żaden z trzech produkowanych dotychczas nie jest doskonały. Jednak w przypadku produktu S Model czeka nas bardzo miła niespodzianka. Skrzydła mają poprawny obrys i wznios, kadłub wymaga poprawki jedynie z przodu, tuż przed osłoną silnika, zaś sama osłona jest idealna. Stateczniki poziome wykazują pewne odstępstwa w obrębie powierzchni sterowych. Najwięcej zastrzeżeń budzą owiewki podwozia i płoza ogonowa (lepiej wykonać ją od nowa). Należy również przesunąć każdą z chłodnic na kadłubie o około 1mm do przodu. Ale to naprawdę drobne uwagi, które nie wpływają na końcową, dość wysoką ocenę zestawu pod względem zgodności z oryginałem.
Wyposażenie
Kokpit P.24 w tej skali to maleństwo. Mimo to w zestawie znajdziemy podłogę, fotel pilota, tablicę przyrządów i kratownicę widoczną w kabinie pilota. Drążek sterowy należy wykonać samodzielnie, a myślę, że i praca nad tablicą przyrządów od podstaw da o wiele lepszy efekt, niż gdyby wykorzystać tę z zestawu.
Kilka słów należy się też silnikowi.O ile przednia gwiazda nie jest nagorsza, choć odlana razem z osłoną, o tyle tylna przypomina raczej rotacyjny silnik z czasów I wojny światowej.
Kalkomanie
Kalkomanie to chyba najsłabszy punkt zestawu. Zarówno wielkość jak i kolorystyka greckich kokard nie są poprawne. Znaczki PZL (powinny być białe) i „pajączek” stanowiący godło osobiste są bardzo niewyraźne. Na szczęście z pomocą przychodzi nam najnowsza monografia Kagero, do której dołączono arkusz kalkomanii wydrukowanych przez Techmod.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Wszystkie obecnie dostępne modele P.24 (ostatnio ukazały się dwa nowe z Broplanu – P.24F i P.24G), kierowane są do modelarzy z pewnym doświadczeniem. A co za tym idzie – posucha wśród dodatków. Choć… chyba nie do końca. Przecież można wykorzystać część elementów z zestawu blaszek fototrawionych Parta dla P.11c (wyrzutniki bombowe, celownik).
- Part (S72 019) – blaszka z elementami fototrawionymi do P.11c
Podsumowanie
Bardzo się cieszę, że mam szansę sklejenia tego samolotu w mojej ulubionej skali. Bardziej doświadczeni modelarze mogą pokusić się o wykonanie konwersji do standardu A i C, (wersja dla Turcji), B (dla Bułgarii) lub E (dla Rumunii). Będzie to tym łatwiejsze, że kalkomanie dla nich także znajdziemy w publikacji Kagero.
Model ten skłonił mnie do jeszcze jednej refleksji, nieco bardziej ogólnej. Obserwuję polski rynek modelarski od dwóch dekad i dość niezwykłe wydaje mi się, że nikt z producentów nie podjął się opracowania wtryskowego modelu tego pięknego samolotu w „72”. Dziesiątki Messerschmittów i Focke-Wulfów we wszystkich możliwych wersjach przewinęło się przez półki sklepowe, a my wciąż czekamy na dobre modele wtryskowe naszych przedwojennych konstrukcji. Czyżby się nie opłacało?
Literatura:
- Andrzej Glass „PZL P.24”, Monografie #7; Kagero
- Andrzej Glass „PZL P.24”, Ikaria #2; Wydawnictwo Militaria
- Andrzej Glass „P.24”, minimonografia w Aero Technika Lotnicza #4’90; NOT-Sigma
- Przemysław Skulski „PZL P.24”, Pod Lupą #15; ACE Publication
- Przemysław Skulski „PZL P.24 The Last Polish Gull-wing Fighter”, minimonografia w Scale Aviation Modeller International Vol 10 Issue 9 Sep 2004









