1/72 Arado Ar 65 – RS Models #92017

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Arado Ar 65
- Producent: RS Models
- Nr katalogowy: 92 017 (na pudełku numer to 9217)
- Liczba i rodzaj elementów:26 z piaskowego tworzywa, 3 elementy żywiczne, 2 elementy przezroczyste (vacu), 1 element z folii przezroczystej, 15 elementów fototrawionych
- Schematy malowań:
- Jagdfliegerschule Schleißheim, Niemcy 1935; schemat malowania: cały samolot w kolorze jasnoszarym RLM 63 z ciemnoniebieskimi elementami RLM 24,
- Erg.Gr. (S) 1, front wschodni 1942–1943; schemat malowania: cały samolot w kolorze szarozielonym RLM 02 ze zmywalnym białym kamuflażem zimowym
Opis szczegółowy
Opakowanie
Pudełko niestety nie zachwyca. Nie z powodu ilustracji, ale z powodu swej małej wytrzymałości. W szafce model musi leżeć na wierzchu, inaczej części ulegną uszkodzeniu. To naprawdę spory minus, bo przecież większość modelarzy swoje zakupy przechowuje często przez wiele lat. Niewielkim plusem jest umieszczenie kolorowych profili i rzutów z góry obu proponowanych schematów malowania.
Wszystkie części zapakowano do foliowej torebki strunowej, a elementy żywiczne, fototrawione i przezroczyste umieszczono wraz kalkomaniami w dodatkowej torebce.
Instrukcja

Instrukcja jest kolejnym elementem, który może zrazić nas do modelu. Wygląda na odbitkę ksero zrobioną na kiepskim sprzęcie z kończącym się tonerem. Poza fatalnym wyglądem instrukcja jest przyzwoita. Ma rysunki elementów, jasno opisane kolejne etapy montażu oraz spis kolorów według Humbrola i Agamy.
Jakość części



Na pierwszy rzut oka wypraski są czyste i bezbłędne, ale przy bliższym przyjrzeniu się widać kilka nadlewek. Największą widać przy śmigle, a mniejszą przy górnym płacie. Wiele drobnych elementów ma minimalne nadlewki i… to wszystko. Tak naprawdę wygląda to znacznie lepiej, niż mogłoby wynikać z opisu, większość modeli dostępnych na rynku ma podobne, jeśli nie większe, nadlewki.


Osłony kabiny są wykonane, jak zwykle u czeskich producentów, metodą tłoczenia próżniowego. Grubość nie budzi zastrzeżeń, miłym dodatkiem jest też zapasowa kabina.
Wierność odwzorowania



Biorąc pod uwagę brak dostępnych planów ciężko jest sprawdzić poprawność wszystkich detali. Patrząc jednak na doskonałe dopasowanie wymiarowe, dobrze oddane podstawowe linie podziału oraz nieliczne zdjęcia można stwierdzić, że model wiernie oddaje rzeczywistość.
Problemy zaczynają się przy wykonywaniu wersji holownika szybowców. Ciężko jest określić poprawność dodatkowych zbiorników paliwa, brak też dobrego planu całej dodatkowej instalacji paliwowej. Niestety, tę wersję modelarze będą wykonywać na własne ryzyko.
Zgodność wymiarowa



Z braku planów musiałem posłużyć się suwmiarką oraz zdjęciami. Pod względem wymiarów model jest wykonany idealnie — zero odchyłek od rozpiętości skrzydeł czy długości samolotu. Także porównanie ze zdjęciami wypada bardzo korzystnie — linie podziału na kadłubie odwzorowane są w tych miejscach, w których powinny być. Po prostu rewelacja i wzór do naśladowania przez inne firmy.
Wyposażenie

Wyposażenie wnętrza kabiny jest na przyzwoitym poziomie. Elementy struktury kadłuba, tablicę przyrządów, fotel pilota i inne drobiazgi znajdziemy na blaszce fototrawionej. To może być problem dla osób, które nie lubią blaszek — tych elementów odlanych z tworzywa po prostu nie ma.
Niestety, z detalami zewnętrznymi jest problem. Zarówno stopień na burcie samolotu, jak i cała instalację paliwową doprowadzoną do podwieszanych zbiorników paliwa, trzeba wykonać własnoręcznie. Sprawę pogarsza brak dobrej dokumentacji i praktycznie zerowe wskazówki w instrukcji montażu.
Kalkomanie

Kalkomanie drukowane przez Aviprint są wydrukowane czysto i bez przesunięć kolorystycznych. Nasycenie barw jest dobre, ale problemy moga sprawiać żółte paski — najprawdopodobniej będą prześwitywać.
Swastyki zostały podzielone, co jest być normą w świecie modelarskim. Dzięki temu unika się problemów z eksportem i sprzedażą modelu w wielu krajach świata. Warto też zauważyć, że producent nie oszczędzał i dał pełne oznakowanie na dwa modele, zatem nie trzeba niczego „kanibalizować”.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Obecnie na rynku brak jest jakichkolwiek zestawów uzupełniających i raczej nie należy się ich spodziewać. Elementy żywiczne i fototrawione w modelu są na wysokim poziomie i ciężko byłoby coś do nich dorzucić. Być może któraś z firm zdecyduje się na wyprodukowanie modelu silnika BWM VI, ale to raczej pieśń przyszłości.
Podsumowanie
To bardzo dobry zestaw dla tych, którzy skleili już kilka modeli i chcieliby rozpocząć klejenie modeli „multimedialnych” z elementami żywicznymi i fototrawionymi. Tych jest niewiele i są dobrze przygotowane, zatem to świetna okazja do nauki. Modelarze bardziej zaawansowani będą mogli się „wyżyć”, uzupełniając niedociągnięcia producenta producenta w niektórych miejscach.
Literatura:
Z literaturą dotyczącą tego samolotu jest spory problem. Tak naprawdę nie pojawiła się do tej pory żadna monografia omawiająca wyłącznie ten typ i trzeba sięgnąć do reprintów oryginalnych instrukcji i specyfikacji technicznych:
- LDv 307, Handbuch, 1936 â 900 s.
- LDv 308, Baubeschreibung, 1935 â 590 s.
Model do recenzji udostępniła firma Eduard Polska. Dziękujemy.






