1/72 Eurocopter EC665 Tiger UHT – Revell #04485

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Eurocopter Tiger UHT/HAP
- Producent: Revell
- Nr katalogowy: 04485
- Liczba i rodzaj elementów: 108 elementów z zielonego tworzywa na dwóch ramkach, 10 elementów z przezroczystego tworzywa
- Schematy malowań:
- oznaczenia dla 3 niemieckich maszyn UHT z października 2006 z niemiecko-francuskiej szkoły dla pilotów w Le Luc (południowa Francja)
- oznaczenia dla 2 francuskich maszyn HAP z października 2006 z niemiecko-francuskiej szkoły dla pilotów w Le Luc (południowa Francja)
Opis szczegółowy
Jednym z ciekawszych modeli śmigłowców ostatnich kilkunastu miesięcy, jaki się pojawił na rynku modelarskim, jest model Revell’a – Eurocopter Tiger w lubianej przeze mnie podziałce 1/72. Poniżej przedstawiam kilka słów na temat zestawu.
Opakowanie
Pudełko z bardzo ładnym box-art’em, jak to tradycyjnie już u Revella bywa. Niestety, co też już jest tradycją, otwierane z boku, co mnie osobiście nie odpowiada.
Instrukcja
Pierwszy raz zdarzyło mi się, aby instrukcja u Revell’a była w końcu wydrukowana na ładnym białym papierze, a nie na szarej śniadaniówce. Przedstawia standardowo krótki opis maszyny, wraz z podstawowymi danymi. Opis farb podany niestety tylko w numeracji Revell’a, co powoduje że 4 kolory musimy mieszać (w tym dwa podstawowe do kamuflażu). Mógłby Revell zmienić tą manierę i podawać razem z tymi farbami oznaczenia FS lub chociaż RAL, co w przypadku niemieckich maszyn byłoby dużym ułatwieniem.
Montaż – instrukcja niby czytelna, przedstawiająca wszystko krok po kroku, z dużą ilością obrazków montażowych, a jednak coś nie gra. Jak dla mnie obrazków jest ciut za dużo, przez co odnoszę wrażenie że instrukcja jest mało czytelna. Początkujący adept modelarstwa łatwo by się pogubił. W tym przypadku Revell mógłby wziąć małe „korki” od Italeri.
Ostatnie dwie strony to schematy malowań i oznakowania kalkomaniami dla maszyn niemieckich i francuskich pokazujących rzuty z czterech stron, co w zupełności wystarcza.
Jakość części
W zestawie znajdziemy 2 wypraski z zielonego plastiku zawierające komplet części dla niemieckiej wersji przeciwpancernej UHT i francuskiej wsparcia piechoty HAP. Trochę szkoda, że producent nie pokusił się również o możliwość wykonania wersji australijskiej, która ze swoim ciekawym kamuflażem niewątpliwie podniosłaby atrakcyjność tego świetnego zestawu. Najbardziej widoczne różnice miedzy niemieckim UHT a francuskim HAP to uzbrojenie podwieszane, brak u tego pierwszego działka pod kadłubem w sekcji nosowej oraz ogromny radar nad wirnikiem występujący tylko w wersji UHT.
Części jak to ostatnio przystało na Revell’a są czysto odlane, bez jamek skurczowych czy przesunięć formy. Zawierają wiele drobnych szczegółów i małych części, co potwierdza że technologia wtrysku w modelarstwie plastikowym nadal mocno posuwa się do przodu. Jako dobry przykład tego można wymienić drążki sterownicze, krawędzie do ucinania przewodów wysokiego napięcia, wycieraczki itp.
Ramka z oszkleniem o dobrej przejrzystości na powierzchniach płaskich (cała góra), lecz boki dziwnie deformują obraz, co spowodowane jest ich wypukłością . Nie powinno to mieć jednak większego wpływu na to co będziemy widzieli w środku. Dziwne natomiast jest to, że wszystkie siatki do zestawu zostały wykonane jako elementy przezroczyste, a do malowania zasugerowano kolor „clear smoke”. Nie przekonuje mnie to i osobiście wole już taką siatkę odwzorowaną razem z poszyciem kadłuba, co ułatwia jej wymianę lub zastąpienie częścią fototrawioną, a dodatkowo przynajmniej nie komplikuje budowy. Jak to się sprawdzi, cóż zobaczymy. Może nie taki diabeł straszny i efekt będzie zadawalający.
Wierność odwzorowania
Bardzo ładna faktura kadłuba z zaznaczonymi lukami inspekcyjnymi oraz delikatne linie podziału są dużym plusem tego zestawu.
Zgodność wymiarowa
Niestety nie mam możliwości porównania zestawu z jakimikolwiek planami, ale ciężko mi przypuszczać aby przy dzisiejszej technice projektowania takich zestawów i dostępności planów taka firma jak Revell zrobiła jakiegoś duży błąd w niemieckiej maszynie. Porównując sylwetkę i rozmieszczenie luków ze zdjęciami wszystko wydaje się zgadzać (ale reki za to nie dam). Długość całkowita kadłuba to 14,08m co przy podziałce 1/72 stanowi 19,5 cm. Revell podaje 19,4 cm wiec chyba o ten jeden milimetr nie będziemy się kłócić. Dla mnie to OK!
Wyposażenie
Części wnętrza: niezłe fotele z ładnie odlanymi pasami, tablice przyrządów z ładną delikatną fakturą przycisków, wzbogacone o kalkomanie tez powinny się dobrze prezentować.
Zbliżenia innych części przedstawiają poniższe fotografie.
Kalkomanie
Bardzo ładnie wydrukowane na cienkim filmie, z naprawdę minimalnymi naddatkami wokół znaków. Klasa światowa, a jeśli dodamy do tego ogólną ilość kalkomanii zamykającą się na numerze 152 (wiele numerów ma podwójne lub poczwórne kalkomanie), to wiemy już, że czeka nas ładnych parę godzin przy nanoszeniu tego wszystkiego. Standardowo dużym plusem jest ogromna ilość napisów eksploatacyjnych. I na koniec to czego obawiałem się najbardziej i na co już parokrotnie w modelach Revell’a natrafiłem – kalkomanie tym razem nie mają przesunięć kolorów. Uffff…
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Niestety dla mnie i dla innych modelarzy, brak jest jakichkolwiek dodatków, albo ich po prostu nie znalazłem. Śmigłowce nie cieszą się dużym uznaniem producentów blaszek fototrawionych czy elementów żywicznych, więc nie spodziewam się i tu jakiejś rewolucji. Na szczecie model jest na tyle dobry, że nawet bez tego będzie się znakomicie prezentował (choć mały zoomik by się przydał, chociażby z siateczkami). Są natomiast dostępne (ale nie w Polsce) kalkomanie do maszyn australijskich firmy Southern Sky Models i Modell Alliance.
- Southern Sky Models (SSM-001) — Australian Army ARH Tiger Helicopter

- Model Alliance (MA-72155) — World Air Power Update No I
Podsumowanie
Nie ukrywam, że ilość części i ich szczegółowość w tak niewielkim zestawie powaliła mnie na kolana. Wcześniej do dyspozycji mieliśmy tylko stary model Italeri, którego nawet nie śmiem porównywać do tego produktu. Obecnie pojawił się jeszcze model Hobby Boss, który nie dość, że jest droższy od produktu niemieckiego, to nie prezentuje się wewnątrz pudła tak imponująco.
Dlatego szczerze mogę polecić ten zestaw wszystkim miłośnikom śmigłowców i nie tylko. A patrząc na ten model marzę sobie aby panowie z Revella pokusili się o równie doskonałe repliki Rooilvalka czy nawet naszego Sokoła.
Literatura:
- Michał Fiszer Eurocopter Tiger/Tigre — minimonografia w czasopiśmie Lotnictwo 12/2005




















