1/72 MiG-23MF – RV Resin #72001
Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Mikoyan-Gurevich MiG-23MF
- Producent: RV Resin
- Nr katalogowy: 72001
- Liczba i rodzaj elementów: 97 z jasnoszarego tworzywa, 7 przezroczystych, blaszka z elementami fototrawionymi
Schematy malowań
- MiG-23MF, 3646, 1. stíhací let. pluk České Budějovice, Vzdušné síly Armády České republiky; schemat malowania: cały samolot w specjalnym malowaniu Hell Fighter naniesionym z okazji 50-lecia pułku,
- MiG-23MF, niebieska „21”, jednostka i okres służby nieznany; schemat malowania: cały samolot w kolorze jasnoszarym
- MiG-23MF, niebieska „11”, jednostka i okres służby nieznany; schemat malowania: jasnozielony, ciemnozielony, brązowy / jasnoniebieski
Uwagi: Firma RV Resin modelem o numerze #72001 zapoczątkowała całą serię MIGów-23. Jest już dostępny kolejny zestaw #72009. W zapowiedziach są jeszcze kolejne odsłony MiGa-23 – #72002, #72007 i #72010.

Opis szczegółowy
Wprowadzenie
Na ten model czekali modelarze chyba jeszcze bardziej niż na inauguracyjny zestaw firmy RV Resin – Nord NC.701 Martinet. Bo o ile Si 204 czy właśnie NC.701 można było przerobić przy dużej dozie samozaparcia z wiekowego KP, o tyle wszystkie dostępne miniatury MiGa-23 odbiegały znacząco od obecnych standardów. Do tej pory w swym katalogu MiGa-23 w skali 1/72 miały firmy Heller, Academy, Zvezda, Bilek i Hasegawa, niemniej każdy zawierał albo rażące błędy, albo wymagał bardzo dużego nakładu pracy.
I w końcu jest! Czy spełnił nadzieje? Wstępnie, uprzedzając szczegółowy opis, mogę powiedzieć że moim zdaniem zdecydowanie tak.
Opakowanie
Opakowanie niezmienne od czasów wydania pierwszego modelu (co miało miejsce raptem kilka miesięcy temu). Ale zdecydowanie warte podkreślenia. Gruba i solidna wanna przykryta cienkim wiekiem z niezłym rysunkiem. Model jest bezpieczny, a my wolni od trosk. Przynajmniej przy jego transporcie. Plusik!
Instrukcja
Pokazana w recenzji instrukcja to tak naprawdę nie wszystko. Tyle, że nie było sensu dublować tych samych rysunków. Otóż każdy rzut otrzymujemy powiększony do formatu A3, a jest to o tyle ważne, że opisy oznaczeń eksploatacyjnych mogą przyprawić niejednego o ból głowy. Ilość znaków podobnie, gdyż na jednym z arkuszy kalkomanii numeracja dochodzi do liczby 140. Zatem spore ułatwienie i brawa dla producenta.
Ale żeby nie było tak słodko, trzeba powiedzieć o kilku niedostatkach. Model jest stosunkowo duży, a proces składania opisano na zaledwie podwójnie zadrukowanej kartce A3. Razi bałagan w numeracji – najpierw przypatrujemy się rysunkom na górze strony, by za chwilę przenieść się na sam dół, by ostatecznie zakończyć montaż modelu w środku kartki. Nie jest to jedyna niekonsekwencja bowiem w rysunkach o wyższych numerach brakuje części, które już teoretycznie zostały zamontowane. Brawa natomiast za wszelkie zbliżenia, rysunki wariantów i przekroje ukazujące sposób zamontowania podwozia czy hamulców aerodynamicznych w pierwowzorze.
Osobne słowo komentarza należy się instrukcji malowania. Niestety nie ma ani słowa o okresie z którego pochodzą samoloty ani o jednostkach. Bez punktu zaczepienia trudno pokusić się o jakąkolwiek weryfikację rosyjskich malowań. Choć… Jeden z samolotów został przeze mnie odnaleziony w Przeglądzie konstrukcji lotniczych #5/92 i figuruje tam jako MiG-23M. Wobec dość sporej odległości w czasie nie można mieć pewności co do poprawności podpisu pod zdjęciem. Niemniej we wszystkich monografiach tego typu samolotu znajdujemy informację, że MiG-23MF i MiG-23MS to odmiany eksportowe MiGa-23M. Zatem czy aby na pewno oba malowania rosyjskie przedstawiają MiGi-23MF? Gdyby ktokolwiek posiadał taką wiedzę, bardzo proszę o komentarz.
Jakość części
Co tam pudełko, co tam instrukcja! Przejdźmy do oglądania części. Niemal 100 jasnoszarych części na dwóch ramkach plus 7 przezroczystych plus blaszka z elementami fototrawionymi. Robi wrażenie.
Części muszą budzić i budzą respekt. Są czyściutko wykonane, bez nadlewek, bez zapadnięć tworzywa i prawie bez śladów po wypychaczach w newralgicznych miejscach (fotel pilota jest tu niechlubnym wyjątkiem). Przesunięcie form jest, ale nie jakieś drastyczne – kilka minut pracy przy goleniach podwozia, kołach i stateczniku pionowym powinno załatwić sprawę.
Części przezroczyste to nie jest pierwsza liga światowa, ale myślę, że można je zaakceptować. Jeśli zdecydujemy się na uchyloną osłonę, grubość elementów nie będzie jakoś drastycznie razić.
Wierność odwzorowania
Rety! Dawno nie oglądałem tak wykonanego myśliwca odrzutowego w skali 1/72. Co więcej produkt nie pochodzi z żadnych z renomowanych „stajni”, tylko od producenta, który ma raptem na koncie dwa modele (razem z omawianym). Oglądając te elementy z moim kolegą modelarzem mieliśmy tylko jedną obawę: czy aby to wszystko będzie do siebie pasować. Każde szlifowanie czy szpachlowanie narazi nas na pieczołowite odtwarzanie powierzchni. Ale po kolei.
Pierwsze co rzuca się w oczy to kapitalnie przygotowana powierzchnia modelu. Sprawa tym gorsza dla producenta modelu, że kadłub i skrzydła pokryte są niesamowitą ilością różnego kształtu blach, wzierników, paneli inspekcyjnych itp. Przyglądając się miniaturze widać ponadto jak bardzo starannie pod względem aerodynamicznym został zaprojektowany myśliwiec. Na kadłubie odnajdujemy całe mnóstwo uskoków, wgłębień i łagodnych przejść pomiędzy elementami. Co warte podkreślenia, w żadnym ze znanych modeli MiGa-23 nie były tak oddane jak tu. Na deser jeszcze nitowanie – precyzyjne i delikatne, pokrywające każdy centymetr kwadratowy modelu. Nie są od niego wolne ani hamulce aerodynamiczne ani wewnętrzne powierzchnie pokryw podwozia ani nawet ściany komór podwozia.
Linie podziału naturalnie wgłębne z wyraźną różnicą w grubości pomiędzy miejscem styku blach a granicą skrzydło-statecznik.
Zgodność wymiarowa
W zależności od planów, do których przyłożymy model RV Resin, różnice sięgają ok. 1mm, czyli jak dla mnie… nic. Czemu nic? Już się tłumaczę. Droga od pierwowzoru do planów jest bardzo długa, bo plany trzeba przygotować (wcale niekoniecznie w skali 1/72), czasem przeskalować, wydrukować i w końcu przyłożyć do nich model. Czy zatem biorąc pod uwagę tak złożony i długotrwały proces można w 100% powiedzieć, że na przykład rozpiętość skrzydeł jest za mała (lub za duża) o 1mm? 3mm czy 5mm to byłby wynik, nad którym można by się pochylić. 1mm oznacza, że osoby posiadające ten model mają przed sobą najlepszą miniaturę MiGa-23 w „królewskiej skali”.
Wyposażenie
Temat wyposażenia kabiny już zasygnalizowałem i przyznaję, że trochę jestem zawiedziony. Skoro elementy podłogi i fotela wycinamy z blaszki, czemu nie znalazło się miejsce na tablicę przyrządów? Warto choćby fotel zamienić na odpowiednik żywiczny, by nadać trochę blasku dość małemu wnętrzu.
Na zewnątrz jest według mnie o wiele lepiej. Rozpoczynając od podwozia na podkreślenie zasługują dwie, nieznacznie różniące się wersje goleni podwozia głównego – wybór należy do nas. Wnęki podwozia są dość bogate, ale przydałoby się jeszcze kilka przewodów. Te można dołożyć we własnym zakresie. Koła nie są wykonane na najwyższym poziomie, ale i tu znajdzie się smaczek. Podwójne opony podwozia przedniego zespołu mają oddany charakterystyczny promieniście rozchodzący się wzór na bokach i miniaturowej wielkości napisy. Chwali się również osobno montowany błotnik.
Wszelkie pokrywy podwozia i hamulców aerodynamicznych, a jest tego dość sporo, mają ładny rysunek po stronie wewnętrznej. Zatem nie będzie wstydu gdy postanowimy je wyeksponować w pozycji otwartej. Całości obrazu drobiazgów dopełniają anteny i inne „wystające elementy”, tyle że nie jestem pewien czy wszystkie lepiej będą wyglądały w postaci płaskiej.
Kalkomanie
Kalkomanie są dobrej jakości, przynajmniej gdy oceniam je wizualnie – wyraźne, nasycone kolorami i precyzyjne. Szczególnie cieszy ilość napisów eksploatacyjnych, choć czekają nas godziny nakładania tej drobnicy na model.
W przypadku wybrania malowania Hell Fighter mamy w perspektywie pieczołowite maskowanie „języków ognia”. I trudno było się spodziewać by były one wykonane w postaci kalkomanii. Zabrakło mi natomiast białych elementów ozdobnych na nosie – te akurat spokojnie można było zaprojektować jako naklejki.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Wraz z pojawieniem się na rynku pozycji z serii Polish Wings #10 firma Techmod zapowiadała wydanie kalkomanii do naszych MiGów-23. Sporo już czasu upłynęło od tej deklaracji, a tu nic. Inni producenci zareagowali szybciej, w tym RV Resin i co ciekawe, wrocławski Montex. Życie nie znosi próżni.
Co do zestawów „upiększających” wnętrze, jeszcze przez ukazaniem się omawianego modelu, firma Bilek wydała zestaw barwionych blaszek dedykowanych modelom Zvezda/Italeri/Bilek.
- Montex-Decals (MD003) — MiG-23MF in Polish Air Force
- RV Resin (?) — MiG-23
- Bilek (PB002) — MiG-23MF
- Pavla Models (S72 010) — KM-1
Co jeszcze ciekawsze, w chwili gdy piszę te słowa, firma RV Resin zapowiedziała mnóstwo zestawów dodatkowych obejmujących uzbrojenie MiGów-23, w tym podwieszenia używane w Polsce.
- RV Resin (RVAC 72001) — R-60 + APU-60-I
- RV Resin (RVAC 72002) — R-3R + APU-60-I
- RV Resin (RVAC 72003) — R-3S + APU-60-I
- RV Resin (RVAC 72004) — R-13M + APU-60-I
- RV Resin (RVAC 72005) — R-13M1 + APU-60-I
- RV Resin (RVAC 72006) — R-23R
- RV Resin (RVAC 72007) — R-23T
- RV Resin (RVAC 72008) — Kh-23M
- RV Resin (RVAC 72009) — UPK-23-250
- RV Resin (RVAC 72010) — S-24B + APU-68
- RV Resin (RVAC 72011) — UB-32M/57
- RV Resin (RVAC 72012) — B-8M1
- RV Resin (RVAC 72013) — R-60 + APU-60-II
Podsumowanie
To jest bardzo dobry model. Brakuje mu wprawdzie uzbrojenia i pewnego „szlifu” w kokpicie, ale jest doskonałym materiałem do zrobienia pięknie prezentującej się miniatury. Malowania „pudełkowe” są kuszące niemniej większość polskich modelarzy, mam nadzieję, zdecyduje się na samoloty z biało-czerwoną szachownicą. Do czego skłaniają zapowiadane kalkomanie Montexu. I do czego serdecznie zachęcam ze swojej strony.
Literatura:
- Gołąbek, Adam; Mikołajczuk, Marian; Piotrowski, Cezary MiG-23MF, MiG-23UB, Polskie Skrzydła #10, Wydawnictwo Stratus, 2010
- MiG-23 MF, Przegląd konstrukcji lotniczych #9, Wydawnictwo Altair, Warszawa 1992
- Grzegorzewski, Jerzy Samolot myśliwski MiG-23, TBiU #218 Dom Wydawniczy Bellona i Agencja Wydawnicza CB, Warszawa 2005
- Bašný, Jiří; Brázda, Jiří; Ovčáčík, Michal;Susa, Karel MiG-23 Fighter Variants MF, ML, 4+ Publication #4, 1994
- MiG-23 / MiG-27 Flogger in action, Aircraft #101, Squadron/Signal Publications, 1990






































