1/72 Su-27 – ICM #72221

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: Su-27 Russian Fighter
  • Producent: ICM
  • Nr katalogowy: 72221
  • Liczba i rodzaj elementów: 4 elementy z przeźroczystego tworzywa , 160 elementów z szarego tworzywa na czterech ramkach
  • Schematy malowań:
    • 689th GuFR, Balic Fleet Aviation, Chkalovsk 2003 (z efektowną kobrą na stateczniku i szczęką)
    • 54th GuFR, 148th CBP and PLS, Savasleyka 1998
    • 941th PVO FR, Kilp-Yavr, jesień 1999
    • 831th FR Ukrainian AF, Mirgorod 2005
  • Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

  • Uwagi: Nowe wypraski.

Opis szczegółowy

Wprowadzenie

Su-27 to obok F-15E moja ulubiona maszyna współczesna. Dlatego wszelkie wzmianki o nowych modelach zawsze przyjmuję z wielkim zaciekawieniem. Nie inaczej jest i tym razem. Na rynku dostępne jest co najmniej kilka modeli tego wspaniałego samolotu.

  • Italeri — tani i nic poza tym, choć Su-27 przypomina.
  • Airfix — chyba najlepszy wymiarowo i kształtowo, ale bardzo toporny i wielu modelarzom sporo krwi potrafiący zepsuć.
  • Heller — przepak Airfixa.
  • Hasegawa — najlepiej wykonany i spasowany, z metalowymi częściami i blaszką oraz bonusową kupą błędów.
  • Revell — przepak Hasegawy z dodaną plastikową ramką zamiast części metalowych i wspaniałymi kalkomaniami.

Do tego dochodzą inne zestawy, jak Zvezda i Nakotne. Jak widać wymieniać można sporo, niestety praktycznie wszystkie te modele mają jedną wadę. Były wykonane w czasach kiedy dostępność do materiałów o współczesnych samolotach sowieckich była naprawdę niewielka. Od jakiegoś czasu było słychać o pojawieniu się modelu Trumpetera w 1/72 — jak na razie na zapowiedziach się zakończyło. Za to ICM miło zaskoczył tegoroczną zapowiedzią i terminowością jej realizacji. Zwłaszcza dlatego że miał być to New tool. Mocno zaciekawiony postanowiłem bliżej się przyjrzeć temu modelowi.

Opakowanie

Gdy wziąłem pudło do ręki, pierwsze co mnie zaskoczyło to jego rozmiar. Przyzwyczajony do rozmiaru opakowania Su-27 z Hasegawy, jakoś podświadomie spodziewałem się podobnego kolosa. A tu taka mała niespodzianka — średniej wielkości zgrabne pudełko o 1/3 mniejsze niż wyżej wymienione i do tego cieńsze. W pierwszej chwili zastanowiłem się czy kadłub się tam mieści, po otwarciu przekonałem się że tak, prawie na styk. Spód pudła wykonany z twardej tektury chroniącej części, góra miękka, nawet trochę zbyt. Pudło otwierane do góry (uff, mała odmiana po modelach Revella).

Instrukcja i zawartość pudła

Po otwarciu pudła oczom naszym ukazują się cztery wypraski z szarego tworzywa, jedna mała przezroczysta ramka i dwie luźne części kadłuba wykonane razem z dziobem, arkusz kalkomanii oraz instrukcja montażu.

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Instrukcja montażu modelu pokazana jest w formie grafiki 3D i jest dość czytelna, ale nie powala na kolana. Wygląda jakby była wykonana na średniej jakości ksero. Kolorystyka malowania modelu określona za pomocą farb Model Master. Cztery czarno-białe plansze dokładnie pokazują nam wszystkie dostępne schematy malowania z obu stron, plus widok z góry, od dołu, jak również wewnętrzną stronę stateczników pionowych. Zastanawia mnie rozkład plam malowań rosyjskich, gdyż jest inny od tych które do tej pory znałem. Możliwe, że te wersje akurat tak miały, ale tu konieczne będzie zagłębienie się w zdjęcia tych konkretnych samolotów. Malowanie ukraińskie to efektowny kamuflaż kanciasty.

Jakość części i parę słów na temat wierności odwzorowania

Bardziej niż wcześniej opisane rzeczy interesowała mnie jakość i wygląd części plastikowych. Już na pierwszy rzut oka widać spora ilość drobnych nadlewek, co trochę dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę że to nowy model. Na szczęście występują one tylko na dużych częściach (skrzydła, kadłub, stateczniki), a ich usuniecie nie powinno sprawić najmniejszego problemu. Pozostałe części są całkiem ładnie odlane, bez przesunięć form. Choć finezja detali nie jest oszałamiająca, to jednak elementy prezentują przyzwoity poziom. Nie znam innych modeli lotniczych tej firmy, więc ciężko jest mi się wypowiadać czy jest to standardowy poziom ICM, czy zanotowali jakiś skok jakościowy.

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Patrząc na plastikowe części, to dla mnie model ma następujące plusy (zwłaszcza w porównaniu z jego poprzednikami):

  • ładnie wykonane koła z elementami bieżnika i golenie kół; tu szczególne brawa za przednią goleń, która składa się z kilku elementów pozwalających na dokładne odwzorowanie detali,
  • poprawne, choć ubogie wnęki podwozia głównego,
  • dwie ramki z kompletnym, dokładnie odwzorowanym uzbrojeniem (chyba najlepsze wypraski w modelu) zawierającym: 6 sztuk R-27TE (AA-10 „Alamo”), 2 sztuki R-27RE (AA-10 „Alamo-C”), 6 sztuk R-73 (AA-11 „Archer”), 6 sztuk R-77 (AA-12 „Adder”) i dwa zasobniki Sorbtsija, które można zamontować na końcówkach skrzydeł zamiast pylonów,
  • dysze wylotowe z odwzorowaną fakturą środka (dysze są tylko w postaci zawężonej),
  • wloty powietrza z bardzo ładnie zaznaczonymi „skrzelami” po bokach, które w innych modelach były rozwiązywane za pomocą kalkomanii lub blaszki,
  • drobne części odlane czysto, bez przesunięć i nadlewek,
  • brak śladów po wypychaczach, a te które są nie utrudnią nam życia,
  • oszklenie, czyste i przejrzyste z prawidłowym bąblowatym kształtem (konieczne będzie usunięcie szwu); bardzo mi przypominało oszklenie Hasegawy, a po przymiarce okazało się że idealnie nawet pasuje do tego modelu,
  • możliwość wykonania otwartego hamulca aerodynamicznego.

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

In minus:

  • koła do goleni są przyklejane na styk (o zgrozo, kto wpadł na taki pomysł?); przednie jestem jeszcze w stanie sobie wyobrazić, zwłaszcza że ma dwa punkty styku, ale główne, które podtrzymuje duży jak na tę skalę model, sprawi niemały problem,
  • brak jakichkolwiek nitów (choć nie jestem do końca przekonany czy to rzeczywiście minus, ale biorąc pod uwagę ze coraz więcej producentów się na to decyduje, to i tu przydało by się ich kilka, chociażby te podstawowe),
  • całkowicie łysa i trochę płytka wnęka podwozia przedniego,
  • wnętrze kokpitu — teoretycznie mogłoby być zadowalające przy zamkniętej kabinie, ale brak jakichkolwiek detali na panelach bocznych i tablicy połączony z brakiem jakiejkolwiek kalkomanii, powoduje we wnętrzu trochę spartańskie warunki. Warto będzie się pokusić o jakąś blaszkę lub chociaż kalkomanię z Revella, jeśli ktoś takowe posiada,
  • na skrzydłach u ich nasady są jamy skurczowe, powodem tego jest odlanie tej części jako całości,
  • bardzo słabe spasowanie głównych części, dziwny podział kadłuba. Producent chciał pewnie zachować ostrą krawędź natarcia kadłuba przechodząca w skrzydło, przez co wykonał dolną jego część jako wchodząca w spód, a dziób łączący się już normalnie na styk. Powoduje to trochę utrudniony montaż — dwie spore szczeliny od spodu krawędzi natarcia i szczeliny po bokach dziobu (sporo szpachlowania i szlifowania). Nie mniejsza niespodzianka czeka nas przy doklejaniu skrzydeł, gdzie powierzchnia styku jest niewielka i dołożenie skrzydła wcale nie ustala dobrze jego położenia (przy montażu plany mile widziane),
  • na kilku częściach znalazły się „grudy” wyglądające, jakby w formie były jakieś małe dziurki; nie wiem czy to przypadek tylko tego egzemplarza, na szczęście będzie to łatwe do usunięcia.

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Zgodność wymiarowa

Mając w pamięci jakie błędy kształtu mają poprzednicy tego modelu, dla własnej ciekawości przymierzyłem model z planami które posiadam (choć nie jestem jakimś maniakiem idealnego kształtu i rozłożenia linii podziału blach). Z kilku dostępnych wersji zdecydowałem się na porównanie z planami Su-27 autorstwa K. Moskwy, które ukazały się ostatnio w jednym z czasopism modelarskich. Plany te, jak dla mnie, nie odbiegają jakoś znacząco od tych które są w książce wydawnictwa Polygon. Test ten wypada całkiem nieźle:

  • kadłub, różnice (jeśli można o taki mówić) są rzędu około 1 mm, nieznacznie inny jest jedynie obrys krawędzi natarcia kadłuba — za wąski za kabiną a za szeroki przy skrzydłach,
  • skrzydła — OK,
  • stateczniki poziome — obrys OK., niezgodny jest tu jedynie kształt części, na której zamocowany jest mechanizm pochylenia statecznika, zbyt szybko się ona przewęża,
  • stateczniki pionowe — tu chyba największa wątpliwość; według wymienionych powyżej planów są po prostu za małe, jeśli za punkt odniesienia weźmiemy ich dół to są o jakieś 3-4 mm za niskie i ponad 2 mm za wąskie (ale przyznam się, że mam jeden rzut z Polygona, gdzie ten statecznik pasuje jak ulał, więc bądź tu mądry i pisz wiersze),
  • wloty powietrza — w widoku z boku ich dolna części (załamanie) powinno być bardziej z przodu.

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Suchoj Su-27 Suchoj Su-27

Linie podziału blach ogólnie wyglądają całkiem nieźle, choć część z nich ma lekko uproszczony kształt lub ich brak. Ja pewnie bym ich nie przerabiał. Jak wcześniej napisałem trochę szkoda, że nie ma nitów.

Kalkomanie

Bardzo mocna część zestawu, na pierwszy rzut oka przypominają najnowsze kalkomanie Italeri.

Suchoj Su-27

Wydrukowane na bardzo cienkim filmie, z ładnie odwzorowanymi kolorami i dużą dbałością o szczegóły i wyrazistość, zawierają wiele napisów eksploatacyjnych. Szkoda ze ICM nie pokusił się o dodatnie tablic przyrządów i paneli bocznych. Niestety zwróciłem uwagę na jedne szkopuł (czasem ma wrażenie że mnie to prześladuje, zwłaszcza w modelach Revella). Jest przesunięcie kolorów, które najbardziej daje się we znaki przy cyfrach z białą obwódką.

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Jako że jest to świeży towar na rynku, to nie ma jeszcze żadnych dodatków do tego modelu. Ale myślę, że dla chcącego nic trudnego, wiec wiele istniejących zestawów można wykorzystać i tutaj.

Elementy fototrawione
Przeznaczone głównie dla zestawów Hasegawa/Revell i Italeri firmy Eduard (Zoom, cały zestaw i color)

Elementy żywiczne

  • Aires — dysze wylotowe (dla Italeri)
  • Quickboost — dziób i stateczniki poziome (dla Hasegawy)
  • Pavla — kokpit, fotel K-36M, vacu

Maski
Montex i Eduard

Kalkomanie
Begemot, HDL

Podsumowanie

Mam trochę mieszane uczucia, z jednej strony sporo ładnych części na bardzo wysokim poziomie, a z drugiej główne części płatowca wyglądające jak „short run”. Na pewno z tego modelu może powstać wspaniała replika, ale też na pewno trzeba będzie się troszkę namęczyć — czyli poszpachlować i poszlifować (czymże by było nasze hobby bez tego). Koszt nie jest porażający (połowa ceny Hasegawy) czyli około 65-70 PLN, a po obecnych skokach cen niewiele drożej od lepiej składanego a z masą błędów modelu Italeri. Wybór należy już tylko do nas.
Część elementów może sprawić drobne problemy z montażem początkującym adeptom modelarstwa, ale poza tym większość modelarzy nie powinna mieć z tym większych problemów.
Mimo to cieszy mnie pojawienie się tego modelu, a z ciekawością będę teraz wyglądał co przygotuje (pewnie za jakiś czas) Trumpeter.

Literatura:

  1. Hans-Heiri Stapfer Su-27 Walkaround #176, Squadron/Signal Publication, 2007
  2. Krzysztof Barcz Su-27, Topshots #43, Kagero
  3. Yefim Gordon & Peter Davison Sukhoi Su-27 Flanker Warbird Tech Series #42, Specialty Press
  4. Sergey Skrynnikov Su-27 Flanker Concord Publication
  5. Ху-27 Polygon
  6. Robert Senkowski, Cezary Piotrowski Su-27 Sukhoi Lock On #17, Verlinden Publications
  7. Su-27 Przegląd Konstrukcji Lotniczych #7, Altair

Model udostępniony do recenzji dzięki uprzejmości firmy APM Model.

Traugutta 5a
20-454, Lublin
Polska
Biuro +48-607-341-739
Magazyn / Realizacja zamówień +48-661-777-801
Fax +48-81-749-80-61
Email:

Firma APM Model jest dystrybutorem zestawów firm AJ Model, Attack Hobby Kits, AZ Model, Azur, Bilek, BOA Decals, Condor (Ukraina), Flagman, ICM, MAC Distribution, Master Box, MPM Production, Olfa, Roden, RS Models, SKIF, Směr, Special Hobby, Unimodel, UM Military Technics i Valom.