1/72 Göppingen Gö 9 – AML #72024

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Göppingen Gö 9
- Producent: AML
- Nr katalogowy: 72024
- Liczba i rodzaj elementów:31 z zielonego tworzywa, 6 elementów żywicznych, 2 elementy przezroczyste (vacu)
- Schematy malowań:
- Flugkapitän I. Quenzler, lotnisko Mengen, lato 1940; schemat malowania: cały samolot w kolorze kremowym RLM 05,
- lotnisko Mengen, 1940-1941; schemat malowania: cały samolot w kolorze kremowym RLM 05,
Opis szczegółowy
Opakowanie
Może nie jest to najlepszy rysunek na okładkę, a samo pudełko też jest nieco archaiczne w swojej wymowie graficznej, ale za to jest tak solidne, że potrzeba nie lada siły by je zgnieść. Jako że przedkładam walory uzytkowe nad estetykę, AML dostaje ode mnie ocenę pozytywną.
Części żywiczne wraz z częściami vacu zostały zapakowane w woreczek usztywniony małym kartonikiem. Jest to dobra ochrona dla kruchych i precyzyjnych elementów żywicznych.
Instrukcja
Instrukcja jest w stylu do jakiego przyzwyczaiła nas ostatnio firma AML. W pełni kolorowa, z czytelnymi etapami montażu i opisaniem kolorów wyposażenia kabiny oraz wnęk i goleni podwozia. Kolorystykę opisano przy pomocy katalogów Humbrol, Gunze Sangyo, Model Master Enamel, Agama i wzornika Federal Standard.
Jakość części

Wypraski są czyste i bez przesunięć, ale czym więcej szczegółów tym gorzej. Na szczęście nie ma zbyt wiele elementów drobnych, więc większej uwagi będą wymagały jedynie golenie podwozia.
Linie na modelu są wprawdzie wgłębne, ale bywają nierówne, szczególnie gdy występują blisko siebie.

Osłony kabiny są wykonane, jak zwykle u czeskiego producenta, metodą tłoczenia próżniowego. Grubość nie budzi zastrzeżeń, natomiast niebieskawy odcień tworzywa jest nieco dziwny.
Wierność odwzorowania
Tu niestety muszę się trochę przyczepić. Model mały, ale AML nie ustrzegł się paru błedów i niedociągnięć.
Wzorowany na Do 17 kadłub nie miał oszklonego przodu, zachował jednak charakterystyczny kształt częsci nosowej. W modelu przód oddano jako ostrosłup i niestety nadaje się do poprawki.
Mam też kilka uwag do podwozia. Przednie koło posiadało błotnik, którego niestety nie ma w zestawie, a pokrywy podwozia głównego odlano jako jedną część i są zdecydowanie za grube.
Zgodność wymiarowa
Model po przyłożeniu do planów zamieszczonych w monografii Do 335 nie wykazuje niemal żadnych odchyłek. Niemal, bo podkadłubowy wlot powietrza jest w modelu nieco węższy niż na palnach. Poza tym idealny!
Wyposażenie

Wypoasażenie wewnętrzne jest dość skąpe, ale w przypadku niewielu materiałów źródłowych nie mogło być inaczej (wszak wykonano tylko jeden egzemplarz samolotu). Fotel pilota z pasami, drążek i podłoga to jedyne detale wyposażenia kabiny pilota.
Wśród detali zewnętrznych znajdziemy wyważenia masowe i rurkę Pitota. Popychacze lotek i sterów wysokości trzeba niestety wykonać samodzielnie. Najwięcej pracy będzie wymagało śmigło, wobec konieczności doklejania każdej łopaty osobno.
Kalkomanie
Kalkomanie jak zwykle u AML-a są wydrukowane perfekcyjnie, z doskonałym nasyceniem barw. Swastyki zostały oczywiście podzielone, tak by można było sprzedawać ten model również tam, gdzie symbol ten jest zkazany. Szkoda, że nie podzielono kalkomanii na spodnią stronę skrzydeł (litery rejestracji cywilnej) – przy wypuszczonym podwoziu szykuje się nie lada gimnastyka.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Do takich modeli już raczej nie produkuje się uzupełnień, bo w samym zestawie jest już dużo dodatków. Zatem wszelkie przeróbki i udoskonalenia należy wykonać we własnym zakresie.
Podsumowanie
Na pierwszy rzut oka to dobry zestaw dla tych, którzy chcieliby zacząć przygodę z nieco bardziej wymagającymi modelami. Żywic jest mało, a elementy vacu tak dobrze wytłoczone, że po sklejeniu tego modelu wielu modelarzy może się przekonać do modeli typu „short-run”.
Literatura:
- Marek Ryś „Dornier Do 335 Pfeil”; Monografie Lotnicze #67; AJ-Press







