1/48 Supermarine Spitfire Mk. IXc – Techmod #48024

Techmod 48024

Mniej więcej dwa miesiące temu, przygotowując recenzję kolejnej propozycji firmy ICM (#48801 Spitfire Mk. IX with RAF Pilots & Ground Personnel) skonstatowałem, że jakość kalkomanii załączonych do zestawu nadal nie napawa otuchą. Innymi słowy, poszukiwania zamienników są bardziej niż wskazane. W pierwszym odruchu postanowiłem przypomnieć sobie ofertę rodzimego Techmodu, ze szczególnym uwzględnieniem malowań Spitfire Mk. IX wykorzystywanych w dywizjonach PAF oraz maszyn pilotów polskich w jednostkach RAF. Tak waśnie, trafił w moje ręce zestaw kalkomanii o numerze katalogowym # 48024, prezentujący maszyny ze składu 145-go Dywizjonu Myśliwskiego RAF, operującego w Afryce Północnej w ramach West Desert Air Forces. Obejmuje on cztery malowania Spitów IX w „pustynnych mundurkach”:

  • Spitfire Mk.IX, ZX-1 EN527, Polish Fighting Team, North Africa, 1943
  • Spitfire Mk.IX, ZX-6 EN315, Polish Fighting Team, North Africa, 1943
  • Spitfire Mk.IX, ZX-5 EN267, Polish Fighting Team, North Africa, 1943
  • Spitfire Mk.IX, ZX-O EN355, 145 Sqn RAF, North Africa, 1943

Techmod 48024 Techmod 48024

Z oczywistych względów, najbardziej zainteresowały mnie malowania trzech samolotów pozostających w dyspozycji Polish Fighting Team, czyli po naszemu – Cyrku Skalskiego. Formacja, stanowiąca dodatkową trzecią eskadrę (nominalnie – Eskadra C) wspomnianego dywizjonu RAF, działała operacyjnie w okresie od 18 marca do 8 maja 1943 r. uzyskując oficjalnie 25 potwierdzonych zwycięstw powietrznych, 3 zwycięstwa prawdopodobne oraz 6 (9?) uszkodzeń. Sukcesy te – osiągnięte w niebywale krótkim czasie – zostały okupione stratą jednego zaledwie pilota (por. Mieczysław Wyszkowski, zestrzelony przez Messerschmitty w dniu 18 kwietnia 1943, trafił do niemieckiej niewoli).

Zgodnie z systematyką RAF, Spitfire 145-go Dywizjonu otrzymały litery kodowe ZX oraz trzecią literę określającą dany samolot w jednostce. Litery malowane farbą Roundel Red w białej obwódce symbolizowały Eskadrę A, Eskadra B używała zaś koloru Roundel Blue w białej obwódce. W celu wyodrębnienia samolotów PFT, trzecią literę kodu zastępowano cyfrą, przy jednoczesnym zastosowaniu barwy niebieskiej.

Samoloty nosiły standardowy kamuflaż „afrykański” złożony z barw RAF: Middle Stone / Dark Earth / Azure Blue. Przelicznik oryginalnych farb na wzornik Federal Standard 595 ilustruje (w pewnym przybliżeniu) stosowna tabelka zamieszczona w instrukcji. Schematy malowania maszyn zostały zaprezentowane w trzech rzutach każdy + na pojedynczym, „ogólnym” rzucie powierzchni dolnych. Kolejne trzy rzuty wizualizują rozmieszczenie napisów eksploatacyjnych. Instrukcja jest czytelna i bardzo dobra edytorsko, bez wątpienia też malowania „dziewiątek” Eskadry Afrykańskiej należą do najefektowniejszych wizualnie. Warto jednak pamiętać o szeregu drobnych wątpliwości dotyczących „pustynnych” malowań w ogólności, a maszyn PFT – szczególnie. Oto kilka z nich:

  • napisy eksploatacyjne: Spitfire przeznaczone dla WDAF, docierały do Afryki w fabrycznym schemacie europejskim i dopiero na miejscu zmieniano ich „mundurek”. Podczas tej operacji zamalowaniu ulegały niemal wszystkie napisy eksploatacyjne i wydaje się wysoce wątpliwe, aby były później odtwarzane. Stąd, użycie służących temu kalkomanii, wydaje się zbędne.
  • kamuflaż: choć standardem było łaciate malowanie Middle Stone / Dark Earth, zdarzały się egzemplarze pokrywane jednolicie (jedna z ww. barw). O takie właśnie „umundurowanie” podejrzewany jest Spitfire ZX-6. Osobiście skłaniam się jednak, do zawierzenia instrukcji Techmodu.
  • szachownice: malowane na kadłubie przed i poniżej wiatrochronu, w formie obróconej o 90Âş i bez napisu POLAND. Tyle ukazują nieliczne zdjęcia archiwalne. Gorzej, że Spity PFT nosiły szachownice – na obu burtach / tylko po lewej stronie kadłuba / a czasami w ogóle ich nie miały. Zgodnie z instrukcją Techmodu, szachownice nie pojawiają się na samolocie ZX-5. Wiele publikacji sugeruje jednak, że zarówno ten samolot, jak i ZX-6 miały szachownice malowane jedynie po lewej stronie. Wynika stąd, że prawidłowo rozrysowano sylwetkę maszyny ZX-1, natomiast pozostałe wzory wymagać będą weryfikacji i ew. korekty.

Abstrahując od zagadnień natury „artystycznej”, pragnę zwrócić uwagę (szczególnie młodszych kolegów) na pewien istotny niuans techniczny. Wszystkie sylwetki zamieszczone w instrukcji, ukazują późniejszą wersję Mk. IXc z długim wlotem powietrza do gaźnika. Jest to obraz błędny. W dużej mierze za sprawą właśnie PFT, 145-ty Dywizjon został w całości przezbrojony na tę wersję Spitfire. Tym samym, stał się jedynym w ramach WDAF i zarazem jednym z nielicznych w RAF w ogóle, 100% użytkownikiem „dziewiątek”. Wszystkie maszyny pochodziły z pierwszych serii produkcyjnych i posiadały krótki wlot do gaźnika, pozbawiony filtra przeciwpyłowego (co stanowiło także spory problem natury użytkowej).

Techmod 48024

Arkusz kalkomanii podzielony został schludnie na sektory, wyraźnie rozgraniczające grupy naklejek odpowiadających konkretnym maszynom, napisom eksploatacyjnym i oznaczeniom przynależności państwowej. Zarówno jakość druku jak i nasycenie barw są znakomite, co nie dziwi, ale nieodmiennie cieszy. Od strony merytorycznej, żadnych błędów nie udało mi się wychwycić. Producent nie zapomniał również o zastosowaniu barwy Roundel Blue w oznaczeniu ZX-O, samolotu brytyjskiej Eskadry B.

Tytułem zakończenia

Spitfire ZX-6 „dosiadany” był przez kilku pilotów PFT, w tym: płk. Tadeusza Rolskiego, kpt. Stanisława Skalskiego oraz por. Mieczysława Wyszkowskiego (stopnie pilotów wg stanu na wiosnę 1943). Wymalowane pod kabiną pięć białych swastyk symbolizuje wspólny wysiłek bojowy, kilku pilotów eskadry.
Na Spitfire ZX-5 zwycięstwo powietrzne nad włoskim Mc.202 odniósł sierż. Kazimierz Sztramko (dn. 22 kwietnia 1943 r. w okolicach Tunisu). Było to jedno z jego trzech potwierdzonych zwycięstw, odniesionych podczas tury operacyjnej PFT.