1/48 N1K2-J George – Eduard #48349
Produkt #48349, to zestaw elementów fotorawionych Eduarda dedykowany bardzo dobrym modelom Hasegawy (#JT73 i #JT74). Czeski producent oddaje w nasze ręce pojedynczą, dużą ramkę z imponującą liczbą ok. 130 sztuk detali + kliszkę z zegarami. Blaszka obejmuje zarówno wnętrze, jak i elementy zewnętrzne, ale wszyscy mający wcześniej styczność z zestawem Hasegawy, natychmiast zadadzą pytanie – niby gdzie tę masę drobiazgów mamy upchnąć? Pytanie jest na tyle intrygujące, że postanowiłem prześledzić „zużycie” blaszki, stopniowo zliczając godne zastosowania części i odejmując od ogólnej, astronomicznej wręcz puli.
Kokpit. Ta sekcja została przez czeskiego producenta potraktowana iście po królewsku. Kluczowym elementem jest fotel pilota i pasy siedzeniowe – bardzo potrzebne w obliczu poważnych uproszczeń części plastikowych. Dalej pojawia się tablica przyrządów pokładowych oraz szereg paneli wyposażenia – również do zaakceptowania i zastosowania. Liczne grono „trawionek” pozwoli nam uzupełnić celownik, orczyk, wzbogacić konstrukcję osłony kabiny i wymienić wszelkie dźwignie. Pewne kontrowersje wzbudzają imitacje przewodów. Z założenia, lepiej w tej roli spisują się fragmenty drutu, niż płaskie detale z blaszki. Trzeba jednak uwzględnić fakt, że w ogólnym galimatiasie bogatego wnętrza, prawidłowo umiejscowione i pomalowane „kable” z Eduarda mogą dać całkiem ciekawy efekt. Przyjmując, że wszystkie zaproponowane części mogą zostać skutecznie spożytkowane, odliczamy z blaszki ok. 55 szt. otrzymując w zamian prawdziwy „wypas”.
Przedział silnikowy. W tym przypadku na pierwszy plan wysuwa się „słoneczko” przewodów instalacji zapłonowej silnika. Dotyczą go identyczne zastrzeżenia, jak kabli w kabinie. I w tym jednak przypadku niewielka widoczność elementów powoduje, że ich użycie może być skuteczne. Uzupełnieniem są jeszcze dwa podobne detale – także akceptowalne z analogicznych względów. Pozostałe 8 szt. części, łączących głowice cylindrów silnika, możemy sobie darować. Pod głęboką osłoną, o stosunkowo niewielkiej średnicy wlotu powietrza, nie będzie ich w ogóle widać.
Podwozie. Jest to obszar bardzo dobrze przygotowany przez Hasegawę i nie specjalnie wymaga uzupełnień. Stanowczo przydadzą się jednak nowe nożyce przeciwskrętne goleni + jeszcze 4 inne detale wzmagające efekt końcowy. Przewody instalacji hydraulicznej, zarówno te instalowane we wnękach, jak i goleniach podwozia głównego – są widoczne jak na dłoni. Tym razem nie ominie nas ich wymiana na odcinki drutu. Podobna sytuacja pojawia się w przypadku blaszanych popychaczy powierzchni sterowych.
Ostatnia grupa detali, daje nam potencjalnie możliwość wiernego odtworzenia elementów mechaniki uzbrojenia skrzydłowego. Pomysł może i dobry, ale nie w przypadku modeli #JT73 i #JT74. W tych bowiem zestawach, japoński producent wykonał fantastyczną pracę, polegającą na odświeżeniu starych form Shiden Kai. Szczegóły, które możemy zaobserwować na czeskiej ramce, przydadzą się wyłącznie posiadaczom starej wersji modelu „Błyskawicy”.
Podsumowanie
Sumując liczbę elementów, których zastosowanie wydaje się logicznie uzasadnione (w moim absolutnie subiektywnym odczuciu) otrzymujemy około 65 elementów z blaszki. Innymi słowy – połowę jej zawartości. Jest to zjawisko dość często spotykane w przypadku zestawów fototrawionych (nie tylko Eduarda). Nie muszę wyjaśniać, w jaki sposób przekłada się to na cenę zestawu. Oczywiście, szereg detali może nam się przydać przy okazji innych realizacji. Część elementów wytrawiono nadmiarowo, na okoliczność uszkodzenia, czy zaginięcia części w „otchłani dywanu”.
Pomimo swoistego przerostu formy nad treścią (czy może w tym przypadku odwrotnie?), uważam #48349 za produkt bardzo dobry i pomocny. Jest on dostępny w sklepach modelarskich i na aukcjach internetowych, natomiast producent oznacza go od kilku miesięcy metryczką Canceled. W ofercie pojawił się natychmiast zamiennik #49304. Jest to zestaw dwóch blaszek: jednej małej barwionej typu Zoom (dostępny również jako #FE304 Color Zoom) oraz drugiej klasycznej. Co ciekawe, Eduard usunął z nich niemal wszystkie detale, które w wyniku przedstawionych wyżej dywagacji, uznałem za zbędne.

















