1/48 Henschel Hs 129B-2 – Hasegawa #09071

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: Henschel Hs 129B-2
  • Producent: Hasegawa
  • Nr katalogowy: 09071 (JT 74)
  • Liczba i rodzaj elementów: 110 z jasnoszarego tworzywa, 4 przezroczyste, winylowe tulejki mocujące
  • Schematy malowań:
    • Hs 129B-2; czerwone „J”; 8.(Pz)/SG1; malowanie: spód RLM 65 (Hellblau), góra kamuflaż segmentowy RLM 70 (Schwarzgrün) / RLM 71 (Dunkelgrün)
    • Hs 29B-2; czerwone „L″; 14.(Pz)/SG9; malowanie j.w.
  • Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

  • Uwagi: Typowe działania marketingowe producenta, doprowadziły do pojawienia się tego zestawu w kilku różnych pudełkach. Na rynku zaistniał także przepak japońskiego modelu pod szyldem Revell.

Hasegawa 09360 Hasegawa 09381
Hasegawa 09583 Hasegawa 09743
Revell 04523

Opis szczegółowy

Wprowadzenie

Hs 129 jest obiektem skrajnie różnych opinii miłośników lotnictwa wojskowego. Jedni zaliczają go do najbrzydszych maszyn bojowych Luftwaffe okresu WWII, a inni wręcz przeciwnie. Trudno dyskutować o indywidualnych gustach, nie zmienia to jednak faktu, iż zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy wizualnej strony szturmowego Henschla, chętnie uzupełniają prywatne kolekcje o jego miniaturę. Nie ulega bowiem kwestii, że samolot ten wniósł ogromny wkład (niestety) w powietrzno-lądowe zmagania w Związku Radzieckim, Afryce Północnej oraz nieco mniej spektakularne we Włoszech i podczas obrony zachodnich rubieży Rzeszy. Jego miniatura oferowana przez ESCI/ERTL, pozostawała przez szereg lat jedyną „rozsądną” propozycją w skali 1/48. Szybko jednak zestarzała się moralnie i modelarze niecierpliwie oczekiwali następcy. Około roku 1999 na zapotrzebowane rynku odpowiedziała japońska Hasegawa. Nowy zestaw absolutnie zdetronizował poprzednika. Na przestrzeni minionych dziesięciu lat, producent wznawiał Henschla w kilku odmianach/ pudełkach nieznacznie różniących się konfiguracją uzbrojenia oraz kalkomaniami. Jedynej większej ingerencji doczekała się wersja 129B-3, doposażona przez Hasegawę w żywiczną „wannę” działa 75 mm oraz toczoną lufę z hamulcem wylotowym.

Opakowanie

Pudełko Hasegawy, o rozmiarach dostosowanych do zestawów średniej wielkości, jest znacznie głębsze niż opakowana modeli jednomiejscowych myśliwców WWII tego producenta. Konstrukcyjnie delikatne i lekkie, jednak mocne i odporne na uszkodzenia. Boxart przedstawia bardzo ciekawe ujęcie niemieckiego „szturmowika” w drodze nad cel, czyli jak mawiają piloci – „na kursie”. Dwie zgrzewane, foliowe torebki mieszczą w swych wnętrzach, 5 dużych i 4 małe ramki z szarymi elementami zestawu. Osobna „zgrzewka” zawiera arkusz kalkomanii i ramkę z detalami oszklenia plus zestaw tulejek do mocowania śmigieł metodą „na wcisk”. Oczywiście, nie mogło też zabraknąć instrukcji budowy.

Instrukcja

Ośmiostronicowa broszurka o formacie zbliżonym do A4, utrzymana jest w odcieniach szarości. Podobnie jak w wypadku manuali innych zestawów Hasegawy, jest schludna i robi bardzo dobre wrażenie. Rysunki montażowe przygotowano starannie, przez co ich czytelność nie budzi zastrzeżeń. Dotyczy to również zaznaczenia kolorystyki detali wewnętrznych. Uzupełnienie stanowi tabela barw wg. palety Gunze Sangyo, krótki rys historyczny i schemat rozmieszczenia detali na ramkach.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Kolejne strony ilustrują proponowane schematy malowania. Obie maszyny zaprezentowano w czterech rzutach, dbając także o odpowiednie zilustrowanie kamuflażu powierzchni bocznych kadłuba, zasłoniętych (w rzutach z boku) przez gondole silnikowe. Analogicznie ukazano „mundurek” na wewnętrznych (od strony kadłuba) powierzeniach gondoli. Takie podejście zaliczam na plus, zwłaszcza że malowania potwierdza dostępna dokumentacja fotograficzna oryginałów. Na minus poczytuję natomiast brak szerszej informacji o samolotach których malowanie tak wiernie odtworzono. W opisie pojawiły się jedynie nazwy jednostek, a szkoda. Samolot, czerwone „J”, brał w maju/czerwcu 1943 roku udział w zażartych walkach na Kubaniu (lotnisko Anapa). Wchodził w skład 8.(Pz)/SG1 dowodzonej (w tym okresie) przez Oblt. Rudolfa-Heinza Ruffera, kawalera Krzyża Rycerskiego i pogromcy ok. 80 sowieckich czołgów. Z kolei czerwone „L″, to maszyna 14.(Pz)/SG9 z lotniska Magyarmecske na Węgrzech (1944 r.). Ciekawostką jest, że jednostka ta u zarania swych dziejów stanowiła eskadrę specjalnego przeznaczenia, wydzieloną ze składu „zwykłego” pułku myśliwskiego. Początkowa nazwa Pz.Jag.Sta./JG51 (Pnzerjägerstaffel Jagdgeschwader 51), została zmieniona na „pełnoprawną” szturmową 14.(Pz)/SG9 dopiero z dn. 10 października 1943 r. Oba malowania przedstawiają standardowy, europejski kamuflaż segmentowy, złożony z barw RLM 65/70/71.

Jakość części

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Jakość wykonania tego zestawu jest bardzo wysoka. Nie ma się do czego przyczepić i nawet nieuniknione przy tej skali i technologii uproszczenia, można uznać za minimalne. Wszelkie elementy składowe są wykonane starannie i czysto. Nie posiadają nadlewek, zapadnięć tworzywa ani innych tego typu „niespodzianek”. Co ważniejsze, doskonałe jest także wzajemne dopasowanie części. Główną bryłę płatowca możemy trwale złożyć już na etapie pasowania „na sucho”. Ponieważ podział technologiczny elementów modelu, odpowiada liniom łączenia podzespołów oryginału, użycie szpachlówki nie będzie konieczne. Nawet jak na zestaw renomowanej firmy, Hs 129 odznacza się wyjątkową składalnością.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Z przezroczystego plastiku wykonano cztery elementy: wiatrochron + limuzynę kabiny, oszklenie reflektora w skrzydle oraz szybkę celownika. Tę ostatnią montujemy nietypowo, bo na zewnątrz kokpitu. Niewiarygodna ciasnota pancernej wanny chroniącej pilota w oryginalnych Henschlach 129, spowodowała bowiem konieczność wyniesienia przyrządu celowniczego na nos kadłuba. Sam detal jest klarowny, ale gruby. Chyba lepiej zastąpić go fragmentem kliszy, lub bezbarwnej folii. Podobną grubość ścianek posiadają elementy osłony. W tym jednak przypadku, po przeskalowaniu płyt pancernych na 1/48, jest to jak najbardziej prawidłowe. Oferowane przez producentów dodatków, vacuformowe, cienkie osłony kabiny, nie znajdą specjalnego zastosowania.

Wierność odwzorowania

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Linie podziału wykonano oczywiście jako wklęsłe. Jak to zazwyczaj u Hasegawy bywa, są delikatne i równe. Nie stwierdziłem też większych odstępstw w ich położeniu względem dostępnych materiałów monograficznych. Wszelkie przykręcane pokrywy, posiadają natomiast imitacje śrub mocujących (wklęsłe), a uchylne panele dostępowe imitacje zamków i wypukłych zawiasów listwowych. Bardzo atrakcyjnie prezentują się liczne przetłoczenia, ze szczególnym naciskiem na osłony kadłubowych MG 151 20mm. Do udanych należy również odwzorowanie powierzchni krytych płótnem. Co prawda nie oddano faktury materiału, ale przy tej skali faktycznie nie powinna być dostrzegalna. Doskonale natomiast ukazano strukturę wewnętrzną sterów, poprzez znaczne ugięcie tkaniny. W pierwszej chwili uznałem je za „zbyt mocne”, ale archiwalia wykazały poprawność imitacji. Same lotki zaprojektowano jako osobne detale, co dodatkowo podnosi realizm miniatury. Innym aspektem, mieszczącym się w kategorii – wierność odwzorowania – są detale opcjonalne. Zestaw zawiera dwa rodzaje „noska” kadłuba oraz dwa typy pod kadłubowych działek 30 mm (MK 101 i MK 103) wraz z odpowiednimi wannami.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Zgodność wymiarowa

Za najlepszą publikację monograficzną Henschla 129, uznawane jest dość powszechnie – i moim zdaniem słusznie – obszerne opracowanie „Hs 129 Panzerjager !” autorstwa Martina Pegga. Twórcami szkiców, planów i plansz barwnych do tej pozycji, są natomiast: Eddie Creek, Tom Tullis i Arthur Benthley. Porównanie wyprasek z ww. rysunkami wskazuje, że Hasegawa doskonale odrobiła „pracę domową”. Drobne, nieliczne nieścisłości w przebiegu linii podziału paneli (gł. gondole silników) zainteresują chyba jedynie „zawodowców” planujących udział w konkursach. Modelarze-hobbyści i kolekcjonerzy, mogą swobodnie przejść nad nimi do porządku dziennego. Jedynymi fragmentami budzącymi wątpliwości, są gondole podwieszanych działek 30 mm. Wydaje się, że ich kształt nie do końca odpowiada rzeczywistości. Reszta bryły płatowca wpisuje się w plany z rzadko spotykaną precyzją.

Wyposażenie

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Tradycyjnie, pierwszą grupę detali podlegającą oglądowi stanowi wyposażenie kokpitu. Liczba rzędu 10 elementów nie wydaje się imponująca, ale ciasne wnętrze oryginału także nie grzeszyło bogactwem osprzętu. Kluczowym fragmentem jest pancerna wanna, do której mocujemy resztę drobnicy. W sposób zaskakujący u Hasegawy, poprawnie i ładnie odwzorowano fotel pilota, a pancerną płytę za jego plecami można wręcz nazwać finezyjną. Równie poprawnie i plastycznie prezentuje się tablica przyrządów pokładowych oraz drążek. Całość jest doskonale dopasowana do połówek kadłuba i nie sprawia żadnych kłopotów podczas budowy.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Oba zespoły napędowe wraz z osłonami, także zostały zaprojektowane zręcznie. Szereg charakterystycznych elementów osłon i chłodnic, wykonano w postaci osobnych, doklejanych części. Taki zabieg zdecydowanie zwiększa wrażenie realizmu. Pewnym rozczarowaniem jest natomiast przedstawienie silników w postaci „półtorej gwiazdy”, monolitycznie związanych z tylnymi płytami ognioodpornymi. Przy montażu modelu w postaci „zamkniętej”, nie stanowi to większego problemu. Faktura silników jest na tyle atrakcyjna, że po starannym ich pomalowaniu i wykończeniu, efekt jest do przyjęcia. Koledzy pragnących otworzyć osłony, zmuszeni jednak zostaną do wymiany fabrycznych części na detale żywiczne (np: Verlinden). Wykonanie kołpaków śmigieł jak i samych śmigieł zdecydowanie trafi w nasze gusta. Jedyne na co musimy zwrócić uwagę to instalacja odpowiedniego zespołu we właściwym silniku. Nie mniej w przypadku pomyłki, zamiana śmigieł nie sprawi kłopotu. Osie śmigieł mocujemy bowiem „na wcisk” w winylowych tulejkach, ukrytych we wnętrzu przekładni silników.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Relatywnie najsłabiej prezentują się części, odpowiedzialne za „miniaturyzację” podwozia. Golenie i ich mechanizacja są zaledwie poprawne, choć trzymają skalę i ogólną geometrię. Wnęki podwozia głównego sprowadzone zostały do roli platform bazujących golenie i brak w nich jakichkolwiek oznak „wystroju wnętrza”. Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa, potężnych kół podwozia głównego, stanowiących istotny wizualnie element modelu. Każde z nich sklejamy z połówek o pęknie zaznaczonych felgach. Wymiana na żywiczne odpowiedniki wydaje się zbędna, zwłaszcza że Hasegawa zadbała o delikatne ugięcie statyczne opon. Ciekawie wygląda też kółko ogonowe, choć wykonano je jako detal wspólny z golenią oraz skórzaną opinką jej podstawy. Takie rozwiązanie uniemożliwia nam obrót goleni.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Kalkomanie

Naklejki umieszczone na arkuszu, wydają się dość grube. Wrażenie to mija jednak z chwilą przeniesienia ich na model. Co ważniejsze – od strony mechanicznej zachowują się one bardzo dobrze, zarówno pod względem przyczepności, dopasowania do powierzchni, jak i podatności na chemię modelarską. Nasycenie barw jest dobre, choć japoński producent po raz kolejny zastosował „biel zużytą”, czyli złamaną odrobiną koloru żółtego. Ilość oznaczeń nie rzuca na kolana, ale też „szturmowiki” rzadko bywały bajecznie kolorowe. Smakowicie wyglądają insygnia oddziałów szturmowych piechoty, często obecne na tym typie samolotu. Znajdujemy też kalkomanię z sylwetkami zniszczonych czołgów (proponowany schemat kamuflażu nr 1), malowanymi na sterze kierunku. Tu godzi się wspomnieć, że oznakowanie to powstało wyłączne na potrzeby propagandowej sesji fotograficznej. Kilka maszyn SG1 zostało w ten sposób ozdobionych (różna ilość symboli czołgów i samochodów) podczas wizyty przedstawicieli prasy na Kubaniu. W warunkach operacyjnych, jak ognia unikano, a nawet zabraniano stosowania podobnych „elementów dekoracyjnych”. Obawiano się bowiem (nie bez podstaw) reakcji ze strony ludności cywilnej i żołnierzy sowieckich, wobec pilotów zestrzelonych nad terytorium przeciwnika.

Henschel Hs 129B-2 Henschel Hs 129B-2

Uzupełnienie zasadniczych oznakowań zawartych na arkuszu, stanowią napisy eksploatacyjne oraz kalkomanie z przyrządami pokładowymi. Te ostatnie zostały wydrukowane w dwóch wariantach: jako naklejka pokrywająca całą tablicę i jako bezbarwny film z nadrukiem samych tarcz przyrządów.

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Wydawać by się mogło, że tak profesjonalnie przygotowana miniatura nie wymaga żadnych szczególnych uzupełnień. Nic bardziej błędnego. Wszak model cieszący się powodzeniem, jest równocześnie istną kopalnią złota dla producentów „wzbogacaczy”. Z tego powodu lista dostępnych elementów waloryzujących jest bardzo długa. Ograniczając ją do zestawów najłatwiej osiągalnych na polskim rynku i tak otrzymujemy poważne zasoby modernizacyjne:

  • True Details (48083) — Henschel He 129 resin wheels set
  • CMK (4066) — He 129B interior set
  • CMK (4067) — He 129B armament set
  • CMK (4068) — He 129B exterior set
  • CMK (4094) — He 129B undercarriage set
  • Verlinden (1551) — Hs.129B-2 update set
  • Eduard (48312) – Hs-129B detail set
  • Part (S48067) — Henschel Hs129B-2
  • Track 48 (SM4857) — German BK 7,5 cm Barrel for Hs-129
  • Eduard (EX043) – Hs 129 mask
  • Montex (MM48003) — Hs 129B-2 Maxi Mask
  • Montex (SM48003) — Hs 129B-2 Mini Mask

Podsumowanie

Produkty Hasegawy zajmują od lat wysoką pozycję w modelarskich rankingach. To że model Henschla został wykonany wiernie z oryginałem i z dużą dbałością o szczegóły, specjalnie nie dziwi. Od renomowanego wytwórcy mamy pełne prawo tego oczekiwać, a nawet wymagać. W tym przypadku istotne jest coś innego. Zestaw został znakomicie zaprojektowany (nawet jak na światową czołówkę). Jego budowa jest stosunkowo łatwa, a do tego … przyjemna. Nie jest to wbrew pozorom częste zjawisko. Złożenie całości, przebiega w sposób intuicyjny co oznacza, że nawet mniej doświadczeni modelarze podołają budowie, praktycznie nie zaglądając do instrukcji. Za sprawą znakomitego dopasowania detali, możemy zapomnieć o szpachlówce i skupić się na pacy twórczej, zamiast tracić czas na poprawianie błędów fabrycznego wykonania.

Wielu odbiorców (w tym piszący te słowa) krzywo patrzy na praktykę Hasegawy, objawiającą się pakowaniem tych samych modeli w nowe graficznie pudełka i wprowadzaniem ich jako niby-nowość. Mszę jednak przyznać, że zabieg taki w odniesieniu do Hs 129 sprawdził się całkiem nieźle. Do dyspozycji mamy samoloty uzbrojone w bomby, działka 30 mm, a nawet 75 mm. Zróżnicowane zestawy kalkomanii, pozwalają na wykonanie Panzerjagera w malowaniach praktycznie wszystkich, głównych teatrów działań, różnych okresów, w barwach niemieckich i rumuńskich. Miłośnicy waloryzacji także nie znajdą podstaw do narzekania. Wszystko to daje nam wyjątkowo szerokie możliwości realizacji i oby więcej podobnych zestawów trafiało na rynek.

Literatura:

  1. Henschel Hs 129 In Action #176, Squadron/Signal Publication, 2001
  2. Martin Pegg, Hs 129 Panzerjager!, Classic Publications, 1997
  3. J. R. Smith, The Henschel Hs 129, #69 Profile Publications
  4. Denes Bernad, Henschel Hs 129, Military Aircrafts in Detail, Midland Press, 2007
  5. Benedykt Kempski, Samolot szturmowy Henshel Hs 129, #214 TBiU, Bellona, 2004
  6. Chris Bishop, Luftwaffe Squadrons 1939-45, Amber Books Ltd.
  7. Marek Murawski Samoloty Luftwaffe 1933-1945, Wydawnictwo Lampart, Warszawa 1999
  8. Marek Murawski, Hs 129 in combat SchG1 i SchG2, #8 Miniatury lotnicze, Kagero 2004