1/48 Jak-1 – Eduard #1115
Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Yak 1
- Producent: Eduard
- Nr katalogowy: 1115
- Liczba i rodzaj elementów: 88 z szarego tworzywa, 16 elementów przezroczystych, 39 elementów fototrawionych, maski
- Schematy malowań:
- por. Michaił Dmitriewicz Baranow, 183 IAP, Stalingrad 1942, biała „1”; schemat malowania: ciemno-zielony / czarny / jasno-niebieski,
- kapt. Georgij Nikanorowicz Żidow, 1. eskadra 123 IAP, Jezioro Ładoga, Front Leningradzki, kwiecień 1942, czerwona „23”; schemat malowania: ciemno-zielony / czarny / jasno-niebieski z elementami kamuflażu zimowego,
- kapt. Nikołaj Wasiljewicz Cagojko, 122 IAP, lato 1943, biała „49”; schemat malowania: ciemno-zielony / czarny / jasno-niebieski,
- kapt. Stiepan Tichonowicz Bagienko, 3. eskadra 247 IAP, Smoleńsk, listopad 1941, biała „9”; schemat malowania: cały samolot w kolorze srebrnym,
- por. Innokientij Wasilewicz Kuzniecow, 180 IAP, czerwona „26”; schemat malowania: ciemno-zielony / czarny / jasno-niebieski pokryty kamuflażem zimowym
- nieznana jednostka, wiosna 1942, biała „2”; schemat malowania: ciemno-zielony / czarny / jasno-niebieski
- Uwagi: Model ten nie jest oryginalnym wyrobem firmy Eduard, ale przepakiem zestawu firmy Accurate Miniatures.
Opis szczegółowy
Opakowanie
Pudełko może nie zachwyca szatą graficzną, jest nieco ascetyczne. Na wielki plus należy natomiast zapisać jego sztywność. Zatem pierwszy pozytyw, bo przecież najważniejsze by model dotarł do nas nieuszkodzony.

Za to po otwarciu pudełka ukazuje się niezwykły obraz – ramki zapakowane grupami w cztery woreczki foliowe, „blaszki” i maski przyczepione do sztywnego kartonika, kolorowe instrukcje i duży arkusz kalkomanii. Nie ma to jak wytwornie podać dobre danie!
Instrukcja
Właśnie, instrukcja… Co tu dużo pisać. To jedna z najlepszych jakie widziałem! Składa się z dwóch bloków. Pierwszy opisuje sposób składania modelu i przypomina instrukcje znane z elementów fototrawionych Eduarda (czarno-biały z niebieskimi elementami). Drugi zaś pokazuje schematy malowania na sześciu całkowicie kolorowych stronach (każde malowanie w czterech rzutach).





Kolejność montażu pokazano w dziewięciu etapach i naprawdę nie sposób się pomylić. Ponadto każda, najdrobniejsza część opisana jest pod względem kolorystyki. Odpowiedniki kolorów podano wg katalogów Gunze Aqueous, Gunze Mr. Color, Tamiya, Humbrol, Revell i Testors.
Jakość części



Gdyby ktoś miał wątpliwości — doskonale widać oznaczenia właściciela wyprasek.



Formy modelu mają już 8 lat, ale zupełnie po nich tego nie widać. Części odlano bardzo czysto i precyzyjnie. Nie zauważyłem żadnych nadlewek.



Linie podziałowe i nity są niezwykle subtelne, a zarazem bardzo wyraźne. Każdy przewód, element prowadnicy, przełącznik czy dźwignia są najwyższej jakości.


Osłony kabiny są wykonanie tradycyjnie, czyli metodą wtryskową. Niestety w moim egzemplarzu nie były najwyższej jakości – tworzywo nie było we wszystkich miejscach bezbarwne. Te niejednorodności najbardziej będą z pewnością widoczne na bocznych okienkach kadłuba.
Wierność odwzorowania



Linie na modelu odtworzono całkowicie jako wgłębne. Powierzchnie sterowe stateczników i boczna powierzchnia kadłuba nie wyglądają niestety najlepiej. Grube paski miały w założeniu imitować płótno naciągnięte na szkielet pokrycia, ale chyba nie najlepiej to wyszło. Zdjęcia archiwalne pokazują, że ani na statecznikach, ani na kadłubie szkielet tak wyraźnie się nie odcinał. I jeszcze parę słów o liniach podziałowych. Nie mogę o nich powiedzieć złego słowa. Przebieg jest bez zarzutu. Trochę można się czepiać nitów, szczególnie na dolnej powierzchni płata i na skrzydłowych zbiornikach paliwa. Sprawdziłem to z dwoma planami i na każdym z nich siatka nitów jest inna, a na modelu jeszcze inna. Kto zatem ma rację?
Zgodność wymiarowa
Wymiary modelu również nie budzą większych zastrzeżeń. Największa dostrzeżona przeze mnie rozbieżność dotyczy wysokości statecznika pionowego, ten w modelu jest większy o około 1mm. Również średnica kółka ogonowego jest za mała, zauważalna nawet bez przykładania do planów. Poza tym ideał!
Wyposażenie


Oryginalny model Accurate Miniatures jest znakomicie wyposażony we wszelkiego rodzaju detale, zarówno jeśli chodzi o wnętrze kadłuba jak i detale zewnętrzne. Kratownica kadłuba jest perfekcyjna, podobnie jak panele przełączników, orczyk, siedzenie i podłoga. Wydawać by się mogło, że nie da się już tego zrobić lepiej. Eduard pokazał, że jednak jest to możliwe. Barwione elementy fototrawione oddają tablicę przyrządów, panele boczne i pokrętła przyrządów w sposób niezwykły, niemożliwy do osiągnięcia żadną ze znanych mi metod. Dodatkowo wśród „blaszek” znajdziemy pasy pilota, kratki na podkadłubową chłodnicę wody i nożyce podwozia głównego.


Nie do pominięcia są też bardzo wysublimowane detale zewnętrzne. Opony podwozia głównego można skleić w wersji obciążonej lub nie. Obecność bieżnika raczej nie dziwi w tej skali, ale napisy na oponach już mogą wzbudzić podziw.

Gdyby zdecydować się na inną wersję Jak-a-1 mamy też do dyspozycji podwozie nartowe i wyrzutnie niekierowanych rakiet.
Kalkomanie





Arkusz kalkomanii, wydrukowany przez Aviprint, jest imponujący, zarówno ze względu na jakość wykonania jak i na mnogość opcji do wyboru. Druk jest bardzo precyzyjny, a kolory doskonale nasycone.
Maski również są już o wiele lepszej jakości niż te produkowane przez Eduarda parę lat temu, jako że podstawą do ich tworzenia jest żółta taśma Tamiya.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Model ma naprawdę ponadprzeciętną liczbę dodatków już w pudełku, ale dla chętnych znajdzie się coś jeszcze.
- Eduard (48268) – Yak-1
- Moskit (MSK-W48-01) Blast tubes of Soviet WW2 aviation 7.62-mm ShKAS machine gun for Yak-1 razorback and Yak-7A model kits
- Falcon Clear-Vax set No.37: World War II Fighters (part 2)
Podsumowanie
Gdyby ktoś zapytał się mnie jak powinien wyglądać idealny model, odpowiedziałbym bez wahania, że powinien być bardzo podobny do tego Jaka-1. Po zakończeniu tej recenzji niemal zacząłem żałować, że moje modele powstają w „72”.
Zestaw do recenzji udostępniła firma Eduard Polska. Dziękujemy.
Literatura:
- Robert Bock „Jak-1 Jak-3”, Monografie Lotnicze #46; AJ-Press
- „Yak Fighter”; In Action #1078; Squadron/Signal Publications
- Robert Michulec „Stalinowskie sokoły”, Kampanie Lotnicze #7; AJ-Press
- „Soviet Aces of World War 2”; Aircraft of the Aces #15; Osprey Publishing
- Erik Pilawskii, Chris Banyai-Riepl „Soviet Air Force Fighter Colours 1941-45”; Classic Publications
- S. Kuzniecow „Pierwyj Jak” („Pierwszy Jak”); Polygon










