1/48 A6M5 / A6M5c engine set – CMK #4131
Mitsubishi A6M Zero zwany przez Aliantów Zeke, jest prawdziwą ikoną swoich czasów i synonimem zabójczo skutecznego samolotu myśliwskiego. Z całym szacunkiem dla historii i tradycji Japonii, przez przedstawicieli tzw. cywilizacji zachodniej, mocniej kojarzony jest z potęgą cesarskiego Imperium, niż sam Cesarz. Ze sławą tej maszyny może się równać jedynie kilka innych konstrukcji lotniczych. Zaiste, trudno się dziwić popularności Zera w kręgach modelarskich, a co za tym idzie – również po stronie producentów różnego typu zestawów.
Będąc szczęśliwym posiadaczem modelu A6M5 Model 52 (Hasegawa, JT70), postanowiłem bliżej zapoznać się z ofertą stosownych zestawów wzbogacających późnego „Ezekiela”.
Wybór mój padł na „silnikowy” produkt firmy CMK.
Jest to propozycja obejmująca kompletny przedział silnikowy wraz z osłonami. Jak to zwykle bywa z replikami silników gwiazdowych, ilość elementów zestawu jest imponująca i wynosi w przybliżeniu ok. 140 szt. z czego 94 to detale żywiczne, reszta zaś to małe fototrawionki.
Opisywanie całej ww. menażerii mija się z celem, zwłaszcza że znacznie lepiej ilustrują to zdjęcia i skany instrukcji. Skupię się wiec na aspektach godnych szczególnego podkreślenia. Zero rodziny 52 wyposażone były w silnik Nakajima Sakae 21, stanowiący rozwinięcie Sakae 12 napędzającego maszyny linii A6M2. Jego czternastocylidrowa miniatura została wykonana bardzo starannie. Żywiczny cokolik korpusu silnika zaprojektowano tak, aby równocześnie stanowił element mocujący całego zespołu napędowego, do fabrycznych połówek kadłuba Hasegawy. W tym zatem przypadku nie usuwamy go, a wręcz przeciwnie, skutecznie wykorzystujemy do uzyskania współosiowości silnika i kadłuba. Bardzo dobry pomysł, znacząco ułatwiający budowę. Kolejny wyróżnik A6M5, to rury wydechowe montowane do każdej pary cylindrów, zastępujące dwa ciężkie kolektory zbiorcze. Delikatnie odlany z żywicy detal CMK, nie wymaga specjalnego komentarza – do zastosowania bez żadnych zastrzeżeń.
Do dyspozycji otrzymujemy także kompletne osłony silnika. Prawidłowo odwzorowano asymetrię połączenia dolnej i górnej pokrywy. W przypadku tej ostatniej, czeski producent przygotował dwie odmiany, różniące się wielkością prawego otworu wylotowego kaemu. Jest to istotna różnica, nie zawsze uwzględniana nawet przez producentów modeli plastikowych. Zero Model 52 i 52a posiadały w kadłubie dwa kaemy 7,7 mm (Typ 97 Mod.3ko), natomiast w Model 52b i 52c prawy, kadłubowy kaem zastąpiono wkaemem 13,2 mm (Typ 3). Co prawda A6M5c Model 52c został dozbrojony w dwa wkemy 13,2 w skrzydłach, przy równoczesnym demontażu kadłubowego 7,7 mm, nie miało to jednak wpływu na kształt osłony silnika. Tym bardziej, że lewy otwór wylotowy nie był zaślepiany. Do faktury wewnętrznych powierzchni osłon, nie można się przyczepić. Wszystkie elementy są cienkie, mocne, a specyficzny kształt cokolików zabezpiecza je zarówno przed uszkodzeniem, jak i niepożądaną, trwałą deformacją podczas transportu.
Blaszka z elementami trawionymi, wykonana została przez Eduarda. Większość detali, to drobnica uzupełniająca silnik oraz charakterystyczne, romboidalne nakładki, spinające obie części osłon silnika. Jedyną częścią, która odstaje od ogólnie dobrego wizerunku, jest imitacja przewodów elektrycznych układu zapłonowego. Blaszany substytut tej instalacji jest całkiem płaski, co w przypadku blaszek nie dziwi. W modelach z zamkniętą osłoną silnika jest to akceptowalne, gdyż nie specjalnie rzuca się w oczy. W przypadku całkiem odsłoniętego zespołu napędowego, prezentuje się jednak mizernie i ewidentnie wymaga zastąpienia.
Zestaw z całą pewnością interesujący i bardzo atrakcyjny. Jedną z jego licznych zalet jest to, że praktycznie nie wymaga od nas żadnych „wycinanek” w strukturze samego modelu Hasegawy. Po prostu klika elementów fabrycznych, zastępujemy odpowiednikami z żywicy. Zaznaczyć jednak należy, że budowa repliki silnika gwiazdowego, sama w sobie jest dość skomplikowana i pracochłonna. Wynika to z konieczności dopasowania i umocowania „całej armii” mikro-detali. Z tego powodu, nie polecam produktu kolegom, mniej obytym z materią rozbudowanych uzupełnień.
Dla zwolenników wcześniejszych wersji legendarnego „morskiego wojownika”, Czech Master’s Kits przygotowała zestaw zbliżony do wyżej opisanego. Figuruje on w katalogu firmy pod numerem 4119.
W tym samym katalogu, natkniemy się również na dwa inne produkty poświęcone Zerom. Tym razem chodzi o zestawy (zamienniki) „kabinowe”:
- CMK 4120 — A6M2/3 Zero Interior Set
- CMK 4132 — A6M5 Zero Interior Set
























