1/35 Pz.Kpfw.IV Ausf.G – Dragon #6363
Ostatnimi czasy DML dosłownie szturmuje rynek różnymi odmianami pojazdów na podwoziu Panzer IV. Jednym z nich był długo wyczekiwany, nowy zestaw Pz.Kpfw.IV Ausf.G przedstawiający wczesna serię produkcyjną. Duże pudełko jest dosłownie wypchane ramkami. Model jest bardzo mocno podzielony technologicznie, co wyszło mu na dobre.
W pudełku znajdziemy górną połowę wieży, strop kadłuba, wannę, paczkę doskonałych ogniwkowych gąsienic Magic Track, aż 9 ramek z częściami oraz kilka mniejszych zapakowanych i przyklejonych do standardowej już tekturki Dragona, w tym szklane peryskopy oraz małą blaszkę.
Model wykonany jest po prostu bajecznie, większość włazów można otworzyć, w zestawie znajdują się rewelacyjne dwustronne błotniki, otwierany zasobnik na „graty” załogi, koła z numeracjami na bandażach, bardzo ładne narzędzia z plastykowymi klamerkami, jednoczęściowa lufa i wiele, wiele innych wspaniałych detali. Formy są bardzo czyste, żadnych przesunięć, nadlewek czy wypychaczy. Te ostatnie umieszczone są w bardzo przemyślanych miejscach. Przy składaniu nie użyjemy szpachli praktycznie ani razu. Model składa się dosłownie niczym klocki LEGO. Mimo tak dużej ilości części nie ma ani jednego problemu, jest to najlepszy pod tym względem model Chińskiego producenta, wręcz popisowy. To samo tyczy się poprawności merytorycznej – model jest doskonale odwzorowany i odpowiada dokładnie wczesnej serii produkcyjnej. Cóż chcieć więcej? Model można złożyć prosto z pudełka bez wyrzutów sumienia, a i tak będzie olśniewał delikatnością i detalem. Po dodaniu powstałych już zestawów fototrawionych model stanie się po prostu perełką.
W zestawie są ogniwkowe gąsienice. To dobrze, bo niestety by ciąć koszta, DML coraz rzadziej raczy nas nimi, zastępując je powoli DS’ami. Same ogniwka wymagają nieco pracy, na każdym pojedynczym ogniwku znajdują się dwa wypychacze, jeden wklęsły, drugi wypukły. Należy je ściąć i zaszpachlować. Warto bo efekt będzie rewelacyjny. Poprawnie złożone gąsienice mogą śmiało konkurować z produktami Modelkasten.
Jak wspomniałem w pudełku znajduje się mała blaszka i jest to chyba najlepsza blaszka jaką dodaje producent w swoich modelach. Znajdziemy na niej naprawdę przydatne elementy w doskonałej jakości, nie jak w przypadku np. dodawanej do Panther Ausf.A gdzie połowa blaszki nadaje się do kosza. Wśród elementów fototrawionych są między innymi uchwyty do zapasowych ogniw gąsienic, przydatne ot choćby przy montażu metalowych ogniwek Friulmodel, oraz pancerne przesłony wlotów powietrza, które wyszły po prostu świetnie.
Co do samej instrukcji, to jest to również jedna z bardziej udanych w ofercie Dragona. Nie ma poważniejszych pomyłek, a jak wiemy DML lubi popełniać szkolne, nieraz bardzo frustrujące błędy, które komplikują montaż modelu. Całość jest czytelna i schludna. Na odwrocie znajdziemy aż pięć propozycji malowania, w tym dwa bliźniacze wozy o różnych numerach taktycznych. Cztery malowania pochodzą z Rosji, jedno z Grecji. Oczywiście producent załączył stosowną dosyć sporą kalkomanię.
Podsumowanie
Jest o jeden z tych modeli które składa się z największą przyjemnością, Chiński producent pokazał, że jak chce, może konkurować jakościowo z modelami japońskimi. Oby już tak pozostało, bo na takie zestawy warto czekać.
Gorąco polecam 9/10.



























