1/144 Boeing B737-500 – Skyline Models #SKY144-05a

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: B737-500
  • Producent: Skyline Models
  • Nr katalogowy: SKY144-05a
  • Liczba i rodzaj elementów: 75 z szarego tworzywa, 8 przezroczystych
  • Schematy malowań:
    • brak określonych schematów malowania, kalkomanie umożliwiają jedynie naniesienie wszystkich napisów eksploatacyjnych
  • Uwagi: Firma Skyline Models przygotowała również modele innych wersji Boeinga 737 – B737-300 (SKY144-03a) i B737-400 (SKY144-04a).

Skyline Models B737-300,-400,-500

Opis szczegółowy

Opakowanie

Opakowanie jak na plastikowy model jest dość niezwykłe i szczerze mówiąc dość rzadko można spotkać pudełka otwierane w ten sposób. Przeważnie są to tekturowe „wanny” zamykane od góry (Hasegawa, Special Hobby, Fujimi, Edurad) czy po prostu pudełka zamykane z boku (Revell). Tu coś jakby pośredniego. I szczerze mówiąc taki rodzaj zamknięcia podoba mi się najbardziej. Walory estetyczne oczywiście też grają rolę, ale najważniejsze są te użytkowe. Oglądając ostatnio model Maraudera firmy Valom stwierdziłem, że tego pudełka nie da się zgnieść. Przy dużym stopniu pomysłowości opakowanie czeskiego producenta miało jednak swoje słabe punkty. To od Boeinga takich „pięt Achillesowych” po prostu nie ma. Jest niezwykle solidne i sztywne. Części modelu są znakomicie zabezpieczone przed przypadkowym (i nie przypadkowym) uszkodzeniem. Wielkie brawa!
Elementy zapakowane są w osobne woreczki, co dla mnie w przypadku części nie przezroczystych, ma znaczenie raczej symboliczne. Świadczy to jedynie o firmie, która wydała dany model. Widać, że na tym specjalnie nie oszczędza.

Boeing B737-500

Grafika na awersie pudełka jest nieco ascetyczna, ale przyciąga wzrok żywymi kolorami. Na boku pudełka jest kilka zdjęć Boeingów 737 w malowaniach, które można wykonać z pomocą kalkomanii Skyline Decals.

Instrukcja

Instrukcja jest taka jakiej życzyłbym sobie zawsze – rys historyczny, dane techniczne pierwowzoru i świetnie rozrysowane etapy montażu. Trochę zabawnie wyglądają przy tym napisy typu „Prawe podwozie główne” czy „Lewe skrzydło” przy rysunkach danego elementu. Z drugiej strony pomyślałem sobie, że przecież nie dla każdego będzie to któryś model z kolei.

Boeing B737-500 Boeing B737-500 Boeing B737-500

Osobnego komentarza wymaga świetnie przygotowana instrukcja nanoszenia niemal setki napisów eksploatacyjnych, strzałek, okienek, chodników i całej masy znaków, których przeznaczenia nawet nie jestem w stanie się domyślić. Autorzy zaznaczają przy tym, że starali się obejrzeć możliwie dużo maszyn Boeinga i na tej podstawie stworzyli komplet oznaczeń, które niekoniecznie w całości będą pasować do każdego modelu danego egzemplarza. Na szczęście dokumentacja samolotów pasażerskich jest niezwykle bogata i dostępna od ręki w sieci.

Boeing B737-500 Boeing B737-500 Boeing B737-500

Jakość części

Pierwszy raz zetknąłem się z produktami Skyline Models, będącej jedną z marek belgijskiego wytwórcy DACO Products. Ze strony internetowej dowiedziałem się, że wśród asortymentu oferowanego przez firmę znajdują się książki, kalkomanie, elementy żywiczne i fototrawione, płyny zmiękczające do kalkomanii i oczywiście… modele.

Boeing B737-500 Boeing B737-500 Boeing B737-500

Ale wracając do meritum. Aż cicho sobie gwizdnąłem pod nosem przyglądając się trzem szarym ramkom. Linie podziału blach są równiutkie jak od linijki, wszystkie wzierniki, klapki i drzwi są zaznaczone z równą precyzją. Szczególnie ładnie prezentują się skomplikowane powierzchnie sterowe na skrzydłach i statecznikach. Ster kierunku można wychylić, jako że ta część jest wykonana osobno. Chwała za to projektantom form – wycinanie tego elementu modelu byłoby dość trudne.

Boeing B737-500 Boeing B737-500

Szkło – kryształ. A wśród części przezroczystych komplet oświetlenia zewnętrznego samolotu. Pewnie w „królewskiej skali” nie byłoby to jakieś wielkie osiągnięcie, ale to przecież „144”. Ale to jeszcze nie wszystko. Otóż kadłub modelu został tak przygotowany by zaspokoić potrzeby wszystkich. Można zwyczajnie wyciąć kadłub z ramek, skleić dwie połówki i po pomalowaniu na kolor podstawowy, nakleić kalkomanie imitujące oszklenie. Ale można też wyciąć, po zaznaczonych od spodu konturach, wszystkie okienka i cały panel przedniego oszklenia. O ile wykonanie przodu ze „szklaną” wstawką jest dość kuszące, o tyle wycinanie pojedynczych bocznych okienek to zadanie dość karkołomne. Niemniej opcja jest.

Wierność odwzorowania

Linie na modelu odtworzono całkowicie jako wgłębne i prawdę mówiąc nie jestem pewien ich przebiegu, jako że nie dysponuję dokładnymi planami tej wersji samolotu. Oczywiście puryści mogą sie przyczepić, że gdyby powiększyć styki paneli blach, to wyszłyby prawdziwe rowy tektoniczne. Cóż, taki jest obecnie obowiązujący standard w modelach wtryskowych. Ja w każdym razie zaliczam to na plus.

Boeing B737-500 Boeing B737-500 Boeing B737-500

Zgodność wymiarowa

Książek wymienionych poniżej nie udało mi się zdobyć, w sieci znalazłem jedynie rysunki 737-200, zatem ciężko mi odpowiedzialnie powiedzieć cokolwiek na temat wymiarów modelu w porównaniu z oryginałem. Z drugiej strony pomyślałem sobie, że tytuł Modell des Jahres 2006 przyznany całej serii Boeing’ów przez niemieckie czasopismo ModellFan dotyczy pewnie nie tylko jakości wykonania, ale i zgodności wymiarowej.

Wyposażenie

A jak się ma sprawa detali. Wnętrza w modelach w tej skali raczej nie należy się spodziewać i tak też jest w tym przypadku. Jednak wobec alternatywy jaką dał producent przy przednim oszkleniu przydałaby się choć schematyczna kabina pilotów. Ot, podłoga, fotele, tablica przyrządów. Można się pokusić o dorobienie tego samemu lub pozostawić kadłub tak jak jest i nakleić kalkomanie imitujące przednie (i boczne) oszklenie.
Troszkę goło wyglądają też komory podwozia, szczególnie przedniego. Od razu jednak nasuwa się pytanie. A któż tam będzie zaglądał? Pewnie będzie kilku śmiałków chcących przekręcić gotową miniaturę do góry nogami, reszta skupi uwagę na bryle, malowaniu i oznakowaniu.

Boeing B737-500 Boeing B737-500

Do zewnętrznych drobiazgów nie mogę się przyczepić, choćbym chciał. Delikatne golenie podwozia, świetnie oddane koła i mnóstwo finezyjnych anten i odbiorników. Właściwie należy się tylko skupić na tym by nie zniknęły, jak to ktoś ładnie powiedział, w brzuchu „dywanowego pożeracza części”.

Boeing B737-500 Boeing B737-500

Kalkomanie

Kalkomanie zapakowano w torebkę foliową, podobnie jak pozostałe ramki wtryskowe. Od nadrukowanej strony arkusz chroni dodatkowo cienki pergamin, zatem po otwarciu pudełka nie można się od razu przekonać jak wyglądają kalkomanie.

Boeing B737-500

Po wyjęciu kalkomanii oczom oglądające ukazuje się naprawdę pyszny widok. Przesadziłbym mówiąc, że wszystkie napisy są czytelne, bo w tej skali to już chyba poza zasięgiem technologicznych możliwości. Ale większe litery oczywiście da się odczytać, bez większych problemów. Obrazu dopełniają świetne, nasycone barwy i minimalny półmatowy film wokół każdego ze znaków. Jak dla mnie bomba!

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Wymienienie dodatków do tego modelu (szczególnie zestawów kalkomanii) zajęłoby z pewnością objętość równą wielkości tej recenzji. Dlatego ograniczę się jedynie do tych, które są interesujące z uwagi na temat lub poprawiających detale miniatury.

Podsumowanie

To naprawdę świetny model, niestety zupełnie niedostępny w Polsce. Pozostają zagraniczne sklepy internetowe lub zakup bezpośrednio u producenta. Druga opcja jest tym bardziej kusząca, że belgijska firma hołduje zasadzie „im więcej, tym taniej”. Nie są to wprawdzie jakieś wielkie rabaty, ale warto może rozpuścić wici i popytać znajomych czy nie chcieliby zrobić dla odmiany jakiegoś… pasażera.

Literatura

  1. Robbie Shaw Baby Boeings, Boeing 727s and 737s, Osprey Civil Aircraft, 1998
  2. Robbie Shaw Boeing 737-300 to 800, Airlife`s Airliners #6, 1999
  3. Malcolm Hill Boeing 737, Crowood Press 2002