Lublin R-XIII ter/hydro – 1/48 Mirage Hobby

Historia i opis konstrukcji

Samolot towarzyszący (łącznikowo-obserwacyjny) Lublin R-XIII powstał jako konstrukcja rozwojowa samolotów R-X i R-XIV zaprojektowanych przez inż. Jerzego Rudlickiego. Pierwszy prototyp wersji R-XIII oblatany został w czerwcu 1931 roku a produkcję seryjną (wersja R-XIII A) rozpoczęto we wrześniu tegoż roku. Wersja R-XIII ter/hydro była wodną odmianą wersji R-XIII D wyposażoną w wymieniane wzajemnie komplety pływaków metalowych, podwozia kołowego i nart a także posiadały zamiast drążka sterowego wolanty. W Morskim Dywizjonie Lotniczym nadano im numery od 704 do 713.
Lublin R-XIII D (ter/hydro) był dwumiejscowym samolotem towarzyszącym o konstrukcji mieszanej, w układzie zastrzałowego górnopłata (parasol). Napędzany silnikiem Wright-Whirlwind J5 o mocy 220KM produkowanym na licencji w polskich zakładach Skody. Uzbrojenie składało się z pojedynczego lub podwójnego km Vickers K lub Lewis 7,9mm zamocowanego na obrotnicy w tylnej kabinie obserwatora i rakietnicy z 24 nabojami. Miał dodatkowo możliwość zamocowania wyrzutnika bombowego Świąteckiego SW16x10 i w wersji morskiej bomb głębinowych.

Model

Lublin R-XIII ter
Do budowy modelu Lublina R-XIII ter/hydro w skali 1/48 użyłem zestawu firmy Mirage. Jak często bywa w przypadku makiet polskich samolotów jest to jedyna jego miniatura w plastiku dostępna w tej skali, co sprawia że każdy modelarz polski prędzej czy później musi się z nią zetknąć. W zestawie znajdujemy 3 ramki z ciemnoszarego plastiku, małą ramkę z owiewką kabiny, kalkomanie wysokiej jakości (w dwóch arkuszach) oraz przejrzystą instrukcje montażu z krótką historią samolotu. Plastik z którego są wykonane elementy jest bardzo twardy i kruchy a elementy są pokryte znaną z innych produktów Mirage „pomarańczową skórką”. Zestaw ten jest wznowieniem modelu wydanego pod koniec lat 80-tych przez Spójnię, z tym że firma Mirage rozbiła go na dwa osobne wydania — wersję lądową i morską.

Budowa

Model przedstawia samolot w wersji R-XIII ter/hydro z numerem bocznym 710 na podwoziu kołowym, stosowanym zamiennie z pływakami i nartami. Oprócz zestawu z modelem do budowy użyłem blaszek fototrawionych Part S48-002 i S48-098, pręcików i arkuszy polistyrenowych, cienkich blaszek miedzianych i aluminiowych.

Kabina i kadłub

Lublin R-XIII ter/hydro
Kadłub wymaga pomniejszenia grubości boków i zeszlifowania oryginalnej imitacji wnętrza kabiny. W tym celu cały kadłub wyszlifowałem szlifierką, a później papierem ściernym i pokryłem warstwą Mr. Surfacera i ostatecznie wyszlifowałem drobnym papierem.

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Wewnętrzną kratownicę modelu wykonałem na całej długości z cienkich pręcików polistyrenu. Wnętrze kabin pilota i obserwatora wykonałem z blaszek Parta. Dodatkowo na zewnętrznych częściach kadłuba wyryłem brakujące linie, a część linii zaszpachlowałem.

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Odciąłem także przednie osłony kadłuba w celu otwarcia kadłuba, gdyż w założeniu ma być widoczne wnętrze przedniej części modelu. Najwięcej trudności sprawiło mi dorobienie osłon silnika z blaszek z charakterystycznymi otworami. Boczne osłony wykonałem z blaszki miedzianej, a imitacje nitowania na nich „nitowadłem”.

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Zbiorniki paliwa i oleju powstały z arkuszy plastiku o grubości 0,25 i 0,5mm i blaszki miedzianej.

Po sklejeniu połówek, kadłub wymagał szpachlowania, szczególnie dolna jego część, gdzie połówki słabo do siebie pasują. Wokół kabin na elementach które w rzeczywistości były metalowe wykonałem imitacje nitowania.
W przedniej części kadłuba dokończyłem kratownicę i wkleiłem pełną wręgę oddzielającą przedział silnika od zbiornika. Górna i dolna części tej wręgi są elementami z charakterystyczną perforacją (promieniowe wycięcia). Wkleiłem także zbiornik oleju. Przyszedł czas na silnik z jego instalacjami.

Silnik i instalacje

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Jednostkę napędową, oryginalnie słabej jakości, zastąpiłem silnikiem z modelu Spirit of St. Louis Revella. Wzbogaciłem go o elementy instalacji zapłonowej, paliwowej i olejowej. Wymagało to „dobudowania” jego tylnej części — tu pomocne były arkusze i pręciki plastikowe. Na szczęście w sieci jest dużo dokumentacji na temat silnika J5, m.in. dokumentacja do budowy makiety tegoż w skali 1/8 oraz fotografie egzemplarza muzealnego. Wykonałem także elementy systemu gaśniczego (gaśnica za silnikiem i przewody).

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Kolejnym elementem do wykonania była osłona silnika (pierścień Townenda), ta z zestawu ma zły kształt. Osłonę wytłoczyłem za pomocą maszynki do formowania próżniowego (Vacuum Forming Set) z polistyrenu 0,75mm. Wystarczyło tylko dorobić matrycę (wałek o średnicy 23mm i wysokości 15mm z zaokrągleniem — powstał ze strzykawki „20”) i dzięki pomysłowej maszynce powstała doskonała osłona o kształtach bliższych oryginałowi. Na osłonie naciąłem jeszcze linie podziału i wykonałem nitowanie. Do osłony dokleiłem dolny fragment osłony odcięty z zestawu (kawałek z osłoną chłodnicy oleju, za pomocą którego osłona jest mocowana do kadłuba).

Po zamocowaniu pomalowanej osłony i silnika na przednim końcu kadłuba połączyłem przewody instalacji olejowej i paliwowej od zbiorników do silnika. Do wykonania imitacji przewodów i cięgien sterowania silnikiem użyłem drutu miedzianego i cienkich pręcików plastiku. Naniosłem także ślady eksploatacji w postaci zacieków paliwa i oliwy. Poprawek wymagało połączenie osłony silnika z kadłubem, zaszpachlowałem i pomalowałem to miejsce.
Ostatnim etapem prac przy silniku było wykonanie rur wydechowych, tu pomocne okazały się igły o średnicy 1,2mm oraz wklejenie śmigła. Po tych zabiegach zamocowałem boczne blachy osłonowe z przodu kadłuba w pozycji otwartej.

Skrzydła, usterzenie

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Skrzydło przed sklejeniem wymaga lekkiego zeszlifowania krawędzi spływu. Krawędź spływu przy centropłacie została zeszlifowana po sklejeniu — w modelu jest niestety bardzo gruba. Miejsce łączenia połówek skrzydła wymagało nałożenia warstwy szpachlówki i przeszlifowania. Zagłębienia poszycia, uszkodzone na łączeniu płata i krawędzi spływu odtworzyłem z pomocą skalpela o zaokrąglonym ostrzu. Następnie odciąłem lotki, oszlifowałem i zamocowałem ponownie w pozycji wychylonej. Przy odcinaniu lotek trzeba trochę pokombinować, ponieważ na górnej i dolnej powierzchni są nierówne. Wyjścia cięgien lotek zmniejszyłem, a uchwyt na lotkach wykonałem od nowa z plastiku 0,5mm. Miedzy te elementy zamocowałem cienkie linki imitujące cięgna.

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Stateczniki pionowy i poziomy przed odcięciem powierzchni ruchomych pocieniłem na krawędzi natarcia i szczycie, gdyż w modelu te miejsca są zbyt grube. Odcięcie powierzchni ruchomych od sterów nie sprawiło problemu. Na łączeniu są bardzo ładne zagłębienia ułatwiające odcięcie. Przeszlifowanie krawędzi, wklejenie zawiasów i stateczniki gotowe.

Wszystkie powierzchnie skrzydeł i stateczników należało pokryć Mr. Surfacerem 1000 w celu korekty powierzchni, zarówno skórki pomarańczowej jak i śladów po szlifowaniu.

Podwozie

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Ramę podwozia wykonałem z pręcików plastiku. Rama składa się z dwóch wsporników i amortyzatora. Amortyzator zrobiłem z pręcika polistyrenu z naniesioną na 3/4 długości szpachlówką imitującą osłonę płócienną. Koła i płozę ogonową wykonałem od podstaw z plastiku 0,75 i blaszki aluminiowej 0,2mm. Kompletne podwozie zostało zamocowane do kadłuba po pomalowaniu podzespołów.

Malowanie, kalkomanie i wykończenie

Do malowania tego modelu użyłem farb akrylowych Pactra i olejnych Model Master. Powierzchnie boczne i górne to mieszanka Pactry 84 i 124 w stosunku 4:1. Uzyskany kolor powinien odpowiadać kolorowi polski szary morski (obecny na rynku odpowiedniki tego koloru firmy Agama jest według mnie zbyt zielony). Do dolnych powierzchni użyłem MM Silver 1546, zaś do przednich paneli silnika i innych elementów aluminiowych MM Aluminium 1781.
Specyfika samolotu R-XIII wymagała pomalowania poszczególnych podzespołów przed ich ostatecznym montażem — osobno skrzydło, stery i kadłub — jednak dla nich wszystkich zastosowane zostały te same techniki. Aby usunąć „skórkę pomarańczową” powierzchnię elementów przed malowaniem przeszlifowałem papierem wodnym o gradacji 800, zaś później pokryłem Mr. Surfacerem 1000 w celu korekty ewentualnych wad powierzchni.

Lublin R-XIII ter/hydro
Na łączeniach i w zagłębieniach wykonałem czarną matową farbą efekty preshadingu. Pomiędzy czarne fragmenty naniosłem pierwszą warstwę właściwego koloru i po jej wyschnięciu drugą ostateczną warstwę właściwego koloru. Wszystkie pomalowane powierzchnie zostały zabezpieczone siodlouxem, który pełni rolę lakieru bezbarwnego błyszczącego-zabezpiecza i przygotowuje powierzchnię pod kalkomanie i wash.
Pomalowane podzespoły zostały złożone w całość. Podczas montażu zastrzałów, które poprawiłem i częściowo zastąpiłem pręcikami plastiku, wykonałem olinowanie z cienkich pręcików plastiku rozciągniętych nad ogniem do odpowiedniej grubości.
Zamocowałem także światła pozycyjne na skrzydłach i stateczniku pionowym. Wszystkie te elementy powstały z rozciągniętych ramek polistyrenowych.

Kalkomanie z zestawu są dobrej jakości, o odpowiednio nasyconych kolorach, bez przesunięć. Naniosłem je na model przy pomocy sidoluxu i płynu Sol Microscale. Po ich nałożeniu wykonałem wash i naniosłem ślady eksploatacji. Ostateczną warstwę na modelu stanowi lakier półmatowy — mieszanka sidoluxu i matowego bezbarwnego lakieru Pactra.
Ostatnim etapem prac nad modelem było zamocowanie pozostałej części olinowania czyli linek wokół stateczników oraz cięgien sterów na kadłubie, wiatrochronu a także karabinu maszynowego obserwatora. Ten ostatni wraz z obrotnicą powstał z połączenia elementów plastikowych z modelu i zestawu Parta z karabinem maszynowym Vickers F.

Podsumowanie

Lublin R-XIII ter/hydro to model wymagający dużego nakładu pracy w celu osiągnięcia efektu bliskiemu oryginałowi. Jednak mimo wielu przeróbek i doróbek model należy do przyjemnych i w marę szybkich w budowie, a doświadczenia i „manewry” które wykona się przy nim wpłyną na pewno na udoskonalenie warsztatu. Dostępna jest także obfita dokumentacja ułatwiająca budowę makiety samolotu Lublin (oprócz wydawnictw książkowych m. in. dokumentacja z Centralnego Archiwum Wojskowego czy masa fotografii w sieci). Model nie jest już produkowany, jednak na rynku wtórnym zarówno jego stara edycja Spójni jak i nowsza Mirage są łatwo dostępne.
Zapraszam do budowy makiety tego udanego i lubianego przez pilotów samolotu, szczególnie że jest to polska konstrukcja. Ze swej strony mogę zapewnić, że zrobię jeszcze niejednego Lublina.

Materiały źródłowe

  1. Wiesław Bączkowski Samolot towarzyszący Lublin R-XIII, Typy Broni i Uzbrojenia #65; Wydawnictwo MON, Warszawa 1980
  2. Andrzej Glass Lublin R-XIII, Aero Technika Lotnicza #10-12/1990
  3. Andrzej Glass Lublin R-XIII, Ikaria #1; Wydawnictwo Militaria, Warszawa
  4. Andrzej Glass Polskie Konstrukcje Lotnicze tom I, Wydawnictwo Stratus, Sandomierz 2004
  5. Mariusz Konarski, Andrzej Olejko Polskie lotnictwo morskie 1920-56, Kampanie lotnicze #19; AJ-Press, Gdańsk
  6. Andrzej Morgała Polskie samoloty wojskowe 1918-1939, Wydawnictwo MON
  7. Andrzej Olejko MDLot w opałach, Katastrofy i wypadki w Morskim Dywizjonie Lotniczym 1920-39 cz. 2, Lotnictwo z Szachownicą #10
  8. Kserokopie dokumentacji z CAW

Galeria

Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro
Lublin R-XIII ter/hydro Lublin R-XIII ter/hydro