1/72 Fairey Fulmar I/II – Směr #0876

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: Fairey Fulmar I/II
- Producent: Směr
- Nr katalogowy: 0876
- Liczba i rodzaj elementów: 35 z jasno szarego tworzywa, 3 przezroczyste
- Schematy malowań:
- Fulmar I, N4129, Lt. Donald Gibson, 803 FAA Sqn, HMS Formidable, Morze Śródziemne 1941
- Fulmar II, DR641, 809 FAA Sqn, HMS Victorious, Operacja „Torch”, listopad 1942
Uwagi: Model ten nie jest oryginalnym wyrobem firmy Směrr, ale przepakiem zestawu firmy Vista (202-01). W latach 1995-1999 był również pakowany przez Revella (04127).

Opis szczegółowy
Opakowanie
Opakowanie zestawu wykonane jest ze stosunkowo grubego kartonu, co bardzo dobrze chroni części przed uszkodzeniem. Pudełko zaklejone jest okrągłymi „klipsami”, więc przypadkowe otwarcie także nie jest możliwe. Wiele firm mogłoby ze Směra brać przykład.
Instrukcja

Instrukcja do modelu to „tasiemiec” rozkładający się w kilka stron formatu (mniej więcej) B5. Znajdziemy w niej historię samolotu, trzy strony składania zestawu, schemat malowania w czterech rzutach dla wersji Fulmar I oraz… listę innych modeli firmy Směr. Podano również listę farb Humbrol.
Jakość części

Tym modelem firma Vista zadebiutowała na rynku dobrych parę lat temu i życzyłbym wszystkim takich otwarć. Od razu po rozpakowaniu pudełka rzuca się w oczy wielka staranność i schludność wyprasek. Powierzchnia części jest niezwykle gładka, nie ma nadlewek nawet na najmniejszych elementach, a miejsca po wypychaczach znalazły się w przeważnie w dość neutralnych miejscach.

Osłona kokpitu Fulmara to prawdziwa „szklarnia”, ale poziomu jej wykonania nie powstydziliby się najlepsi. Krystalicznie czyste szkło z wyraźnie zaznaczonymi ramami robi piorunujące wrażenie. W przypadku skomplikowanych kształtów okienek wielu producentów upraszcza ich kształt do kwadratów i prostokątów. Tu jednak każdą szybkę mającą w oryginale zaokrąglone wierzchołki oddano w ten sam sposób w modelu. Brawo!
Wierność odwzorowania

Liniami podziałowych blach na Fulmarze dałoby się spokojnie obdzielić dwa samoloty. Jest ich bardzo dużo, szczególnie na kadłubie, ale i dolna powierzchnia skrzydeł nie pozostaje w tyle. Wszystkie odtworzono, zgodnie z obowiązującymi dziś standardami, jako wklęsłe. Są równe jak „spod igły”, oddano każdy najmniejszy wziernik czy klapkę.

To nie wszystko. Jest jeszcze pełna siatka nitów na okapotowaniu silnika. Jedyne do czego można by się przyczepić to odwzorowanie statecznika pionowego. W rzeczywistości był on odchylony od osi podłużnej samolotu, w modelu tego skręcenia nie uwzględniono.
Zgodność wymiarowa
Posiadając w swoich zbiorach monografię wydawnictwa 4+, od razu otworzyłem ją na stronach z planami. Czym więcej elementów przykładałem tym większe było moje uznanie dla projektantów form. Nie zauważyłem ani jednej rozbieżności. Po prostu perfekcyjny! Tylko tyle i aż tyle.
Wyposażenie

Rozpoczynając ocenę od kabin, muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony. Na plus modelu należy zaliczyć ilość części składających się na wyposażenie wnętrza. Są zatem: podłoga, fotele załogi, orczyk, ściana za plecami pilota z zagłówkiem, tablica przyrządów, kompas magnetyczny i celownik. Części są uproszczone, ale dość dobrze oddają oryginały. Wyjatek stanowi miniatura celownika, która absolutnie nie nadaje się do zamontowania. Na minus zapisuję gołe ściany boczne i brak wyposażenia w tylnej kabinie.

Co do detali zewnętrznych, to i tu niektóre części wypadałoby poprawić lub wymienić. Wnęki podwozia są zupełnie „gołe” i nie mają ścian bocznych, na osłonach podwozia brakuje faktury na wewnętrznych powierzchni, a same golenie można wzbogacić o pewne wsporniki. Zaczepy do katapulty odwzorowano jako płaskie trójkąty na spodniej stronie płata, co znów jest sporym uproszczeniem. Rurkę Pitota, wbrew instrukcji, należy zamontować pod prawym płatem, a na wiatrochronie brakuje małego lusterka. Nie ma też dziur imitujących wyloty karabinów maszynowych, a za osłoną reflektora w lewym skrzydle przydałby się… reflektor.
Wybierając wersję Mk.II należy pamiętać o dorobieniu odladzaczy (małe siatki) na dodatkowych chwytach powietrza, charakterystycznych dla tego wariantu.
Może to i dość długa lista uwag i zastrzeżeń, ale większość z tych poprawek to detale, które może wykonać nawet mało doświadczony modelarz niewielkim nakładem pracy i środków. Będzie to znakomity wstęp do dalszej przygody z waloryzacją modeli.
Kalkomanie

Kalkomanie do modelu przygotowała firma Propagteam. Na ogół kalkomanie tej firmy są wykonane poprawnie i bez przesunięć barw — tak jest tym razem. Nie mogę ich jednak nazwać dobrymi, albowiem ktoś zbyt oszczędnie zastosował biały podkład i nie znajduje się on pod całą powierzchnią znaków przynależności państwowej. Trochę szkoda, bo oznacza to konieczność korzystania z własnych zapasów albo dedykowanych zestawów kalkomanii.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
Zestaw, który raczej nie był „skazany” na rynkowy sukces, doczekał się już trzech osobnych wydań (Vista, Revell i Směr) i pokaźnej ilości dodatków, w tym elementów fototrawionych. Wprawdzie część z nich była dedykowana dla starego modelu Pegasusa, lecz z pewnością będą pasować i do czeskiego zestawu. Pavla jak zwykle nie zawodzi i oferuje za symboliczną kwotę nowe oszklenie do Fulmara.
- Airwaves (AEC72061) — Fairey Fulmar
- Airwaves (AEC72224) — Fairey Fulmar wingfold
- Aeroclub (ABP047) — 1 x 3 blade Rotol + spinner for Fulmar
- Aeroclub (ABV050) — Fulmar Main and Tail Wheels
- Pavla (V72-58) — Fairey Fulmar
- Falcon Clear-Vax set 19: Fleet Air Arm
Podsumowanie

Model oryginalnie wypuszczony został przez firmę Vista w 1993 roku, czyli 14 lat temu. Warto o tym pamiętać, patrząc na detale — wiele europejskich firm do dziś nie osiągnęło takiego poziomu swoich modeli. Doskonała zgodność z planami i wysoka jakość odwzorowania detali z czystym sumieniem pozwalają wystawić mu bardzo wysoką notę i polecać każdemu modelarzowi.
Literatura:
- Fairey Fulmar Mks. I, II, NF Mk.II, TT Mk.II; 4+ Publication,
- David Brown: Fairey Fulmar Mks I & II; Profile Aircraft #254
- Steve Hazell: Fairey Fulmar; Warpaint Series #41
- Miroslav Hlobil: Fairey Fulmar Mk. I/II; minimonografia w Aero Plastic Kits Revue #31
Zestaw do recenzji przekazał dystrybutor modeli Směr, firma APM Model. Dziękujemy.
Firma APM Model jest dystrybutorem zestawów firm AJ Model, Attack Hobby Kits, AZ Model, Azur, Bilek, BOA Decals, Condor (Ukraina), Flagman, ICM, MAC Distribution, Master Box, MPM Production, Olfa, Roden, RS Models, SKIF, Směr, Special Hobby, Unimodel, UM Military Technics i Valom.







