1/72 Mil Mi-26 „Halo” – Begemot #72-031

Rosyjska firma Begemot nie jest nowym graczem modelarskiego rynku. Jej zalążki datują się na początek lat dziewięćdziesiątych, choć pod obecnym szyldem funkcjonuje od mniej więcej 6-8 lat. Wśród polskich odbiorców krążą legendy o wyjątkowej obfitości malowań oferowanych w poszczególnych zestawach. Niezupełnie. W legendach, jak powszechnie wiadomo zawarta jest jedynie cząstka prawdy. W przypadku Begemota jest to natomiast prawda najprawdziwsza, co – mam nadzieję – udało mi się wykazać już we wcześniejszej recenzji zestawu #72-027 Su-27 Russian Knights Flankers.

Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo'

Tym razem do rąk naszych trafia relatywnie nowy (wydany w 2009 r.) pakiet naklejek i instrukcji dedykowanych pięknemu modelowi Zvezdy (#7270) oraz jego edycji pod szyldem Revell’a (#04645). Imponująca liczba 39 (słownie: trzydziestu dziewięciu!) malowań odzwierciedla zarówno śmigłowce wojskowe/organizacji paramilitarnych, jak również maszyny cywilne. Do pierwszej z ww. grup należą Mile sił powietrznych: ZSRR, Rosji, Białorusi, Ukrainy, Peru, Wenezueli, Meksyku i Indii oraz użytkowane przez Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Straży Granicznej Federacji Rosyjskiej, czy UNHAS (United Nations Humanitarian Air Service). Od razu zaznaczę, że ta i tak bogata lista nie oddaje w pełni możliwych do wykorzystania wariantów, jak np.: różne odmiany kamuflaży, różne odmiany znaków przynależności państwowej, czy szeroki zasób godeł poszczególnych departamentów Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo'

Nie mniej szerokie spektrum malowań dotyczy śmigłowców takich przewoźników, czy użytkowników, jak: Aerofłot, UTair Aviation SkyTech, Nutshell, Heavycopter, Rosvertol, PANH Helicopters, SAMSUNG Aerospace Industries, China Flying Dragon Special Aviation. W tym interesującym gronie, odnajdujemy również egzemplarze pokazowe biorące udział w imprezach handlowo-wystawienniczych ILA’92 i Le-Bourget’93.

Tradycyjnie, silną stroną instrukcji Begemota są bogate opisy prezentowanych maszyn i ich historii. Przyznaję, że choć osobiście nie jestem jakoś szczególnie związany z tematyką „wiatrakową”, lektura tegoż materiału wywarła na mnie spore wrażenie, pozwalając jednocześnie na nadrobienie sporych braków informacyjnych. Przykładowo: jedno z malowań prezentuje Mi-26 czarterowany w 2002 r. przez Departament Obrony USA na potrzeby ewakuacji uszkodzonego sprzętu bojowego podczas operacji afgańskiej (m.in. transport śmigłowców MH-47). Ta sama maszyna, realizując podobne zadania na rzecz oddziałów NATO, została w grudniu 2007 zestrzelona przez Talibów, grzebiąc w szczątkach całą załogę. Inny śmigłowiec (żółte „67”) po odpowiedniej modyfikacji, działając w zespole z drugim Mi (żółte „66”) dokonał dn. 29.08.2009 wspólnego zrzutu dużej grupy spadochroniarzy. Operacja pozwoliła na pobicie światowego rekordu w tworzeniu i swobodnym opadaniu formacji spadochronowych wynikiem 135 skoczków. Innego rodzaju ciekawostkę stanowi śmigłowiec w barwach lotnictwa wojskowego Congolese (Demokratycznej Republiki Konga?) ozdobiony godłami w postaci tarcz i włóczni afrykańskich wojowników. Już samo zgłębienie kulisów – kto komu, w jakim celu i na jakich zasadach miał wydzierżawić tę maszynę – godne jest powieści sensacyjnej/szpiegowskiej z wątkami teorii spisku włącznie. Bez dwóch zdań producentowi należą się wielkie brawa. Nie dość, że zebrał i opracował szeroki wachlarz malowań o wyjątkowej różnorodności kolorystycznej, przedstawił stosowne rzuty ilustrujące rozkład każdego kamuflażu, to jeszcze bogato i interesująco opisał poszczególne maszyny.

Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo'

Dość jednak o schematach i słowie pisanym. Czas sięgnąć po sedno, tj. naklejki. Jest po co sięgać, gdyż cztery duże arkusze i jeden mniejszy szczelnie wypełnione są zawartością. Co prawda liczby opisujące kalkomanie (na okoliczność wskazówek instrukcji) kończą się na pozycji 306, ale większość z nich obejmuje całe grupy naklejek liczące od kilku do kilkunastu sztuk. W przypadku pozycji 281 jest ich nawet 200 szt. (maleńkie cyferki nanoszone na poszczególne sekcje łopat wirnika). Ogólną liczebność oszacować można na ok. 800-900, nie ona jest jednak najistotniejsza. Zdecydowanie ważniejsza jest wysoka jakość druku i bardzo precyzyjny dobór barw. Ponieważ standardowe skany arkuszy nie ilustrują zagadnienia wystarczająco dokładnie, postanowiłem wykonać i załączyć kilka „wycinkowych” fotografii. Warto również nadmienić, że pakiet zawiera komplet napisów eksploatacyjnych i nie ogranicza się on jednak wyłącznie do powierzchni zewnętrznych. Całkiem sporo elementów odpowiada za właściwe „oklejenie” przedziału transportowego. Pewnym minusem jest natomiast fakt, że ww. „stensilsy” pozwolą nam pokryć tylko jeden model. Uwzględniając jednak zawartość arkuszy w fabrycznych zestawach Zvezda i Revell – dramatu nie ma. Swoistym wyzwaniem (w przypadku wyboru schematu nr 2) jest naniesienie gwiazdy na gęsto usianym listwami wzmacniającymi brzuchu naszego „wieloryba”. Pocięcie, a następnie dokładne poukładanie na modelu tego puzzla, to hardcore najwyższej klasy.

Mil Mi-26 'Halo'

Po doświadczeniach ze znacznie starszym (produkcyjnie) zestawem do Su-27 Russian Knights, nieco obawiałem się testów właściwości mechanicznych zestawu. Tym razem nie odnotowałem symptomów żółknięcia podkładu. Jest on nadal dość sztywny, ale znacznie lepiej reaguje na działanie chemii modelarskiej. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, czy jest to wynikiem świeżości produktu wprowadzonego na rynek niespełna rok temu, czy też producent dokonał jakiejś istotnej modyfikacji nośnia bądź kleju? Tak czy inaczej jest to dla nas jakaś wskazówka, że póki co zestawów Begemota nie powinniśmy kupować w ciemno, tj. bez dokładnego obejrzenia, a jeśli już to tylko z nowych serii produkcyjnych. Problemy z opornymi kalkomaniami, przy tej ilości nakładanych elementów, mogą bowiem doprowadzić do obłędu nawet naprawdę odpornych i zdeterminowanych.

Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo' Mil Mi-26 'Halo'

Podsumowanie

Zestaw Mi-26 „Halo” to produkt znakomity koncepcyjnie i całkiem przyzwoity użytkowo. Co prawda w obszarze właściwości mechanicznych pozostało jeszcze co nieco do poprawienia, ale daje się zauważyć znaczną poprawę jakości w stosunku do starszych zestawów Begemota. Mam nadzieję, że ku radości odbiorców – tendencja ta zostanie przez producenta utrzymana.

Na zakończenie pozostaje jedno pytanie, na które nie znajduję odpowiedzi: czemu w jednym pakiecie skoncentrowano aż tak potężny zestaw malowań? Jest to bowiem oferta godna naprawdę licznej organizacji modelarskiej. Indywidualny hobbysta, nawet przy odpowiednim wsparciu kolegów, jest w stanie zużyć jedynie jej niewielką część. Wychodząc z tego punktu widzenia wnioskuję, że chyba lepszym rozwiązaniem byłoby rozdzielenie monumentalnego projektu na 4-5 mniejszych zestawów, lub przynajmniej stworzenie pakietów: Mi-26 zastosowania wojskowe, Mi-26 cywilne, Mi-26 napisy eksploatacyjne. Niestety, w obecnej postaci #72-031 nie jest podzielny wprost. Układ naklejek na poszczególnych arkuszach, podporządkowany został występujących w znakach barwom (np.: arkusz nr 3 – biała, granatowa, czarna; arkusz nr 4 – biała i czarna; arkusz nr 5 – biała i czerwona) co powoduje, że wykonanie jednej miniatury generuje konieczność pocięcia minimum trzech z pięciu arkuszy. Trochę szkoda.