1/72 M4A1(76)W VVSS – Dragon #7304

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Dragon uraczył nas serią kilku bardzo ładnych modeli jednego z najpopularniejszych czołgów WWII – M4 Sherman w różnych odmianach. Poniższy model o numerze 7304 jest jednym z nich.
Nie jestem znawcą Shermanów i poza podstawowymi różnicami w kształcie kadłubów poszczególnych wersji nie mam pojęcia o innych drobiazgach które je różniły, takich jak np. różne rodzaje wózków, typy gąsienic i wiele innych. Skoncentruję się raczej na tym co znalazłem po otwarciu zestawu.
Po otwarciu solidnego pudełka, które dobrze zabezpiecza znajdujące się części, znajdujemy 5 ramek z szarego tworzywa z bardzo ładnie odlanymi częściami. Pierwszy rzut oka na plany uświadamia nam jak wiele z tych części będzie niewykorzystanych w tym modelu, gdyż przeznaczone są one do innych wersji M4. Dalej mamy zafoliowaną tekturą a na niej mały arkusz blaszki z kilkoma przydatnymi drobiazgami, gąsienice z pasków tworzywa o bardzo ładnej strukturze, kawałek plecionki na kabel i arkusz kalkomanii (z doświadczenia mogę powiedzieć, że kalkomanie Dragona świetnie się kładą – nawet zimmerit im nie groźny).
Instrukcja czytelna, z wyraźnymi rysunkami prowadzącymi nas krok po kroku przez cały montaż i dokładnie informująca nas kolorowym zaznaczeniem co powinno być pomalowane i na jaki odcień. Kolorystyka przedstawiona za pomocą numerów farb Gunze i Model Master.
Producent oferuje nam 5 wersji oznakowań w tym jedna dla polskiej Latającej krowy.
- ’Duke’, D Co., 66th AR, 2nd AD, France, 1944
- ’Elowee’, 2nd AD, France, 1944
- ’Ferocious III’ F Co., 33rd AR, 3rd AD, Belgium, 1944
- ’In The Mood’ I Co., 32nd AR, 3rd AD, France, 1944
- ’Flying Cow’, 2nd AR, Polish 1st AD, Holland, 1944
Elementy plastikowe odlane są czysto, bez żadnych nadlewek czy przesunięć, z bardzo wyraźną strukturą i detalami. Cieszyć mogą elementy włazów z odwzorowanymi od spodu elementami wizjerów. Również bardzo drobne elementy nie są przesadne grube i jak na skalę 1/72 wyglądają znakomicie np. szpadel, podpora do armaty, osłony świateł (które również można wykonać z blaszki) itp.
Model wykonany prosto z pudła na pewno będzie prezentował się znakomicie i na dobrą sprawę ładowanie w niego dodatkowych blaszek dla wielu może być niepotrzebnym wydatkiem. Ci którzy jednak będą chcieli jeszcze trochę wzbogacić swój model mogą spokojnie skorzystać z ofert Parta czy Eduarda.
Inna sprawą jest zgodność z oryginałem, ale tu juz się nie wypowiadam i odsyłam do literatury, której jest naprawdę sporo. Również na forach modelarskich jest wielu „shermanofilów”, którzy chętnie podzielą się swoją wiedzą z nowymi fanami M4.
Ze swojej strony uważam ze model wart jest popełnienia.
Model udostępniony do recenzji dzięki uprzejmości mojego portfela.






















