1/72 LWS-4 Żubr – Choroszy Modelbud #D02

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: LWS 4 Żubr
  • Producent: Choroszy Modelbud
  • Nr katalogowy: D02
  • Liczba i rodzaj elementów: około 170 elementów żywicznych, wytłoczka z 6 częściami przezroczystymi, dwa arkusze przezroczystej plexi
  • Schematy malowań:
    • Lotnictwo Polskie ; schemat malowania: khaki / jasno-niebieski,
    • Luftwaffe; schemat malowania: ciemno-zielony / jasno-niebieski,

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Uwagi: Firma Choroszy Modelbud wypuściła całą gamę Żubrów pozwalających na wykonanie wszystkich wariantów, łacznie z projekowanymi.

LWS 4A PZL-30 BII
LWS 5 LWS 6

Opis szczegółowy

Wprowadzenie

Mimo że model ukazał się dość dawno temu (2002), to jakoś nigdy nie wpadł mi w ręce. Z drugiej strony nasza rodzima firma — Choroszy Modelbud — ma uznaną na świecie renomę. Toteż ani chwili nie zawahałem się gdy dowiedziałem się, że mój kolega modelarz jest w posiadaniu tego zestawu. Pożyczył mi go, a ja z wielką ciekawością zabrałem się do jego oglądania. Wyniki „badań” postaram się przekazać właśnie w poniższej recenzji.

Opakowanie

Nasze przedwojenne bombowce nie były specjalnie wielkie, ale przyznaję, że spodziewałem się czegoś większego w skali 1/72. A tu dość małe pudełko o wymiarach 22cm x 15cm i wysokości zaledwie 3cm. Tradycyjnie, jak u Choroszego, otwierane od góry. Stosunkowo sztywne, ale w porównaniu do innych producentów, którzy serwują nam prawdziwie „pancerne” tekturowe wanny, to trochę ubogo. Szczególnie, że żywica nie jest specjalnie odporna, tym bardziej kabiny vacu. Strona graficzna jak zwykle elegancka z sylwetką boczną kreśloną ręką Zygmunta Szeremety.
Warto chyba też, już na wstępie, ustosunkować się do tytułu zestawu — LWS-4 Żubr. Według informacji zawartych w książce Andrzeja Glassa Polskie konstrukcje lotnicze tom II dla Żubra zarezerwowane było oznaczenie PZL.30, a po przekazaniu produkcji do Lubelskiej Wytwórni Samolotów — LWS-6. Samolot, który mamy okazję wykonać (powiększony statecznik pionowy) nosił oznaczenie LWS-6A i tak też powinien brzmieć napis na pudełku.

Instrukcja

Instrukcje w modelach żywicznych są nieco inne za sprawą odbiorców tego typu modeli. Z pewnością za Żubra zabierze się modelarz doświadczony, dla którego nie będzie to pierwszy zestaw tego typu. Zatem instrukcja jest dość schematyczna, nie ma żadnych oznaczeń numerów części, a kolory elementów wewnętrznych należy dobierać zgodnie z dokumentacją.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Wszystko zajmuje cztery kartki formatu A4 i jedną A3. Jak zwykle w instrukcjach Choroszy Modelbud znajdziemy cztery rzuty w skali, bardzo przydatne przy utrzymaniu odpowiedniej geometrii montowanych części.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Przedstawiono również schematy malowania – dla samolotu polskiego i niemieckiego. Oczywiście znane są zdjęcia polskiego LWS-6 z „żubrem” przy przednim oszkleniu, ale nie ma stuprocentowej pewności, że sylwetka zwierzęcia występowała właśnie na LWS-6A — choć oczywiście jest to prawdopodobne. Słowo żubr oznaczyłem cudzysłowem ponieważ zdjęcie przedstawia nie całą sylwetkę zwierzęcia, które moim zdaniem może być żubrem, ale nie musi. Kwestia malowania spodu kadłuba jest nierozstrzygnięta i jedynie zdjęcie Żubra po kapotażu mogłoby rzucić światło na tę część kadłuba.

Drugi schemat malowania zakłada, że Luftwaffe zdobyło i użytkowało dokładnie ten sam samolot, zamalowując „nose-art” i szachownice. Nie znalazłem żadnego zdjęcia Żubra w niemieckim schemacie malowania, dlatego nie mogę potwierdzić wersji. Z drugiej strony, jeśli dołożymy do tego informację o użytkowaniu wyremontowanych LWS-6 w 1942 w szkole ślepego pilotażu w Schleissheim, to malowanie niemieckie staje się coraz mniej wiarygodne.

Jakość części

Jak już kiedyś napisałem — „szlachectwo zobowiązuje”. Modele żywiczne to zdecydowanie wyższa półka. Żywica daje duże możliwości odwzorowania wszelkich drobiazgów z precyzją nieosiągalną w modelach wtryskowych. Modele nie są dla wszystkich, bowiem trzeba się przy ich wykonaniu zmierzyć z wieloma problemami natury technologicznej: kleje, obróbka, plastyczność materiału. I oczywiście nie są dla wszystkich z powodu ceny. Gdyby hipotetycznie Żubra wydała choćby firma MPM, kosztowałby pewnie 2-3 razy mniej. Gdyby zechciała go wykonać firma zajmująca się wyłącznie wtryskowymi modelami wielkoseryjnymi (np. Revell), stosunek cen byłby jeszcze większy. Ale tak naprawdę takie rozważania to czyste science-fiction i chcąc wykonać LWS-6 mamy jedynie do wyboru omawiany model i vacu Broplanu.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Co zatem otrzymujemy, poważnie nadwyrężając domowy budżet? Części żywiczne wymagają sporo pracy. Jest sporo nadlewek, jeśli tak to można określić. Wszelkie otwory w kadłubie trzeba wycinać samodzielnie, choć akurat to mogło być podyktowane utrzymaniem sztywności stosunkowo cienkich części. Wiele z drobiazgów może jedynie stanowić wzorzec dla elementów, które zamontujemy w modelu. Pierwowzory są nierówne i czasem pokrzywione. Chyba lepiej byłoby zdecydować się na dołożenie arkusza elementów fototrawionych. Najgorsze jest jednak to, że nawet tak newralgiczne elementy jak golenie podwozia nie zachowują geometrii.
W przypadku podwozia pojawia się bardzo poważny problem. Czy proste, czy krzywe elementy nie będą w stanie utrzymać modelu o takim ciężarze. Spojrzenie pod światło upewniło mnie, że golenie nie są usztywnione niczym w środku, zatem stawiam na „awarię podwozia” w kilka tygodni po wykonaniu modelu. Inni producenci proponują w takim przypadku biały metal jako tworzywo elementów mających przenosić duże obciążenia. I takie chyba powinno być rozwiązanie i tu. Kolejne miejsce do samodzielnych prac.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Elementy vacu ładne i przejrzyste, ale niestety bez zaznaczonych ram. Znów przyda się dokumentacja. Na pochwałę zasługuje fakt dołożenia przez producenta drugiego zestawu zapasowego.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Wierność odwzorowania

Linie wgłębne to tzw. „oczywista oczywistość” w miniaturach Choroszy Modelbud. Są bardzo delikatne, a zarazem równe. Co ciekawe ich przebieg na skrzydłach nie odpowiada ani planom w instrukcji, ani w Polskich konstrukcjach…. Bądź człowieku mądry! Przykro powiedzieć, ale wersja linii w modelu jest równie (nie)prawdopodobna co ta pokazana na planach w obu wymienionych poniżej pozycjach. Na podkreślenie zasługują niesymetryczne wyważenia masowe na lotkach.
Kadłub jest oczywiście niemal gładki, co odpowiada płóciennemu pokryciu w tylnej części kadłuba. Niemniej powinien mieć zaznaczone płótno napięte na kratownicy. Odrobinę jest to widoczne, ale tylko w jednym miejscu. W poprawianie takich niuansów mogą się bawić tak naprawdę prawdziwi zapaleńcy dysponujący doskonałym warsztatem.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Mocną częścią zestawu są silniki Pegasus VIII. Ale żeby nie było tak słodko, gondole silnikowe wyglądają nieco gorzej. Wprawdzie zamysł był dobry lecz drobne wyposażenie komór podwozia wygląda jak by było oblepione jakąś mazią rodem z Obcego. Żeby jednak oddać sprawiedliwość producentowi, trzeba podkreślić niezwykle misterną i bogatą konstrukcję wewnętrzną kadłuba. Do pełni szczęścia brakuje kratownicy na podłodze kadłuba – tą jednak można dorobić samodzielnie z pręcików na podstawie kilku archiwalnych zdjęć wnętrza.
Kadłub jest przygotowany do ekspozycji bogatego wnętrza poprzez osobne drzwi po prawej stronie i uchylne stanowisko dolnego strzelca.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Kilka słów należy się jeszcze przedniemu oszkleniu, które jak już wspomniałem nie ma zaznaczonych ram. Może to i dobrze, bo analiza zdjęć zamieszczonych w książce wydawnictwa SIGMA NOT pokazuje, że ramy nie były takie same po obu stronach na stanowisku bombardiera/przedniego strzelca. Żadne plany nie ujmują również okrągłego (owalnego?) okna w podłodze tego samego stanowiska. Obie poprawki nie są specjalnie skomplikowane i mogą zostać wykonane nawet przez średnio zaawansowanego modelarza.

Zgodność wymiarowa

Gdzie mogłem skierować swoje „pierwsze kroki” jak nie do książki Polskie konstrukcje lotnicze, wydanej przecież całkiem niedawno? Oczywiście nie kupiłem jej tylko dla planów, choć te stanowiły dość ważny element grubego tomu. Miałem jeszcze pod ręką plany załączone do modelu, ale zdecydowałem, że zacznę od książki. Szybko odnalazłem odpowiednią stronę, ale przekonałem się, że nie jest tak prosto. Żubr był stosunkowo dużym samolotem, dlatego na kartach zmieściły się jedynie rysunki w skali 1/100. Powiększyłem zatem następnego dnia i zacząłem przykładać główne elementy bryły modelu.
Pierwsze wrażenie — konsternacja. No bo jak tu nie wierzyć planom z 2007 roku! Szybko jednak ta myśl okazała się prawdziwa, bo długość kadłuba z góry nie odpowiadała tej w rzucie z boku. Która jest dobra? Trochę zdenerwowany stwierdziłem, że dobra jest ta… do której pasuje model. Ja rozumiem problemy ze skąpym materiałem zdjęciowym, ale rysunki powinny się zgadzać. To nie był jeszcze koniec, jak się okazało. Każdy kto widział kiedyś LWS-6 na zdjęciach, wie że był to grzbietopłat, ale płat na pewno nie przechodził gładko w kadłub — linia łączenia była krzywą. Niestety i ten element nie został uwzględniony na rysunku. Nieco zniesmaczony sięgnąłem do planów z 1991 roku.
Okazało się, że w książce sprzed blisko 20 lat dostałem rzuty z lewej, prawej, z przodu i z tyłu oraz oczywiście z góry. Poza tym przekroje poprzeczne kadłuba, naniesiona przerywaną linią siatka kratownicy, sposób ułożenia bomb i wreszcie kapitalny rysunek aksonometryczny ze „zdjętym” poszyciem. Znów trzeba plany powiększyć, ale na szczęście wszystko się zgadza. Brawa dla podkrakowskiego producenta.

Wyposażenie

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Trochę już o tym wspominałem przy okazji wierności odwzorowania, ale jeszcze kilka słów modelowi z pewnością się należy. Ogólnie można się pokusić o wystawienie wysokiej noty za pracę włożoną w opracowanie modelu. Dzięki olbrzymiej pracy projektanta modelu możemy zamontować niemal wszystkie ważniejsze elementy wyposażenia pierwowzoru. Niestety jakość niektórych części, szczególnie drobnych, nie jest najwyższa.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Komora bombowa raczej w całości do poprawki. Jest stosunkowo prosta, więc można spokojnie wykorzystać do jej budowy choćby profile Evergreen. Bomby są odlane razem z wyrzutnikami zaś brzechwy bywają czasem ukruszone. Pomijając fakt, że nie bardzo wiadomo jak bomby były mocowane, to jeszcze trzeba je oczyścić i czasem uzupełnić ubytki. Znów dokumentacja się przyda — w książce Samoloty bombowe… jest pokazany sposób ułożenia bomb w rzucie z przodu.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Wnętrze kadłuba także jest bogato wyposażone i spokojnie można wziąć duże elementy. Niestety drobnicę taką jak wolanty, dźwignie wyrzutników bombowych czy karabiny Vickers F lepiej wykonać samodzielnie.

LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr LWS 4 Żubr

Kalkomanie

Kalkomanie są znakomicie wydrukowane: jakość nienaganna, kolory żywe i brak jakichkolwiek przesunięć.

LWS 4 Żubr

Sylwetka żubra nie wytrzymuje jednak porównania ze zdjęciem. Oczywiście chciałbym by zwierzę było tak ładne, ale kalkomania niestety nie oddaje tego co było wymalowane przy przednim oszkleniu. Problematyczne jest też użycie znaku firmowego Lubelskiej Wytwórni Samolotów na stateczniku. Znane zdjęcia modelu LWS-6A nie potwierdzają by takie logo widniało na samolocie.

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Naturalnie nie ma zestawów dedykowanych, ale można skorzystać z oferty Parta i zamienić całe uzbrojenie w modelu.

  • Part (S72064) — Vickers wz.F

Podsumowanie

Ocena tego modelu jest poważnie utrudniona i nie może być jednoznaczna. Olbrzymi wysiłek włożony w przygotowanie miniatury LWS-6 powinien być doceniony. Przy skąpej dokumentacji jest to nie lada wyzwanie, zatem trzeba się cieszyć z faktu obecności na rynku takiego zestawu. Z drugiej strony cena jest zaporowa dla większości polskich modelarzy, a sam model zdecydowanie nie należy do „samosklejalnych”. Trzeba będzie się zmierzyć z obróbką żywicznych elementów, przygotować niektóre we własnym zakresie i wreszcie nagłowić się nad samodzielnym zrobieniem goleni podwozia. Jednym słowem dużo wyzwań. Model wart uwagi, ale zdecydowanie dla zaprawionych w boju modelarzy.

Literatura

  1. Andrzej Glass, Krzysztof Cieślak, Wojciech Gawrych, Adam Skupiewski Samoloty bombowe września 1939, SIGMA NOT, Warszawa 1991
  2. Andrzej Glass Polskie konstrukcje lotnicze tom I, Wydawnictwo Stratus, 2005
  3. Andrzej Glass Polskie konstrukcje lotnicze tom II, Wydawnictwo Stratus, 2007

Podziękowania dla Krzysztofa Matejki za udostępnienie modelu do recenzji.