1/72 HH-60J Jayhawk – Hobby Boss #87235

Metryczka zestawu
- Pełna nazwa zestawu: HH-60J Jayhawk
- Producent: Hobby Boss
- Nr katalogowy: 87235
- Liczba i rodzaj elementów: 7 elementów z przeźroczystego tworzywa , 103 elementy z szarego tworzywa na 5 ramkach (w tym 21 elementów zaznaczonych jako zbyteczne)
Schemat malowania
- HH-60J Jayhawk, U.S. Coast Guard, numerze bocznym 6009, schemat malowania: biały z pomarańczowymi elementami szybkiej identyfikacji,
Uwagi: Nowe wypraski (będące również podstawa do innych wersji morskich Hawków z Hobbybossa — Oceanhawka, Rescuehawka wczesnego i późnego oraz Seahawka).


Opis szczegółowy
Opakowanie
Pudełko z typową dla tego producenta ilustracją, przedstawiającą rysunkowy śmigłowiec na jednolitym tle. Samo pudło solidne, kompaktowych rozmiarów i otwierane od góry.
Instrukcja i zawartość pudełka
Instrukcja czytelna, wyraźnie przedstawiająca wszystkie etapy budowy modelu krok po kroku. Na duży minus zasługuje całkowity brak podania kolorystyki wewnątrz jak i szczegółów zewnętrznych śmigłowca. Do instrukcji dołączona jest kartka z papieru kredowego z wydrukowanym schematem malowania i podanymi trzema kolorami do tego potrzebnymi oraz schematem nanoszenia kalkomanii.
Niestety nie uświadczy się w instrukcji nawet krótkiej wzmianki/opisu/danych technicznych tego typu maszyn.
Jakość części
Po otwarciu pudła oczom naszym ukazuje kilka wyprasek, zapakowanych w oddzielne woreczki chroniące przed zagubieniem i poniszczeniem części. Dodatkowo w jednej z ramek najdelikatniejsze części są zabezpieczone warstwą taśmy piankowej.
Przyglądając się modelowi widać od razu ze formy zostały zoptymalizowane tak aby jak najmniejszym kosztem uzyskać jak największa liczbę wersji morskich Hawków, stąd tez spora ilość części nieużytecznych w poszczególnych wersjach.
Wnętrze spartańskie — posiada niezbędne minimum. Sytuację trochę ratują ładnie odwzorowane fotele, zwłaszcza te z przedziału transportowego. Ani na bokach kadłuba, ani na podłodze czy suficie (plus za to, że sufit jest) nie ma nawet najmniejszego detalu. A szkoda. Płaski jest również panel miedzy pilotami i na dodatek nie ma do niego kalkomanii. Przy znakomitej przejrzystości elementów przezroczystych trzeba będzie się trochę postarać, aby plastycznie zapełnić obraz przedziały. Szkoda, że producent nie pomyślał również o noszach lub koszu ratunkowym. To wszystko stwarza pole do popisu dla producentów dodatków, tylko czy temat jest na tyle ciekawy i chodliwy aby je wykonać? Chciałbym powiedzieć, że tak, ale niestety czas jaki już minął od ukazania się tego modelu każe mi w to wątpić.
Zewnętrzna faktura kadłuba — tu mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony całkiem ładny i delikatny detal i niezłe imitacje siatek. Z drugiej — nity. Nie są one perfidnie duże i myślę, że na gotowym modelu mogą ładnie wyglądać, ale brakuje mi pewniej konsekwencji. Skoro już producent zadał sobie trud ich wykonania, to czemu tylko kilka linii a nie znacznie gęstsza siatka? Poza tym wolę w śmigłowcach nity wypukłe.
Odwzorowanie spodu kadłuba — ze względu na uwarunkowania czysto technologiczne — u większości producentów jest płaskie, ewentualnie spód wykonywany jest jako oddzielna część. HB poszedł w kierunki formy dzielonej, dzięki czemu spód kadłuba przecina siatka nitów i drobnych kilku detali lub wnęk do ich wklejenia.
Z widocznych braków na zewnątrz — pożałowano części do lusterek i podstawy anteny idącej wzdłuż ogona. Dość słabo zaznaczone są charakterystyczne panele znajdujące się po obu stronach kadłuba za oknami.
Konieczna będzie też drobna modyfikacja łopat wirnika górnego. W przypadku Jayhawka kształt łopaty u nasady w widoku z góry nie jest prostokątny. Łopata ma w tym miejscu ścięty narożnik.
Więcej szczegółów, których zapewne nie wychwyciłem, dojrzycie na załączonych fotografiach.
Elementy przezroczyste zostały ładnie i czysto odlane, zachowując bardo dobrą przejrzystość. Główne oszklenie jest trochę zbyt grube i wykonane w taki sposób, że górne części drzwi pilotów są odlane jako całość z przednią szybą.
Wstępne spasowanie głównych elementów pokazało, że z modelem nie powinno być większych problemów. Nie obejdzie się jednak bez szpachli i papieru ściernego. Papier potrzebny będzie również do usunięcia widocznych podziałów form. Na szczęście umieszczone są one w takich miejscach, że ich starcie nie spowoduje zagubienia jakichkolwiek detali.
Wierność odwzorowania i zgodnośc wymiarowa
Niestety nie mam możliwości porównania zestawu z jakimikolwiek planami. Porównując sylwetkę i rozmieszczenie luków ze zdjęciami, większość rzeczy wydaje się pokrywać… ale głowy za to nie dam. Oczywiście nie liczę szczegółów, o których wspomniałem wcześniej. Długość całkowita kadłuba to 19.76 metra, co przy podziałce 1/72 stanowi 274.4 mm. HB podaje 273.7 mm, wiec wygląda to bardzo dobrze. Rozpiętość wirnika 16.36 m, co po pomniejszeniu nam daje 227.2 mm. W modelu mamy 225.5mm, zatem wygląda więc na to, że z modelu jesteśmy w stanie zrobić przyzwoitą replikę Jayhawka.
Kalkomanie
Bardzo ładnie i wyraźnie wydrukowane na cienkim błyszczącym filmie, z niewielkimi naddatkami wokół wydruku i, co ważne, bez przesunięć kolorów. Niestety w porównaniu z kalkomaniami z konwersji do Jayhawka firmy Fireball Modelworks te z zestawu wypadają przeciętnie. Hobby Boss i tu nie ustrzegł się pomyłki, np. godło z dwiema kotwicami powinno mieć granatowy napis (ma czarny) i emblemat z czerwonymi paskami, które też są czarne. Pamiętając pracę z innymi naklejkami HB, nie powinno być najmniejszego problemu przy ich położeniu.
Sugeruję dokładne sprawdzenie schematu nakładania kalkomanii i kolorystyki śmigłowca z instrukcją Fireball Modelworks. Zauważycie między innymi, że śmigła wirnika tylnego jak i spód głównego nie są w kolorze czarnym. Inne jest też umiejscowienie pasów czerwono/biało/złotych na łopatach wirnika głównego, a na spodzie w ogóle ich nie ma, itp.
Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu
- Jedyny znany mi zestaw jest produkowany przez Fireball Modelworks #FM72-001, a opisany już został wcześniej przez Tomka Obrębskiego. Służy on jednak do modyfikacji modeli Hasegawa bądź Italeri.
- Kalkomanie firmy Hawkeye Models CGDS-01 – HH-60J JAYHAWK – 1/72 – ale tu ciężko mi powiedzieć cokolwiek więcej poza tym że są
Niestety nie ukazały się żadne blaszki dedykowane do tego śmigłowca, lecz z powodzeniem można wykorzystać wiele elementów z zestawu do innego śmigłowca HB (posiadającego te same komponenty) — SH-60B — mam tu na myśli zestaw Eduarda #73344
Podsumowanie
Bardzo ucieszyło mnie ukazanie się tego modelu, który wykonany „prosto z pudła”, z niewielkimi modyfikacjami pozwala nam na stworzenie tej oryginalnej i ciekawie wyglądającej maszyny. Ogólną ocenę psują drobne błędy, których teoretycznie można byłoby uniknąć. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach wszystkowiedzącego Internetu. Zdając sobie sprawę, że pewnie nikt prędko nie pokusi się o kolejny, lepszy model Jayhawka, tym bardziej szkoda straconej szansy przez niezbyt dopracowany temat. Nie zmienia to jednak faktu, że w mojej ocenie dałbym mu 4, co jest przyzwoita notą, a sam model dobrym materiałem wyjściowym do budowy repliki. Śmigłowiec HB można śmiało polecić zarówno początkującym modelarzom jak i tym bardziej zaawansowanym.
Model udostępniony do recenzji dzięki uprzejmości mojego portfela.






























