1/72 BŻ-4 Żuk – Ardpol #72057

Ardpol 72057

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: BŻ-4 Żuk
  • Producent: Ardpol
  • Nr katalogowy: 72057
  • Liczba i rodzaj elementów: elementy żywiczne, blaszka z elementami fototrawionymi, klisza z zegarami, oszklenie przodu kadłuba vacu, arkusz przezroczysty na szyby boczne
  • Schematy malowań:
    • prototyp, Instytut Lotnictwa 1953–59; schemat malowania: cały śmigłowiec w kolorze ciemno zielonym

BŻ-4 Żuk

Opis szczegółowy

Opakowanie

Bardzo lubię pudełka, w które Ardpol zaczął pakować swoje modele od pewnego czasu. Części leżą w tekturowej „wannie”, a na górę nakładane jest już o wiele cieńsze wieko. Znakomicie chroni ono części żywiczne. Dodatkowo elementy zapakowano w woreczki strunowe, a wiotkie łopaty przyklejono do sztywnego kartonika. Elementy fototrawione wraz z kliszą znajdują się tradycyjnie w woreczku i też mają podkładkę. I co jeszcze mi się podoba w Arpolu? Pudełka krakowskiej firmy mają chyba najładniejszą oprawę graficzną ze wszystkich znanych mi producentów modeli żywicznych.

Instrukcja

BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk
BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk

Wiadomo, modele żywiczne na pewno nie są pierwszym wyborem w życiu modelarza. Dlatego też instrukcja skierowana jest raczej do kogoś, kto już widział parę modeli w życiu. Nie chodzi oczywiście o dokładność rysunków, czy ich przejrzystość. Problem jest w tym, że elementy żywiczne nie są numerowane i ich identyfikacja przebiega na podstawie rysunków montażowych, ewentualnie dokumentacji zdjęciowej pierwowzoru.
Od kiedy pamiętam brakowało mi natomiast informacji na temat malowania. Lakoniczne „Dark Green” to trochę za mało jak na tak renomowanego producenta. Z kolorystyką małych części i wnętrza śmigłowca jest jeszcze gorzej, bo nie ma na ten temat żadnych informacji. Szkoda…

Jakość części

BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk

Na pudełku klasa Ardpolu się nie kończy. A wielkość modelu (a raczej jego „niewielkość”) może obnażyć niejednego producenta.
Części odlano bardzo ładnie, choć jest parę drobiazgów, do których można się przyczepić. W niektórych miejscach (podłoga w kabinie, prawa połówka kadłuba w okolicach węzła montowania tylnego podwozia) powierzchnia nie jest doskonale gładka — faktura przypomina miejsce po szlifowaniu papierem ściernym w różnych kierunkach. Ponadto przy drobnych częściach i elementach kratownicy zdarzają się błonki, których oczywiście trzeba się pozbyć. Plusy? Owszem. Pęcherzyki powietrza w tym zatrzęsieniu części można policzyć na palcach jednej ręki, a linie podziałowe są tak drobne, że wydają się być „niemal w skali”. Oczywiście nie lada wyzwaniem będzie by ich nie zalać zbyt grubą warstwą farby.

BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk

Złe oszklenie, jak wiadomo, jest w stanie zepsuć każdy model. Tu nie ma takiej możliwości. Przezroczyste wytłoczki są przejrzyste, bez „paprochów” i z ładnie zaznaczonymi ramami.
Blaszki Parta wspomnę tylko z kronikarskiego obowiązku. Jak zwykle najwyższa światowa klasa!

Wierność odwzorowania

BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk

Gdyby nie zdjęcia, które są w od pewnego czasu dostępne w galerii Żuka, nie za bardzo mógłbym coś napisać. A tak mogę niemal sprawdzić każdą pojedynczą śrubkę.
We wnętrzu kilka rzeczy można uzupełnić, co czasem może stanowić nie lada problem. Latajacy prototyp Żuka miał w czasie prób zamontowaną dodatkową tablicę z przyrządami po prawej stronie tej właściwej. Zawieszona była na rurce przebiegającej pomiędzy szybą i tablicą przyrządów. Tą jak i inne stanowiące konstrukcję wsporczą siedzeń można by bez wielkich problemów dołożyć od siebie.

BŻ-4 Żuk BŻ-4 Żuk

Na zewnątrz też można dodać kilka drobiazgów. Brakuje rurki Pitota nad tylnymi lewymi drzwiami (zdjęcia nie zawsze ją pokazują), wlewów paliwa po prawej stronie kadłuba (na wysokości tylnych drzwi i z tyłu kadłuba), świateł pozycyjnych pomiędzy przednimi i tylnymi drzwiami oraz klamek. Dość dziwne wydają mi się „skrzela” na spodniej części kadłuba, na wysokości silnika. Nie znalazłem potwierdzenia na ich istnienie na żadnych zdjęciach. Gdyby chcieć wykonywać drugi prototyp z Muzeum Lotnictwa w Krakowie należy dodać oprofilowanie amortyzatorów przedniego podwozia.

Zgodność wymiarowa

Udało mi się dotrzeć do historycznych już planów zamieszczonych w czasopiśmie Modelarz i wszystko zgadza się co do joty. Zatem jeśli wierzyć rysunkom, to model Żuka wykonany jest wprost perfekcyjnie.

Wyposażenie

BŻ-4 Żuk
Sporo już napisałem o szczegółach wewnętrznych i zewnętrznych. I nawet gdyby nic nie dokładać od siebie i nic nie poprawiać, to i tak wnętrze będzie wyglądało znakomicie. Bardzo podobają mi się pedały i elementy ich mocowania z blaszek, a zegary na tablicy przyrządów zgadzają się co do sztuki.
Ardpol włożył dużo też dużo wysiłku w odtworzenie skomplikowanego wirnika i ogona. Wprawdzie puryści mogą się oburzyć widząc „płaskie rurki” w konstrukcji ogona, ale chyba ta część jest na tyle skomplikowana, że dość trudno będzie ją wykonać samemu – w skali 1/72 ma około 8cm.

Kalkomanie

Mógłbym napisać standardowo, że kalkomanie są świetnie wydrukowane, z dobrym nasyceniem kolorów itd… Ale patrząc na nie naprawdę się zdenerwowałem. Tak pięknie szło: doskonale odlane części, krystaliczne oszklenie, świetne blaszki i na koniec taka wpadka!
Znak Instytutu Lotnictwa w porządku. „Zygzak” bardzo ładny, choć pasuje tylko do egzemplarza z Krakowa. Napis „Żuk” pod względem kształtu bez zarzutów, tyko że jest… czarny. Błąd, którego większość modelarzy nie jest w stanie samodzielnie poprawić.

BŻ-4 Żuk

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Zestawy żywiczne, wyposażone w elementy fototrawione raczej nie wymagają dodatków. I to jest właśnie taki model.

Podsumowanie

Dziś pozwolę sobie zwrócić się, za pośrednictwem tej recenzji, bezpośrednio do producenta. Drogi Ardpolu! Dajesz polskim modelarzom tyle radości ze wspaniale wykonanych modeli polskich konstrukcji. Nie inaczej jest w przypadku Żuka. Pięknie opracowany i wydany model, za który należą się słowa uznania. Tylko te kalkomanie… Prosimy o korektę!

Zestaw do recenzji udostępniła firma Ardpol. Dziękujemy.

Literatura

  1. Krzysztof Radwan, Krzysztof Wielgus, Marcin Sigmund …Swego nie znacie, Magazyn historii, Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, 2003