1/72 HS/BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 – Airfix #12050

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Metryczka zestawu

  • Pełna nazwa zestawu: Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1
  • Producent: Airfix
  • Nr katalogowy: 12050
  • Liczba i rodzaj elementów: 223 z szarego tworzywa, 26 przezroczystych
  • Schematy malowań:
    • Hawker Siddeley Nimrod MR.1 — 203. Dywizjon, Royal Air Force Luca, Malta, 1977; schemat malowania: White / Light Aircraft Grey,
    • BAe Systems Nimrod MR.2P — 201. Dywizjon, Royal Air Force, Operate Corporate, Ascension Island, 1982; schemat malowania: Hemp / Light Aircraft Grey
    • BAe Systems Nimrod MR.2 — 201. Dywizjon, Fincastle Trophy, RAAF Base Richmond, Australia, 1988; schemat malowania: Hemp / Light Aircraft Grey
    • BAe Systems Nimrod MR.2P — 42(R). Dywizjon, Martime Reconnaissance Wing, Royal Air Force, Prince Sultan Air Base, Arabia Saudyjska, marzec 2003; schemat malowania: Hemp / Light Aircraft Grey
    • BAe Systems Nimrod MR.2P — Nimrod Line Squadron, Royal Air Force Kinloss, Wielka Brytania, 2007; schemat malowania: cały samolot w kolorze Camouflage Grey
    • BAe Systems Nimrod R.1P — 51. Dywizjon, Royal Air Force Waddington, Wielka Brytania, 2007; schemat malowania: cały samolot w kolorze Light Aircraft Grey / Camouflage Grey

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Opis szczegółowy

Opakowanie

Olbrzymie, a zarazem solidne pudło otwierane jest w bardzo dziwny sposób. Po zdjęciu pierwszego przykrycia z rysunkiem tytułowym należy przekręcić opakowanie i zdjąć kolejną część, by w końcu wykonać kolejny obrót i zdjąć ostatnie już, trzecie z kolei przykrycie.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Części zestawu zapakowane są w torebki foliowe, zgodnie z dzisiejszymi standardami. Niektóre elementy osłonięte zostały pianką chroniącą nie tyle przed porysowaniem co być może przed wyłamaniem bądź połamaniem co drobniejszych części.

Instrukcja

Instrukcja jest przede wszystkim imponująca. Podzielona została na dwie części – pierwsza czarno-biała zawiera bardzo przejrzysty przewodnik składania modelu, druga kolorowa pokazuje opcje malowania i oznakowania. Jest też osobna strona gdzie rozrysowano rozmieszczenie wszystkich napisów eksploatacyjnych. Widać, że firma Airfix włożyła dużo pracy w przygotowanie tego, zaniedbywanego czasem, elementu modelu.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Szczególnie podoba mi się dokładne rozrysowanie wyposażenia każdej z proponowanych wersji samolotu. I nie chodzi tylko o komorę uzbrojenia, ale o rozmieszczenie wszelkiego rodzaju anten i detali zewnętrznych.

Jakość części

To nie jest już ten sam Airfix, znany z odgrzewanych po raz kolejny staroci. Firma modelem TSR.2 otworzyła nowy rozdział w swojej historii. Wprawdzie ubiegłoroczne kłopoty opóźniły wydanie wielu miniatur, ale nowy właściciel dowiódł, że wie jak prowadzić znaną firmę modelarską. Pierwszym spośród całkowicie nowych modeli w tym roku jest właśnie Nimrod, drugim – Canberra w skali 1/48.
Pojęcie „edycja limitowana” to chyba w przypadku tego zestawu zagrywka czysto marketingowa. Części są doskonałej jakości, bardzo gładkie, bez żadnych nadlewek czy zapadnięć tworzywa. Ślady po wypychaczach są, ale przeważnie w neutralnych miejscach. Napisałem przeważnie, bo na goleniach podwozia głównego i na wewnętrznej powierzchni komory uzbrojenia trzeba będzie trochę z nimi powalczyć. Linie podziałowe są naturalnie wgłębne i bardzo równe.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1
Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Od kiedy pamiętam małe okienka boczne w modelach Airfixa cierpiały na chorobę zapadniętego tworzywa. Tu na szczęście nie występuje ten objaw. Części przezroczyste wykonane są na dobrym poziomie – przejrzyste i równie gładkie jak pozostałe elementy modelu.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Wierność odwzorowania

Nimrod jest prawdziwym olbrzymem w skali 1/72 – w końcu wywodzi się od pasażerskiego Cometa. I szczerze mówiąc myślałem, że w tak dużym modelu szczegóły zostaną potraktowane z nieco większą finezją. Ale po kolei…

Zaczynam zawsze od linii podziałowych i ich przebiegu. Oglądam plany, oglądam wypraski i staram się odnaleźć „dziesięć szczegółów, którymi różnią się obrazki”. Tym razem szarada była nieco trudniejsza. Wprawdzie od razu rzuciły się w oczy pewne rozbieżności, tyle że od razu pomyślałem sobie o wiarygodności planów. Z kolei Airfix przywiązuje dość sporą wagę do wymiarów, poprawności kształtów, bowiem większość z oryginałów jest przecież do pomierzenia na Wyspach. Zatem cóż, nie będę ferował jednoznacznego wyroku co do pokrycia samolotu.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Więcej za to mogę powiedzieć o wszelkiego rodzaju wlotach, wylotach i kratkach, których pełno na powierzchni tego olbrzyma. I tu właśnie zabrakło dbałości o szczegóły. Jest nie wszystko, a jak już jest to mocno uproszczone. Szczególnie na ogonie modelu przydałoby się zróżnicować grubość blach i pokazać wszelkie wzmocnienia. I o ile brak tych detali nie będzie specjalnie raził, o tyle oszklenie kabiny pilotów mocowane jest w dość specyficzny sposób i tam należało po prostu zaprojektować całą „szklaną” część inaczej (charakterystyczne zęby). Niektóre części wymagają konfrontacji z dokumentacją fotograficzną – choćby element oznaczony numerem 11 powinien się znaleźć na dolnej stronie płata, tuż przy łączeniu z kadłubem, a nie przy tylnych drzwiach komory uzbrojenia.

Gdy już wspomniałem samą komorę, warto i jej poświęcić parę słów. W porównaniu z pierwowzorem wypada bardzo blado (pewnie czeskie firmy już zacierają ręce) i tylko bogate uzbrojenie ratuje jej wygląd, przykrywając brak detali. Drzwi komory też nie grzeszą szczegółowością, a mechanizmy otwierania zupełnie nie wyglądają jak oryginalne siłowniki.

Na wyposażenie kabiny pilotów należałoby chyba od razu spuścić zasłonę milczenia, ponieważ głównymi elementami wyposażenia są… piloci (figurki całkiem przyzwoitej jakości). Fotele przypominają porządne meble, nie ma żadnych bocznych ani górnych konsol i pulpitów. Pole do popisu dla Eduarda i innych czeskich firm.

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Czy jest zatem coś co mi się podoba i na co chciałbym zwrócić uwagę? Otóż jest. Na tle tych tych wszystkich niedostatków pozytywnie wypada podwozie. Bardzo dobrze odwzorowano golenie i koła, a do pełni szczęścia brak mi zaznaczonego bieżnika opon. Ponadto istnieje możliwość wykonania wychylonych klap i powierzchni sterowych stateczników, jako że te części wykonano osobno.

Zgodność wymiarowa

Tu znów dochodzi do głosu kwestia wiarygodnych planów. Znalezione przeze mnie rysunki były w skali około 1/100, a do określenia podziałki potrzebne mi były wymiary prawdziwego Nimroda. Niestety po przeliczeniu okazało się, że długość samolotu na rysunku jest w innej skali, a rozpiętość w innej (chyba, że nieprawdziwe były znalezione wymiary oryginału). Doszedłem ze swoim sumieniem do pewnego kompromisu i powiększyłem plany do skali 1/72, po czym przyłożyłem do nich niektóre z części. Wypadło to dość korzystnie i nie mam większych zastrzeżeń do bryły samolotu. Nie zgadzał się jedynie kształt końcówek skrzydeł, ale po odnalezieniu zdjęć oryginału od spodu przyznaję punkty dla projektantów form.

Wyposażenie

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1 Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Trochę już wspomniałem o drobnicy. Co więcej? Każda z sześciu wersji malowania i oznakowania ma montowane inne wyposażenie w komorze uzbrojenia. Do wyboru jest cały arsenał bomb, pocisków i torped przenoszonych nie tylko wewnątrz kadłuba, ale i na zewnętrznych pylonach podskrzydłowych.
Dużo jest też różnych anten i czujników mocowanych szczególnie na grzbiecie kadłuba i dzięki dobrej instrukcji nie sposób się pomylić przy ich montażu na wybranym przez nas Nimrodzie.

Kalkomanie

Hawker Siddeley / BAe Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P/R.1

Pisałem, że instrukcja jest naprawdę sporych rozmiarów. Arkusz kalkomanii jest jednak jeszcze większy. Wszystkie znaki są błyszczące, a druk i nasycenie kolorami w większości przypadków są doskonałe. Wyjątkiem są jedynie różowo-niebieskie kokardy. Otóż przy bliższym spojrzeniu okazuje się, że kolory nie są jednorodne – widać pojedyncze kropki. Właściwie feler nie do naprawienia i jedynym wyjściem jest zakup dodatkowych kalkomanii z tymi znakami. Z drugiej strony nie razi to tak bardzo by nie dało się tego zaakceptować.

Zestawy uzupełniające / korygujące błędy zestawu

Na razie dostępne są jedynie zestawy kalkomanii i maski firmy Eduard.

  • Model Alliance (MA-72158) — H.S. Nimrod R.1/MR.2P Part 1
  • Model Alliance (MA-72159) — H.S. Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P Part 2
  • Model Alliance (MA-72160) — H.S. Nimrod MR.1/MR.2/MR.2P Part 3
  • Xtradecal (X72080) — BAe Nimrod MR.1
  • Xtradecal (X72081) — BAe Nimrod MR.2
  • Eduard (CX212) — HS Nimrod

Prawdopodobnie to dopiero wierzchołek góry lodowej, a żywiczne i fototrawione dodatki zaczną się pojawiać po kilku miesiącach od daty wydania Nimroda (podobnie jak w przypadku TSR.2).

Podsumowanie

Po ubiegłorocznych kłopotach i przesunięciu wielu premier firma Airfix w końcu chyba stanęła na nogi. Nie oznacza to niestety, że natychmiast dogoni takie potęgi jak Revell czy Tamiya. Być może kilka lat temu zestaw wzbudziłby większe emocje. Według dzisiejszych standardów jest jedynie poprawnie zrobionym modelem, który aż prosi się o uzupełnienia. Zarówno kabina pilotów jak i komora uzbrojenia wymagają dodatkowej pracy lub skorzystania z oferty producentów dodatków. Na korzyść modelu przemawiają: mnogość wersji i oznaczeń oraz bogaty arsenał, którym można wypełnić wnętrze kadłuba.

Literatura

  1. Andy Evans The Nimrod – Mighty Hunter, Dalrymple & Verdun Publishing 2006