1/48 General Motors FM-2 Wildcat – Techmod #48 050

Techmod 48050

Beczkowata sylwetka „Dzikiego Kota” F4F ze stajni Grummana, bliska jest sercom modelarzy i miłośników lotnictwa na całym świecie. Z chwilą wejścia do służby myśliwców F6F Hellcat i F4U Corsair, gwiazda tego niezłomnego, małego wojownika zaczęła przygasać. Kiedy bojowa historia Wildcata wydawała się definitywnie zakończona, na akwenach operacyjnych WWII pojawiły się lekkie lotniskowce eskortowe, klasy CVE. F4F okazał się samolotem wręcz wymarzonym, dla tych niewielkich okrętów, zwanych popularnie „Jeep Carrierami”. Produkcji zmodernizowanej wersji samolotu (F4F-8) pod oznaczeniem FM-2, podjęła się wytwórnia Eastern Aircraft Division, koncernu General Motors. Za jej sprawą, kilka tysięcy samolotów FM-2, ofiarnie walczyło z pokładów 114 jednostek CVE, do ostatnich dni Drugiej Wojny Światowej.
Firma Techmod, oddała niejako hołd tej wspaniałej maszynie oraz jej dzielnym pilotom, wydając zestaw kalkomanii, prezentujący malowania samolotów:

  • białe „20”; VC-93, lotniskowiec USS Petrof Bay, kiecień 1945 r.
  • białe „D9”; VC-14, lotniskowiec USS Hoggatt Bay, październik 1944 r.
  • czarne „4”; VC-13, lotniskowiec USS Tripoli, marzec 1944 r.
  • białe „D6”; VC-14, lotniskowiec USS Hoggatt Bay, październik 1944 r.
  • białe „18”; VC-99, lotniskowiec USS Hoggatt Bay, lipiec 1945 r.

Do dyspozycji mamy zatem pięć malowań, obrazujących trzy główne typy kamuflaży, stosowanych w latach 1943-1945 przez amerykańskie lotnictwo pokładowe.
Schematy nr 1 i 5 przedstawiają samoloty w jednobarwnym kamuflażu Glossy Sea Blue (ANA623), nanoszonym zgodnie z wytycznymi specyfikacji SR-2e. Malowanie to, obowiązujące od dnia 7 października 1944 r. jest najbardziej charakterystycznym „mundurkiem” FM-2 działających na Pacyfiku. Oba Wildcaty posiadają także symbole geometryczne, wprowadzone na potrzeby szybkiej identyfikacji grup powietrznych poszczególnych lotniskowców. W przypadku samolotu VC-93 z kwietnia 1945 roku, fakt ten jest nieco zastanawiający. Oznakowania G-symbols, wprowadzono co prawda pod koniec stycznia ’45, ale pełna ich pula została przyznana wyłączne jednostkom pokładowym dużych lotniskowców uderzeniowych. Symbole dedykowane jednostkom CVE określono dopiero na początku czerwca 1945 r. Z jakiej przyczyny „biała dwudziestka” już w kwietniu nosiła swoją koniczynkę, nie udało mi się ustalić. Być może fakt ten miał związek, z aktywnym udziałem lotniskowca w operacji wsparcia desantu na Okinawie. Na marginesie dodam, że myśliwce FM-2, lotniskowca USS Petrof Bay (CVE-80), miały swój udział w zatopieniu superpancernika Yamato (07.04.1945), nie tylko jako osłona myśliwska bombowców. Wildcaty z VC-93 dokonały bowiem szeregu bezpośrednich ataków, ostrzeliwując z broni pokładowej otwarte stanowiska dowodzenia i artylerii p-lot japońskiego okrętu.

Techmod 48050 Techmod 48050Techmod 48050

Schematy nr 2 i 4 przedstawiają samoloty w trójbarwnym kamuflażu, wprowadzonym dokumentem Specyfication SR-2c i obowiązującym od lutego 1943 do marca 1944 r. Ciekawostką jest, że Widcaty, a w szczególności FM-2 niezwykle rzadko występowały w takim „umundurowaniu”. W październiku 1944 r. maszyny VC-14 prowadziły intensywne ćwiczenia w ramach przygotowań do operacji desantowej na Filipinach. USS Hoggatt Bay (CVE-75) manewrował wówczas na wodach Zatoki Huon (Nowa Gwinea) zapoznając się z charakterystyką akwenu podobnego do Zatoki Leyte, gdzie miał wkrótce przystąpić do walki.
Ostatnia propozycja to FM-2 w tzw. „schemacie atlantyckim”. Samolot malowany był białą farbą na powierzchniach dolnych i bocznych oraz szaroniebieską, Non Specular Dark Gull Gray na powierzchniach górnych. Instrukcja Techmodu podaje, że farba biała na kadłubie była matowa, a od spodu płatów i usterzenia – błyszcząca. Jest to całkowicie zgodne z prawdą i warte podkreślenia, ponieważ fabryczne instrukcje malowania modeli, jedynie sporadycznie o tym informują. W marcu 1944 r. samoloty VC-13 lotniskowca eskortowego USS Tripoli (CVE-64), operowały w rejonie Wysp Zielonego Przylądka. USS Tripoli był w tym czasie flagową jednostką zespołu (TG) 21.15, którego głównym zadaniem było zwalczanie „mlecznych krów”, czyli niemieckich, zaopatrzeniowych okrętów podwodnych.
Na zakończenie warto napomknąć, że wszystkie ww. jednostki VC były dywizjonami mieszanymi, tzw. Composite Squadrons. W ich skład wchodziły zarówno samoloty F4F/FM jak i bombowce TBM Avenger. FM-2 na Pacyfiku realizowały przeważnie zadania osłonowe wobec własnych bombowców i lotniskowców, rzadziej jako bezpośrednie wsparcie oddziałów desantowych. Rola Wildcatów na Atlantyku była nieco inna. Misje myśliwskie (zwalczanie Fw-200 i Ju-88 atakujących konwoje), należały do rzadkości. Główną rolą FM-2 było, poszukiwanie U-bootów, neutralizacja ich stanowisk p-lot i „wystawienie” przeciwnika macierzystym Avengerom. Atak tych ostatnich, za pomocą rakiet i/lub torped akustycznych, był kulminacyjnym akordem misji zespołów „hunter-killer”.

Techmod 48050

Jakość druku, kolorystykę i właściwości mechaniczne produktu, mogę śmiało polecić. Co prawda, kalkomanie Techmodu nadal wykazują pewien opór wobec działania płynów zmiękczających, ale problem ten można przezwyciężyć. Instrukcja jest bardzo dobra. Barwy kamuflaży przedstawiono w tabelach i opisano w formie oficjalnej nazwy koloru oraz odpowiedniego numeru wg. wzornika Federal Standard. Każdy samolot rozrysowano w czterech rzutach, co rozwiewa wszelkie wątpliwości mogące pojawić się podczas nakładania kalkomanii. Na osobnym rysunku zilustrowano także lokalizację napisów eksploatacyjnych.
Kiedy ciekawy i różnorodny kolorystycznie zestaw kalkomanii rodem z Dąbrowy Górniczej trafił w moje ręce, pojawił się problem: na co go nakleić? W odróżnieniu od F4F-3/4, wersja FM-2 nie cieszyła się specjalnym zainteresowaniem producentów modeli 1/48. Z podobnym problemem zetknęli się również miłośnicy podziałki 1/72. Swego czasu, zestawy w obu tych skalach przygotowała co prawda czeska firma Sword. Przemknęły one jednak przez sklepowe półki z prędkością bliską świetlnego „c”. Obecnie, trudno je znaleźć zarówno na internetowych aukcjach, jak i w komisach. Na szczęście, całkiem niedawno, pojawiła się na naszym rynku, bardzo interesująca seria zestawów chińskiej firmy HobbyBoss. Kalkomanie Techmodu mogą zatem powrócić do gry, podobnie jak niegdyś Wildcat powrócił do walki pod postacią FM-2.

Literatura

  1. Adam Jarski F4F Wildcat, #20 Monografie Lotnicze, AJ-Press 1995
  2. Andre R. Zbiegniewski/Krzysztof Janowicz Grumman F4F Wildcat, #12 Monografie, Oficyna Wydawnicza Kagero 2005
  3. Barrett Tillman Wildcat Aces of Word War 2, #3 Aircraft of the Aces, Osprey Publishing, 1995
  4. F4F Wildcat, #5504 Walk Around, Squadron/Signal Publication, 1995