1/35 – Figurki niemieckie – Generation 2 – Dragon

Dragon Generation 2 Logo

Gen2 czyli nowa generacja

Od kilku miesięcy niektóre zestawy figurek Dragona opatrzone są charakterystycznym logo Gen2. Oprócz logo różnią ich od standardowych zestawów trochę większe pudełka (znane do tej pory z zestawów z sześcioma figurkami) i wyraźnie wyższą ceną. Co się za tym wszystkim kryje?

Oficjalnie Dragon nie zdefiniował swojej serii opatrzonej logo Gen2. Wiadomo jedynie, że rozwinięciem skrótu jest nazwa Generation 2, która ma oznaczać nową generację figurek.

Zestawy opatrzone logo Generation 2

  • 6216 — German 1st Cavalry Division (Russia 1941)
  • 6272 — 2nd Division USMC (Tarawa 1943)
  • 6273 — Desperate Defense (Korsun Pocket 1944)
  • 6274 — 1st Luftwaffe Field Division (Novgorod 1944)
  • 6276 — 1st Fallschirmjäger Division (Holland 1940)
  • 6278 — Last Battle (Austria 1945)
  • 6279 — Eastern Front Tank Hunters
  • 6280 — German Mine Detectors
  • 6281 — Germania Regiment (France 1940)
  • 6282 — Hohenstaufen Division (Normandy 1944)
  • 6283 — 1st Fallschirmjäger Division (Holland 1940)
  • 6333 — Ambush! (Eastern Front 1944)
  • 6366 — US Armored Infantry

Jak widać z powyższego zestawienia, seria Generation 2 to niemal wyłącznie figurki żołnierzy niemieckich. Dziwić to specjalnie nie powinno, jako że figurki żołnierzy niemieckich są najbardziej popularne i najłatwiej testować na nich reakcję rynku. Sprawdźmy jednak, czy rzeczywiście figurki z logo Generation 2 zasługują na to określenie.

Nowe podejście, nowe technologie

Opakowanie

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
W przypadku opakowania ciężko mówić o nowych technologiach, ale mimo wszystko zmiany widać. Jak już wspomniałem, pudełka figurek serii Gen 2 są wyraźnie większe, do tej pory spotykane przy zestawach z sześcioma figurkami, zestawami serii Quartermaster czy też z mniejszymi pojazdami i działami.

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Pudełka otwierane są od góry i to ułatwia dostęp do zwiększonej liczby wyprasek. Zwiększonej, bo do zestawów serii Generation 2 dołączane są dodatkowe wspólne ramki z uzbrojeniem i wyposażeniem.

Na spodzie pudełek umieszczono „reklamę” zestawów — zdjęcia detali i wyraźnie opisane różnice w stosunku do standardowych zestawów. Dotychczasowe schematy malowania, umieszczane na spodzie pudełek, są drukowane na ulotkach umieszczanych w środku.

Instrukcja

Tutaj zmian nie ma, Dragon z definicji nie umieszcza instrukcji składania swoich figurek. W zasadzie to podejście słuszne, do złożenia powinna wystarczyć ilustracja z opakowania oraz ulotka ze schematem malowania. W zasadzie, bo początkujący modelarze mogą mieć problem z rozmieszczeniem całego bogactwa oporządzenia, jakie można znaleźć w pudełkach. Na szczęście żołnierze niemieccy są na tyle dobrze opisani w literaturze oraz w serwisach internetowych, że osoby zainteresowane szczegółami nie powinny mieć problemu z odnalezieniem potrzebnych informacji.

Jakość części i wierność odwzorowania

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Cóż… właściwie opis jakości części i wierności odwzorowania można opisać jednym słowem — doskonałość. Dodatkowe ramki z uzbrojeniem i oporządzeniem przygotowane są z fenomenalną dokładnością i pomysłowością, co powinno dać się zauważyć na zdjęciach powyżej.

Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Ciekawostką jest zróżnicowanie surowców użytych do produkcji elementów dodatkowych. Ramka oznaczona literami GB, na której umieszczono m.in. ładownice do różnych typów broni, została wyprodukowana ze standardowego tworzywa. Do produkcji ramki oznaczonej literami GA, na której znajduje się oporządzenie piechoty (menażki, manierki, saperki etc.), zostało użyte tworzywo oznaczone skrótem DS-100. Ten patent Dragona to specjalnie zmodyfikowana odmiana winylu, którą można normalnie obrabiać oraz łączyć standardowymi klejami.

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Tworzywo DS-100 ma matową fakturę i jest delikatnie elastyczne. Pozwala na oddanie detali z precyzją porównywalną do odlewów żywicznych i to daje się zauważyć. Wszelkie nity, klamry, sprzączki czy paski odlane są z niezwykłą dokładnością. Aż żal, że ramka GB, choć także dokładna, nie została również zrobiona z DS-100.

Opcjonalność wykonania

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
W serii Gen 2 Dragon pozostawia modelarzom szerokie pole do popisu. Doskonałe szczegóły broni to nie wszystko, mamy możliwość doklejenia… zamka broni w pozycji otwartej lub zamkniętej. Dzięki temu figurki na dioramach będą wyglądać bardziej wiarygodnie — żołnierz strzelający będzie wreszcie wyglądał inaczej, niż jego kolega trzymający karabin w pogotowiu.

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Kolejne możliwości dają opcjonalne wersje oporządzenia. Otwarte ładownice czy kabury powinny wyeliminować błędy logiczne, gdy oficer strzela z pistoletu, zaś w zamkniętej kaburze tkwi drugi pistolet. To samo dotyczy żołnierzy na polu walki — wreszcie będzie wiadomo, że broń trzeba choć czasem załadować.

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Opcjonalność oporządzenia nie kończy się na ładownicach. Otwarte są również menażki, manierki mają zdjęte kubki, zaś pojemniki na maskę przeciwgazową skleja się z trzech części. Można zatem (po wcześniejszym pocienieniu ścianek) pokazać jej wnętrze, niekoniecznie wypełnione standardową zawartością.

Rewolucyjne podejście

Na takie miano zdecydowanie zasługuje podejście Dragona do dokładności wykonania oporządzenia. Do tej pory zdecydowana większość firm wychodziła z założenia, że skoro element zostanie przyklejony do innego, to miejsce ich styku nie musi być odwzorowane. Oznaczało to konieczność własnoręcznego dorabiania detali lub… prezentowanie ich wyłącznie od jedynie słusznej strony.
Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2

Dragon Generation 2Dragon Generation 2Dragon Generation 2
Jak widać na załączonych obrazkach, Dragon zrywa z tym podejściem. Ładownice do MP 40, mapnik czy płachta przeciwgazowa mają detale odwzorowane z obu stron. To pozwala na niedbałe rzucenie mapnika w kąt pojazdu czy zdjęcie ładownic z pasa i położenie ich obok żołnierza.

Zmiany w figurkach

Generation 2 nie kończy się na dodatkowych ramkach z oporządzeniem i bronią, zmieniono także podejście do projektowania figurek. Dotychczas figurki składały się na ogół z 6 elementów — głowy, tułowia oraz rąk i nóg. Taki podział technologiczny nie pozwalał na wierne oddanie wszystkich detali i nie dawał pola do popisu projektantom.
Nowy podział technologiczny zaowocował figurkami trudniejszymi w montażu, ale daleko bardziej dokładnymi i często mającymi bardziej interesujące pozy. Figurki serii Gen 2 składają się z kilkunastu części — głowa ma doklejaną osobno twarz, co pozwala m.in. na prezycyjne doklejenie i pomalowanie paska od hełmu.
Tułów to dwa elementy plus doklejane osobno poły płaszcza czy kurtki (4 elementy), znajdujące się pod pasem. Doklejane są również kołnierze i kaptury, dzięki czemu nie zlewają się z mundurem i nie ma konieczności wielogodzinnego wycinania detali munduru.
Do rąk doklejane są osobno dłonie, dzięki czemu można lepiej dopasować je do oporządzenia czy sceny, którą chcemy przedstawić. To samo dotyczy nóg — osobno doklejane buty pozwalają na lepszą stabilizację figurki.

Kolejną korzyścią wynikającą ze skomplikowania podziału technologicznego jest możliwość oddania większej ilości detali umundurowania, zwiększenie „elastyczności” figurek i dorzucenie „smaczków”, takich jak np. realistycznie rozerwana nogawka munduru w zestawie 1st Luftwaffe Field Division (Novgorod 1944). Dzięki tym zmianom figurki wyglądają bardziej realistycznie, a przecież o to nam chodzi.

Podsumowanie

Zestawy z logo Gen 2 zdecydowanie warte są swojej ceny. Oprócz doskonale wykonanych figurek otrzymujemy olbrzymią ilość „dobrobytu” w postaci zapasowej broni i oporządzenia, którymi można udoskonalić starsze zestawy. Większość modelarzy klejących figurki niemieckich żołnierzy ma w domu magazyny z takimi elementami i z pewnością chętnie wymieni chlebakopodobne wyroby Tamiyi z lat 70-tych XX wieku na coś, co w znacznie większym stopniu przypomina niemiecki chlebak wz. 31.

Literatura:

  1. Gordon Rottman, Ron Volstad „Niemiecki ekwipunek bojowy 1939–45”, Militaria #3; Editions Spotkania & Bellona